Zacofana Kalifornia
Cała Polska rżała ze śmiechu, kiedy kilka dni temu, prominentny poseł na Sejm Najjaśniejszej Rzeczypospolitej źle wymówił nazwisko brytyjskiego pisarza i dramaturga - Oscara Wilde. Nieszczęsny poseł "nie posiada języków", stąd nie wiedział, że angielski Wilde wymawia się "uaild". Nie wiedział też z pewnością, że Oscar Wilde był gejem i że należał do długiej galerii wybitnych postaci - które oprócz geniuszu łączyły preferencje seksualne.
Ten właśnie feler, skłonił władze szkolne amerykańskiego stanu Kalifornia do usunięcia z zasobów bibliotecznych 10 książek, które w tytule posiadały słowo "gej".
W odpowiedzi, amerykańska Organizacja Obrony Praw Cywilnych (American Civil Liberties Union) skierowała sprawę do sądu. Zdaniem ACLU, nie można dopuścić do sytuacji, w której urzędy starają się zapobiec pozytywnej informacji o czyichś dokonaniach tylko dlatego, że osoba ta miała odmienne preferencje seksualne. Znaczyłoby to bowiem, że osoba homoseksualna nie mogłaby być odbierana przez młodzież w pozytywnym kontekście. Cenzura narusza także prawo młodzieży do obiektywnej informacji.
Usunięte z księgozbioru pozycje należały do skierowanej do nastolatków serii, noszącej tytuł "Życie znaczących gejów i lesbijek" i zawierały biogramy postaci tak popularnych jak tenisistka Martina Navratilova (foto), ekonomista John Maynard Keynes i pisarze Willa Cather i James Baldwin.
Antygejowskiej czystce w bibliotekach sprzeciwiali się ich pracownicy. Ich zdaniem, usunięta przez homofobicznych kuratorów szkolnych seria przyczyniała się do rozwoju tolerancji i zwalczała rasizm i uprzedzenia.
(PS)