"Jeśli macie jakieś pytanie jak to jest być osobą transpłciową w Polsce, jeśli coś jest niejasne, jeśli nawet nie do końca 'to popieracie', ale chcecie zrozumieć i jesteście gotowi mnie nie obrażać - pytajcie. Jestem prawdziwa" - napisała transpłciowa Maja na Twitterze. Publiczny coming out i tym bardziej otwarcie się na pytania w obecnych czasach wymagają odwagi, jednak - o ile nie zagraża to naszemu bezpieczeństwu - wszystkie i wszyscy powinniśmy podążać śladami Mai. Droga jest długa i wyboista, ale im nas będzie więcej, tym łatwiej będzie przecierać szlaki.
Wielokrotnie na QUEER.PL pojawiały się teksty, w których informowaliśmy o wynikach badań mówiących, że widoczność osób LGBTQ zwiększa społeczną akceptację. Na większą skalę w ten sposób działa równość małżeńska, na mniejszą - ale równie, jeśli nie paradoksalnie bardziej, istotną - coming outy, zarówno osób publicznych, jak i każdego i każdej z nas.
W obliczu trwającej i wciąż się nasilającej nagonki prowadzonej przez partię rządzącą i Kościół, widoczność jest wyjątkowo ważna, ale i wymaga jeszcze większej odwagi niż we względnie "normalnych" czasach. Ale jak pokazywać, że jesteśmy i kim jesteśmy, skoro trwa pandemia i Marsze Równości zostały albo odwołane, albo przełożone na późniejszy termin? Odpowiedź jest prosta: media społecznościowe.
Transpłciowa Maja Heban rozpoczęła trwający Miesiąc Dumy pisząc na Twitterze, że chętnie odpowie na pytania dotyczące swojej tożsamości płciowej: "Jeśli macie jakieś pytanie jak to jest być osobą transpłciową w Polsce, jeśli coś jest niejasne, jeśli nawet nie do końca 'to popieracie', ale chcecie zrozumieć i jesteście gotowi mnie nie obrażać - pytajcie. Jestem prawdziwa".
Coming out na publicznym profilu w mediach społecznościowych, gdzie traci się kontrolę nad tym, kto i kiedy może to zobaczyć, wymaga ogromnej odwagi, świadomości potencjalnych konsekwencji i pewności, że taki krok jest dla danej osoby bezpieczny. Maja nie tylko wprost napisała o swojej tożsamości płciowej, ale i zaoferowała pomoc w zrozumieniu i edukowaniu - a pamiętajmy, że w 2020 roku, kiedy powszechny jest dostęp do nieskończonych źródeł wiedzy za pomocą internetu, edukowanie innych o transpłciowości nie jest obowiązkiem transpłciowych osób, tak samo jak edukowanie białych o rasizmie nie jest obowiązkiem czarnoskórych, czy o homoseksualności - osób homo.
Jeśli macie jakieś pytanie jak to jest być osobą transpłciową w Polsce, jeśli coś jest niejasne, jeśli nawet nie do końca "to popieracie", ale chcecie zrozumieć i jesteście gotowi mnie nie obrażać - pytajcie. Jestem prawdziwa.#PrideMonth #LGBTQ #LGBT
W rozmowie z nami Maja przyznała, że nie spodziewała się zainteresowania tematem: "Mam swoje grono obserwatorów i raz na jakiś czas piszę jakiegoś wkurzonego posta o tym, jak to mam dość obecnej sytuacji w kraju". To właśnie te emocje skłoniły ją do zaoferowania pomocy w zrozumieniu transpłciowości i sytuacji osób trans: "Pogarszająca się atmosfera nienawiści sprawiła, że od jakiegoś czasu staram się bardziej angażować i przeobrazić swój couchtivism w coś bardziej namacalnego". Pytania faktycznie zaczęły się pojawiać pod tweetem, a Maja - zgodnie z obietnicą - konsekwentnie i rzetelnie na nie odpowiada.
Tweet nie jest internetowym coming outem Mai - to ma już za sobą. Temat transpłciowości jednak nie jest w Polsce wystarczająco widoczny, w kontekście sytuacji i praw osób LGBTQ mówi się głównie o pierwszych dwóch literkach akronimu, a w mainstreamowej dyskusji w centrum znajdują się geje. Często potrzeba tragedii, jak samobójstwo Milo Mazurkiewicz, by temat został poruszony - i zniknął równie szybko, jak się pojawił. Praca do wykonania na rzecz widoczności osób transpłciowych jest ogromna i obowiązek jej wykonywania powinien - zgodnie z ideą intersekcjonalności - należeć do nas wszystkich, a za przykład powinny służyć nam takie osoby, jak Maja, która przyznała: "Wiem, że tematyka transpłciowości jest dla wielu osób niezrozumiała, stąd moja wola, żeby nawiązać dialog z ludźmi, którzy chcą się czegoś dowiedzieć, ale nie wiedzą, jak zapytać".
Piszę o Mai z nadzieją, że jej inicjatywa zainspiruje osoby, których sytuacja życiowa jest wystarczająco stabilna, że mogłyby pozwolić sobie na coming out w mediach społecznościowych. Każdy taki krok przybliża nas do równości - droga jest długa i wyboista, to fakt, ale nie jest nie do przejścia. Być może tweeta takiego, jak ten napisany przez Maję, zobaczy jakiś transpłciowy (czy nieheteroseksualny w przypadku coming outu osoby niehetero) nastolatek i sprawi to, że poczuje się zrozumiany i odnajdzie nadzieję, że może być lepiej. Albo może przeczyta to rodzic takiego dzieciaka i postanowi zadać pytanie, które pomoże mu zrozumieć swoją pociechę. Albo po prostu inna dojrzała osoba nieheteronormantywna zobaczy i stwierdzi, że też chciałaby pomóc i również się ujawni. Maja też wyraża podobną nadzieję, co ja: "Jeśli uda się dotrzeć do kogoś spoza mojego bąbelka lewicowych, queerowych sojuszników, to będę szczęśliwa". Jeśli to nie zagraża naszemu bezpieczeństwu - wychodźmy z ukrycia. Rozmawiajmy z ludźmi. Jeśli nam było trudno, nasz coming out może sprawić, że choćby jednej osobie, która przyszła po nas, będzie łatwiej. Pokazujmy, że jesteśmy - bo jesteśmy i mamy prawo do bycia zrozumianymi i do godnego życia.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
(ab)
Piątek, 28.01.2022 Znany magazyn przeprosił córkę Piotra Jaconia: Ktoś uznał, że o transpłciowości można na skróty
Piątek, 10.09.2021 Korony Równości 2021 KPH rozdane. Maja Staśko, Maja Heban, Robert Biedroń - kto jeszcze został wyróżniony?
Poniedziałek, 02.08.2021 Gazeta Wyborcza odpowiada na oskarżenia o transfobię. Maja Heban: "To jest dramat"
Środa, 10.03.2021 Tranzycja.pl - ruszyła baza wiedzy o transpłciowości
Wtorek, 02.03.2021 Projekt Squeerrel, czyli osoby z liceum w Malborku edukujące na temat społeczności LGBTQ
Nie każda osoba korygująca płeć chce być out, niektórzy chcą nie odstawać od innych pod tym względem.
AMEN, SIOSTRO!!! ♥
Nie każda osoba korygująca płeć chce być out, niektórzy chcą nie odstawać od innych pod tym względem.
Oczywiście nie jest niczyim obowiązkiem, ale też oburzanie się, posądzanie o ignorancję foch i ucinanie dyskusji, bo przecież mamy internet i 21 wiek, artykuły i filmiki na youtube typu: "jakich pytań gejowi zadawać nie wypada" itp. też jest głupie. Bo w internecie można znaleźć wszystko: i rzetelne informacje, i totalne brednie, a nie każdy umie odróżnić jedno od drugiego, poza tym jeśli ludzie nadal pytają i mają wątpliwości to znaczy że wiedza z internetów nie jest wystarczająca. Więc jak ktoś ma możliwość, chęć i odwagę edukować innych to super, tak więc wielki szacun dla Mai.