Książka o starzeniu się, zmarszczkach i... miłości
Starość - o tym nie mówi się chętnie. Starość to choroby, utrata atrakcyjności fizycznej, brak energii życiowej. Przemiany cywilizacyjne ostatniego półwiecza zawlekły do naszego życia wirusa zwanego "ageism". Słowo to określa negatywny stosunek do starości, dojrzałości i doświadczenia. Są to oczywiście wartości ogromne, ale nie przecież tak cenne jak młodość i piękno. Bo cóż z tego, że ktoś jest mądry - jeśli jest stary? Pogląd ten jest szczególnie rozpowszechniony w środowisku gejowskim: Od trzydziestki w górę zaczyna się śmierć kliniczna...
Polski rynek księgarski nie oferuje zbyt wiele pozycji, opisujących życie gejów. Życiem homoseksualnych kobiet zajmują się tylko chyba suche opracowania naukowe. Nie mam dlatego, zbyt wielkiej nadziei, że książka Niemki, Traude Bührmann pod tytułem "Faltenweise" - co przetłumaczyć można jako "Zmarszczki" zostanie przetłumaczona na język polski i znajdzie u nas wydawcę.
"Zmarszczki" to seria ośmiu fascynujących wywiadów/rozmów z dojrzałymi kobietami - lesbijkami.
Jest tam więc historia Adaku Gerlach, kobiety która w wieku 60 lat odpisała na ogłoszenie towarzyskie w gazecie. Zadzwoniła na podany numer telefonu. Rozmowa miała na początku zachęcający przebieg. Gdy jednak jej nieznajoma rozmówczyni dowiedziała się ile Adaku ma lat - stwierdziła krótko "nieee, jesteś za stara...". Sama Adaku nie ma problemów z wiekiem. Wręcz przeciwnie. Korzysta z wolności, jaką przyniosła jej emerytura. Może spać tak długo jak chce, spacerować, spotykać się z znajomymi. I uczestniczyć w spotkaniach grupy "Safia 60+". Grupę tę założyły kobiety-lesbijki, które nie mają zamiaru ulec terrorowi kultu młodości. Wszystkie kobiety, opisane w "Zmarszczkach" bardzo późno przeżyły swój "coming out". Często mają za sobą dziesiątki lat małżeństwa, odchowane dzieci. Sama Adaku przeżyła co prawda jako 17-latka związek z kobietą, ale zakopała się potem w małżeństwie, ulegając presji rodziny i otoczenia. Dopiero w jesieni życia uczy się swej prawdziwej tożsamości. Z jaki rezultatem? Mówi, że miłość odczuwać można nawet w wieku 90 lat!
Inna postać książki, Inge Krause, pielęgniarka w domu starców, ma 59 lat. Dopiero kilka lat temu odkryła swą seksualną orientację. Nie odważyłaby się co prawda publicznie do niej przyznać - ale życie i tak nabrało dla niej zupełnie nowych barw. Lub 81-letnia była nauczycielka Elisabeth Heitkamp, która swą inność czuła już od 14 roku życia, lecz słowo "lesbijka" usłyszała dopiero jako 50-cio latka! Albo też 61-letnia Nina Rossi, która z miłości dla kobiety wyemigrowała z Austrii do Niemiec...
Wszystkie osiem historii, opisanych w książce Traude Bührmann "Zmarszczki" to fascynująca, pełna niesłychanego napięcia przygoda życia.
Szkoda, że nie ukaże się (?) na polskim rynku księgarskim. Bo przecież - konflikt młodości z wiekiem dojrzałym jest uniwersalny...
Traude Bührmann
Wydawnictwo Krug & Schadenberg
ISBN 3-930041-22-7, cena 34 DM
Gabriela Ruszkowska-Meier (Kolonia)