logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
16.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
3

Czytelnia: Baby Neumann

Z mamuśką na paradzie...

Dodano: 15.05.2007, Aktualizacja: 15.05.2007

Jak co roku w Berlinie i wielu innych miastach na całym świecie odbywają się wielkie parady dla uczczenia dnia, w którym na Christopher Street odbyła się pierwsza demonstracja gejów i lesbijek; jest to rodzaj naszego branżowego święta niepodległości. Zawsze chciałem być na takiej paradzie, ale brakowało mi energii na taka wyprawę do stolicy, by włączyć się w defiladę dumnych gejów. Decydujący impuls, by mimo wszystko wziąć udział w tym spektaklu, przyszedł jednak z zupełnie nieoczekiwanego kierunku...

Jak co roku w Berlinie i wielu innych miastach na całym świecie odbywają się wielkie parady dla uczczenia dnia, w którym na Christopher Street odbyła się pierwsza demonstracja gejów i lesbijek; jest to rodzaj naszego branżowego święta niepodległości. Zawsze chciałem być na takiej paradzie, ale brakowało mi energii na taka wyprawę do stolicy, by włączyć się w defiladę dumnych gejów. Decydujący impuls, by mimo wszystko wziąć udział w tym spektaklu, przyszedł jednak z zupełnie nieoczekiwanego kierunku. Rankiem o wpół do ósmej dzwonek telefonu wyrwał mnie gwałtownie ze snu, w którym Christian Slater i Tom Cruise odgrywali wcale niepoślednie role. Od razu rozbudziłem się, gdyż jeśli telefon terkocze o tak niechrześcijańskiej godzinie, to może być wyłącznie mój przyjaciel Karol dzwoniący w miłosnej rozpaczy z jakiejś knajpy, gdzie całą noc próbował się pocieszać wódką i orzeszkami ziemnymi, albo też - moja mamusia.  - Baby, dziecko drogie; chyba cię nie obudziłam? - Ależ skąd, mamusiu, od paru godzin jestem już na nogach. Amerykańscy naukowcy stwierdzili, że ludzie wstający regularnie o czwartej nad ranem żyją średnio trzydzieści minut dłużej. - Drogie dziecko, zawsze gdy słyszę tak miłe słowa z twoich ust, kocham cię jeszcze bardziej. Ale teraz słuchaj, czemu dzwonię: przeczytałam w gazecie, że nasilają się ostatnio napady na was... noo - tych... homoseksualistów (boże, jak ja nienawidzę tego określenia, czy nie moglibyście sobie znaleźć jakiejś sympatyczniejszej nazwy?) i oni tu piszą, że te napady się nasilają. Co to ma znaczyć? Czy znów zaczęły się w Niemczech brunatne czasy, a cały naród tego nie zauważył? Baby, najwyższy czas, by temu wszystkiemu przeciwdziałać! Jedziemy do Berlina i weźmiemy udział w paradzie. Ci naziści muszą widzieć, jak nas jest dużo. - Jak nas jest dużo? - odpowiedzłem - Rozchodzisz się z tatą dla jakiejś kobiety? - Nie łap mnie za słówka, dziecko drogie, dobrze rozumiesz, o co mi chodzi! - Zaistniejmy publicznie, czy coś takiego; to głosili ci... no... homoseksualiści już przed dwudziestu laty. No więc zaistniejmy! - Chcesz mnie upubliczn...   ( Pozostało znaków: 8950 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186619   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku