Bardzo subiektywne zestawienie znanych osób LGBTQ+ z niepełnosprawnościami, a także pytanie "czy jesteśmy niewidzialni" pozostawione bez odpowiedzi.
Piątego maja w całej Europie obchodzony jest Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Z Niepełnosprawnościami znany z angielskiego również jako Europejski Dzień Niezależnego Życia. Pierwszy raz wydarzenie to miało miejsce we Francji ponad trzydzieści lat temu i od tamtej pory ma przypominać o szacunku, równości i niezależności.
Dni takie jak ten są niezwykle istotne. Osoby z niepełnosprawnościami są często niewidzialne dla społeczeństwa lub traktowane jak inspirational porn, czyli przez pryzmat swoich wzruszających, ciężkich historii, które pokazują, że inni mają gorzej. To podejście jest niestety wciąż bardzo popularne, mimo że w mediach (w ślimaczym tempie, ale jednak...) zaczyna pojawiać się reprezentacja z prawdziwego zdarzenia - tutaj można przywołać, chociażby Netflixowy serial Ryana O'Connella - Special, który opowiada o geju żyjącym z porażeniem mózgowym. Swoją drogą to świetna produkcja, pisana przez kogoś, kto rozumie temat, więc polecam.
No właśnie, a co z queerowymi osobami z niepełnosprawnościami? Czy jesteśmy "podwójnie" niewidoczni dla reszty społeczeństwa? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, chociaż obie te kwestie umykają czasami ludziom, z którymi rozmawiam. Zabawnie słuchać wypowiedzi ludzi na temat danych mniejszości, gdy jest się jedną z nich. Ale przecież nie poruszam się na wózku i nie mam zielonych włosów, więc to jakby... nie o mnie mowa, prawda?
Tak samo jak queerowość, tak i niepełnosprawność ma różne odcienie i kształty. Powinno być to najbardziej oczywistą rzeczą na świecie, ale niestety nie jest. Tu pojawia się pojęcie intersekcjonalności, czyli nakładania się ze sobą dyskryminacji ze względu na różne czynniki. Pozwolę sobie zacytować wypowiedź Zuzanny Bartoszek z wywiadu dla Krytyki Politycznej:
Choć te ciałopozytywne kampanie polegają często na tym, że są sexy dziewczyny, z których robi się taki bukiecik – jedna ciemnoskóra, jedna grubawa i jedna z bielactwem. A w rzeczywistości często jest tak, że rodzisz się grubą, czarną dziewczyną z bielactwem albo łysą z atopowym zapaleniem skóry, albo innym zestawem.
Dlatego właśnie szukam takich intersekcjonalnych reprezentacji w kinie, telewizji i właściwie wszędzie, gdzie tylko mogę. Nie wyobrażacie sobie, jak ucieszyło piętnastoletnią mnie, gdy odkryłam, że Frida Kahlo nie dość, że była (pomimo swoich wad) queerową ikoną, to jeszcze nosiła tak samo paskudne buty ortopedyczne, jak ja! Również tak trafiłam na wspomniany wcześniej Special - spragniona dobrego przedstawienia w mediach. Chłopak, myślący o Grinderze podczas rehabilitacji? O to mi chodzi, coś cudownego!
...ale to mało. Mało tej reprezentacji, więc kto jeszcze?
Viktoria Modesta. Wiele osób może nawet nie wiedzieć, że ją zna, bo znacznie bardziej znana jest z wizerunku, niż z nazwiska. Stroje w stylu wczesnej Lady Gagi, lateksowe gorsety, wysokie buty i najbardziej stylowe protezy, jakie można sobie wyobrazić. Szpikulce, steampunk, estetyka rodem z Ex Machiny. Viktoria jest biseksualną, brytyjską piosenkarką łotewskiego pochodzenia, a oprócz tego zajmuje się modelingiem. I chociaż teraz nie jestem wielką entuzjastką jej muzyki, to przyznaje, że jej postać była dla mnie bardzo ważna, bo "odczarowała" mi wizerunek kobiecej niepełnosprawności.
Marshy P. Johnson mam nadzieję, że nie muszę przedstawiać. Ikona transpłciowości, jedna z najpopularniejszych aktywistek LGBTQ+ w historii, znana najbardziej z zaangażowania w demonstracje Stonewall w 1969 roku. Wiele źródeł wskazuje na jej niepełnosprawności, a ona sama była współzałożycielką organizacji STAR (Street Transvestite Action Revolutionaries). Ten radykalny kolektyw skupiał się m.in. na transpłciowych osobach z niepełnosprawnościami, ale także na pomocy dla bezdomnej queerowej młodzieży.
Jessicę Kellgren-Fozard odkryłam całkiem przypadkowo, prawdopodobnie szukając informacji o modzie vintage. Co chciałam, to znalazłam, dowiedziałam się, jaką bieliznę nosiło się w latach 50., ale oprócz tego okazało się, że Jessica prowadzi zróżnicowany i przystępny kanał na Youtubie. Obok filmiku o retro fryzurach, znalazłam treści o historii LGBTQ+, o queerowym kinie, o doświadczeniach związanych z byciem lesbijką i w końcu wyjątkowo szczere treści o niepełnosprawności. Teraz Jessica oraz jej żona Claudia, spodziewają się dziecka, więc youtuberka już dzieli się doświadczeniami queerowego prawie-rodzica z niepełnosprawnościami. A ja, mimo że zwykle nie angażuję się w życia osób, które znam tylko "z internetu", to tym razem robię (myślę, że słuszny) wyjątek.
Jest jeszcze wiele kwestii dotyczących reprezentacji osób z niepełnosprawnościami, których nie udało mi się poruszyć. Nie byłoby to możliwe, jako że ogranicza mnie limit słów i nie jest to czas na pisanie książki. Tym bardziej że moje doświadczenia są bardzo konkretne i każda tego typu historia jest inna. Mam jednak nadzieję, że pojawi się w najbliższym czasie jeszcze więcej osób, filmów, postaci, wszystkiego, o czym trzeba będzie w tym kontekście napisać. Mój głód reprezentacji nadal nie został zaspokojony i długo nie będzie.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL