W rozmowie z trzema znanymi infuencerami i influencerkami LGBTQ+ próbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje dobra platforma internetowa dla młodych osób z queerowej społeczności.
Kolejna osoba, z którą miałam okazję porozmawiać, to Daria Lenartowicz, siedemnastoletnia Tiktokerka, najmłodsza, jaką poprosiłam o rozmowę. Swoje filmiki publikuje pod nazwą @lenartowicz_daria. Na swoim profilu Daria umieszcza głównie treści humorystyczne oraz dokumentuje swój związek z jej dziewczyną Kornelią. Jej perspektywa była dla mnie szczególnie ważna, bo zadając pytanie, czy Tiktok jest dobrym miejscem dla queerowych nastolatków, naturalnie interesowało mnie zdanie ich samych.
Daria L.: Na co dzień nie spotykam się z wielkim hejtem. Oczywiście, jak jakiś filmik stanie się bardzo popularny i wleci na stronę główną, gdzie różne osoby go mogą zobaczyć, to wtedy tak, ale nie odczuwam tego jakoś bardzo. Tiktok teraz ukrywa dużo komentarzy, zwłaszcza tych negatywnych. Dlatego też ludzie czasami wyszukują mojego instagrama, żeby tam mi dokuczyć, bo instagram takich komentarzy ani wiadomości nie usuwa. Jestem przyzwyczajona, haters gonna hate!
Zapytałam Darię o to, czy Tiktok jest dobrą platformą dla osób LGBTQ+?
Daria L.: Tiktok wcale nie jest tak bezpieczny, jak mogłoby się wydawać. Jest tam strasznie dużo osób, które negują wszystko. Nie polecałabym osobie o słabych nerwach nagrywania na Tiktoku. Ludzie czują się bezkarni i piszą hejty każdemu, niezależnie od orientacji, poglądów itp.
Daria opowiedziała mi o przypadkach dwunasto-, trzynastoletnich Tiktokerek, które padały ofiarami mowy nienawiści. Ze względu na bezpieczeństwo, zdecydowałam się nie podawać ich danych. Z wypowiedzi Darii wynika, że nie były to "tylko" negatywne komentarze, ale również przeróbki, parodie i publiczne wyśmiewanie.
Czy istnieje w takim razie inna platforma, na której nastolatki mogą mówić o swojej orientacji, o nieheteronormatywności, tranzycjach itd.?
Daria L.: Szczerze, nie mam pojęcia. Wszędzie ktoś może napisać ci negatywny komentarz. Na Tiktoku tak samo. Z jednej strony oczywiście, trzeba być przygotowanym na hejt, ale z drugiej ja, przez mówienie o mojej orientacji, poznałam bardzo dużo wartościowych ludzi, z którymi pomagamy sobie nawzajem. Wymieniamy się doświadczeniami, utrzymujemy kontakt, dodajemy sobie otuchy. Poza tym Tiktok nauczył mnie wielu rzeczy. Myślę, że gdyby nie te filmiki, nie wiedziałabym, jak ważne jest pytanie o zaimki, albo czym właściwie jest niebinarność.
Moja kolejna rozmówczyni również ma na imię Daria, Daria Jonc, więc dla rozróżnienia, będzie Darią J. Oprócz Tiktoka @gyals_life, którego prowadzi ze swoją dziewczyną, Magdą, obie udzielają się również na Youtubie i Instagramie, gdzie publikują treści ze swojego życia. Poprosiłam Darię o rozmowę, jako że jej liczba obserwatorów jest imponująca. Za tym rzecz jasna idzie odpowiedzialność, ale też niebezpieczeństwo związane z hejtem.
Daria J.: Ostatnio rzeczywiście zauważyłam, że zrobił się jakiś trend na to, żeby pisać pod naszymi filmikami rzeczy w stylu "Daria będzie z chłopem", "Daria zasługuje na chłopaka, a Magda na nikogo". Irytuje mnie to, bo te komentarze podważają fakt, że jestem lesbijką i uderzają w Magdę. Nadal, wydaje mi się, że więcej jest tych tolerancyjnych osób, które piszą nam, że dzięki nam nauczyli się tolerować naszą społeczność, bo wcześniej byli niedoinformowani. Co jest zabawne, największy hejt dostajemy od osób ze społeczności LGBT. Piszą, że nie jestem prawdziwą lesbijką, podważają to przez mój wygląd itd.
Czyli nie czujesz się bezpiecznie na Tiktoku?
Daria J.: Nie do końca. Tam jest takie przyzwolenie na bycie hejterem. Dochodzi do skrajnych sytuacji. Ogrom tych osób jest wspierających, naszą widownią są głównie matki z dziećmi, ale druga strona medalu, to jest właśnie hipokryzja ze strony naszej społeczności LGBTQ+. Czasami widzę, że na żywo te osoby głoszą coś innego, niż to, co piszą w komentarzach. Wiem, że na ulicy, gdyby działa nam się jakaś krzywda, to te osoby by nam pomogły, a z drugiej strony widzę, co piszą pod filmikami.
Daria Jonc podpisuje się również pod tym, co powiedział o różnicy między Instagramem a Tiktokiem Kacper.
Daria J.: Instagram jest aplikacją dla tych starszych osób, na Tiktoku jest dużo dzieci, dlatego na tej pierwszej platformie powstają wielkie wywody. Na Tiktoku komentarze mają limity znaków, więc te hejty są dosyć proste i ograniczają się do napisania, że jesteś głupia. Na Instagramie ludzie "produkują się" w tych komentarzach.
Poruszyłyśmy w rozmowie również temat słynnego trendu na wychodzenie z szafy za pomocą śpiewania piosenek mających sugerować, że ktoś jest osobą nieheteronormatywną. Tiktokerzy i Tiktokerki często nagrywają reakcje swojej rodziny i przyjaciół na taki niespodziewany coming out. Zapytałam Darię, czy taka forma ujawniania się jest bezpieczna?
Daria J.: Wydaje mi się, że teraz właściwie wszystko jest niebezpieczne, niezależnie od tego, czy jesteś hetero, czy homo. Im więcej takich akcji się dzieje, tym bardziej normalne się to staje. Jak my zaczynałyśmy być na Tiktoku, to to było strasznie dziwne. Potem coraz więcej osób w taki sposób się outowało. Teraz oczywiście wszyscy twierdzą, że to jest moda, że wszyscy są LGBT, bo to jest moda. A co do tego, czy istnieje dobra platforma do takich rzeczy, wydaje mi się, że nie ma dobrej platformy. Tinder też nie jest do końca bezpieczny. Wydaje mi się, że źle szukamy. My jako społeczność szukamy swojej bańki, a powinniśmy zacząć od pytania: dlaczego my jej szukamy? Bo jest niebezpiecznie. Powinniśmy zacząć od tych ludzi, przez których się nie czujemy bezpiecznie. Według mnie powinniśmy to normalizować, pokazywać, że to okej, że jesteśmy częścią LGBTQ+, ale rozumiem, że do tego jeszcze długa droga.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Fraza, którą słyszałam od moich rozmówczyń i rozmówców najczęściej, to zdecydowanie "To zależy". Jest to absolutnie zrozumiałe, biorąc pod uwagę złożoność problemu, jakim są social media. Na pewno zaskoczyło mnie, jak wiele zagrożeń wypunktowali/ły. Oczywiście, Tiktok może być bardzo edukujący i poszerzający horyzonty, ale na pewno jest również podatny na hejt. Na pewno jest platformą bardziej LGBTQ+ friendly, niż na przykład Facebook, jednak nadal trzeba mieć na uwadze, że jak na każdej platformie, i tu możemy paść ofiarą mowy nienawiści. Wszyscy Tiktokerzy i Tiktokerki z którymi rozmawiałam, są zgodni, że problem nie leży w mediach społecznościowych, a w tym, jakie nastawienie do osób queer ma społeczeństwo, jak jest edukowane i wychowywane.
Niedziela, 18.06.2023 Żart, który podzielił Polskę na pół - czy ataki na Krzysztofa Daukszewicza są uzasadnione?
Piątek, 02.07.2021 Nie dziel się hejtem i homofobią! Jak reagować na mowę nienawiści w internecie.
Wtorek, 02.03.2021 Projekt Squeerrel, czyli osoby z liceum w Malborku edukujące na temat społeczności LGBTQ
Wtorek, 08.09.2020 Kuratorka Barbara Nowak: NGO'sy dają dzieciom narkotyki i hormony, namawiają do ucieczki z domów
Środa, 03.06.2020 Masz pytania o transpłciowość? Zadaj je transpłciowej osobie
Nie zgodzę się z tobą - Daria na swoim profilu często wspomina o swojej dziewczynie, a np. na swoich live'ach prowadzi dyskusje nt. lgbt z osobami nie tolerującymi tej społeczności.
ludzie będą wyrażać swoje opinie które nie zawsze muszą być pozytywne.