Czy wina może wynikać z własnego instynktu przetrwania? Nowy film japońskiego reżysera Kôjiego Fukady poddaje motyw winy i radzenia sobie z nią analizie.
"Zaginiona dziewczyna" to nowy film Kôjiego Fukady, reżysera nagrodzonych w Cannes "Osaczonych". Ponowna współpraca twórcy z aktorką Mariko Tsutsui zaowocowała dziełem poddającym analizie kwestię winy i radzenia sobie z nią.
Główną bohaterkę poznajemy jako Risę Uchidę, jednak nie jest to jej prawdziwe nazwisko. Szybko staje się jasne, że wydarzenia w filmie nie są przedstawione w porządku chronologicznym. Jedynym szczegółem, który pozwala nam się zorientować, kiedy dzieje się akcja, są fryzury Risy - czy raczej Shirakawy Ichiko, bo tak naprawdę nazywa się bohaterka.
W chronologicznie wcześniejszych wydarzeniach Ichiko, życzliwa i empatyczna kobieta, pracowała jako pielęgniarka, zajmując się artystką w podeszłym wieku, Tôko Oishi. Ichiko była traktowana prawie jak członkini rodziny starszej pani, nawiązując szczególnie bliską relację z jej starszą wnuczką o trudnym charakterze, enigmatyczną Motoko, i pomagając nastoletniej Saki w nauce. Życie bohaterki wydaje się być stabilne i szczęśliwe - lubi swoją pracę, dogaduje się z współpracowniczkami, jest zaręczona z lekarzem. Wszystko się psuje, kiedy bez śladu znika Sako, po czym odnajduje się tydzień później cała i zdrowa, a aresztowany zostaje Tatsuo, siostrzeniec Ichiko.
Bohaterka czuje się za wszystko odpowiedzialna - to ona przedstawiła sobie Sako i Tatsuo. Jednak Motoko, czująca do pielęgniarki coś więcej niż tylko platoniczną sympatię, odwodzi ją od pomysłu ujawnienia swojego powiązania z porywaczem - dziewczyna nie chce, by Ichiko zniknęła z życia jej rodziny, chcąc zatrzymać ją blisko siebie.
Akcja filmu rozwija się niezwykle wolno - to dzieło dla prawdziwych koneserów i koneserek, potrafiących docenić zwolnione tempo akcji i stopniowe ujawnianie się wnętrza bohaterki. Świetna rola Mariko Tsatsui pozwala nam dostrzec w Ichiko głębię, której nie przedstawia sama historia. Reżyser nie skupia się na porwaniu ani na tym, czy Ichiko miała coś więcej z tym wspólnego niż przypadkowe przedstawienie Tatsuo z Sako. Zamiast tego w filmie znajdziemy refleksję dotyczącą pojawienia się winy w wyniku skomplikowanej sytuacji i własnego instynktu przetrwania.
(red)
Sobota, 28.10.2023 “Silver Haze”: o dwóch takich, co bały się bliskości [RECENZJA]
Czwartek, 23.03.2023 Francois Ozon zamienił lesbijską miłość w gejowski dramat. „Peter Van Kant” to nietypowy remake kontrowersyjnego filmu
Środa, 09.02.2022 Polecamy walentynkowe filmy LGBTQ+: na pierwszą, dziesiątą i setną randkę z Tindera... lub z przyjaciółmi
Piątek, 09.10.2020 Jeśli poznasz "Sekret bogini Fortuny", będziesz w stanie zatrzymać ukochane osoby przy sobie na zawsze
Środa, 20.09.2017 Nie ma sytuacji bez wyjścia. Premiera „Pięknego kraju"