Gwiazdor wyznaje: Brałem narkotyki!
Najpóźniej od czasu legendarnego filmu "Matrix" a jeszcze "Speed", odtwórca głównej roli Keanu Reeves (36) należy do ścisłej czołówki "kultowych" aktorów Hollywoodu. O tym, że mimo swej anielskiej twarzy, Keanu nigdy nie był aniołem, wiadomo od dawna. Prasa publikowała plotki o jego ekscentrycznym stylu życia a nawet o jego orientacji seksualnej. W szumnie zapowiadanym wywiadzie w piśmie "Vanity Fair" aktor zdradza, że "miał piękne przeżycia z narkotykami". Mówi o nieziemskich zjawiskach, które widział, o rozszerzeniu świadomości. Nie dowiadujemy się, co prawda, jakie substancje zażywał, ale narkotyki zażywał regularnie przez pół roku. Keanu ma od lat opinię człowieka bardzo trudnego, rozdartego wewnętrznie. "Aby czymś się zająć i nie myśleć o problemach, robiłem czasem rzeczy, których normalnie nigdy bym nie robił. Na przykład japoński spot reklamowy czy teledysk muzyczny z Paulą Abdul". Czy narkotyczne wyznania będą miały dobry wpływ na jego młodych wielbicieli - z pewnością nie.
O prywatnym życiu, Keanu Reeves nigdy nie mówi. Kiedy 5 lat temu pojawiły się plotki o jego związku miłosnym z producentem muzycznym Davidem Geffenem - na wszystkie pytania wścibskich dziennikarzy odpowiadał: "moja orientacja seksualna nigdy nie będzie tematem publicznym".
Po sukcesie "Matrixa" (planowane są dwa nowe filmy) nakręcił "The Watcher", w którym gra psychopatycznego zabójcę. Film właśnie wchodzi na ekrany.
ŽomeŠ