"Spotkałem Jonathana na jednej z ulic Tel Awiwu i od razu oczarowała mnie jego energia. Skontaktowałem się z nim przez Facebooka i zaaranżowałem spotkanie w hotelu (...) Byłem bardzo podekscytowany tym, że dowiem się o nim czegoś więcej, a kiedy dotarłem na miejsce on objawił mi się cały… Dosłownie" - mówi w rozmowie z nami Tomer Heymann, reżyser filmu dokumentalnego o gwieździe gejowskiego przemysłu pornograficznego, Jonathanie Agassi.
Jak zrodził się pomysł nagrania filmu o gwieździe filmów pornograficznych?
Spotkałem Jonathana na jednej z ulic Tel Awiwu i od razu oczarowała mnie jego energia. Skontaktowałem się z nim przez Facebooka i zaaranżowałem spotkanie w hotelu, w którym się zatrzymywał w Tel Awiwie. Byłem bardzo podekscytowany tym, że dowiem się o nim czegoś więcej, a kiedy dotarłem na miejsce on objawił mi się cały… Dosłownie. Miał na sobie tylko mały ręcznik, którym zakrywał penisa. Zapytał o moje fantazje seksualne. Od razu zapewniłem go, że jedyne czego chcę, to wejść w jego życie, dowiedzieć się tego kim jest naprawdę, chciałem to udokumentować.
Zgodził się?
Odmówił mi. Powiedział, że jego matka nigdy nie zgodziłaby się na "ujawnienie" go w filmie. Dodał: "Jeśli jesteś w stanie przekonać moją mamę – wchodzę w to".
I udało Ci się?
Przekonałem ją.
Jak układała się wasza dalsza współpraca?
Jonathan pozwolił mi uczestniczyć w swoim życiu, pokazując wszystko z łatwością i swobodą. Moim celem było zrozumienie co kryje się za wizerunkiem idealnej gwiazdy. Czyli tak jak postrzegają go miliony osób na całym świecie.
Jonathan wydaje się bardzo zadowolony z tego czym się zajmuje. Zdaje się, szczególnie na początku, że to lubi, że chce zawsze być najlepszy…
Mam wrażenie, że Jonathan czuje się dobrze z eksponowaniem swojego ciała. Dla niego naturalne było pozowanie przed moją kamerą, ale nie poszukiwałem tylko fizyczności. Wraz z rozwojem naszej relacji, nie tylko jak pomiędzy reżyserem i aktorem, ale jako przyjaciół, Jonathan poczuł się dużo bardziej komfortowo z wyrażaniem również swoich emocji.
Film, jego tematyka, przez wiele osób może być postrzegana jako kontrowersyjna. Czy jest taka dla Ciebie?
Rozważając to, że "pornografia" jest takim "tematem tabu" film zdecydowanie może zostać nazwany kontrowersyjnym. Jonathan pokazał mi kulisy przemysłu pornograficznego, nad którymi panował. Byłem zszokowany odkryciem i byciem bliskim świadkiem pokazów seksu na żywo, ale jeszcze bardziej przytłaczające było dla mnie kiedy pierwszy raz zauważyłem problemy z narkotykami, bałagan emocjonalny i to, jak Jonathan był niestabilny. Z czasem zdałem sobie sprawę, że filmuję czyjeś bardzo intensywne życie, razem ze wszystkimi wzlotami, ekscytacjami, ale również kłopotami i problemami, które obejmowały uzależnienie Jonathana i trudną relację z ojcem. Nie podzielenie się z tym z widzami byłoby wyrazem hipokryzji z mojej strony. Naprawdę mnie to zszokowało, ale uświadomiłem sobie, że to ważny aspekt życia Jonathana. Martwiłem się o niego. Chciałem go chronić. Równocześnie nie chciałem stworzyć fałszywego obrazu pełnej sukcesów gwiazdy porno. Starałem się zbalansować moje przywiązanie do Jonathana i zaangażowanie w produkcję.
Prawdopodobnie drugą po Jonathanie najbardziej charakterystyczną osobą występującą w Twoim filmie jest Anna, jego matka i rzucająca się w oczy bliska relacja pomiędzy nimi.
Na samym początku powiedziałem Annie i Jonathanowi, że to oni zdecydują o granicach filmu, o tym jak daleko zajdziemy. Spędziliśmy razem wiele czasu co pozwoliło im obojgu poczuć się komfortowo ze mną i z kamerami więc ujawnienie prawdy o życiu Jonathana, jego karierze, życiu prywatnym i bliskiej relacji z matką było jedynym sposobem żeby pozostać uczciwym.
Dla mnie osobiście chyba najbardziej szokującym momentem był ten, w którym Jonathan przyznał się, że był w dzieciństwie wykorzystywany i zostaje pokazana jego trudna relacja z ojcem. Zdaje się, że od tego momentu w filmie zaczynają być pokazywane rzeczy, o których mówiłeś. Jonathan już nie jest tylko pełną sukcesów gwiazdą filmów dla dorosłych.
Zdecydowanie istnieje bariera i emocjonalne wyparcie w relacji Jonathana i jego ojca. Za każdym razem kiedy poruszyłbym ten temat on odpowiadał: "Mój ojciec nie zrobił niczego, mój ojciec nie jest związany z moją decyzją o robieniu porno". Odkrycie tego, że był molestowany zniosło barierę pomiędzy mną, a Jonathanem, ale potwierdziło, że wypierał te wspomnienia bardzo głęboko. W filmie można zobaczyć jak spotkanie z ojcem powoduje, że Jonathan popada w zapomnienie. Gdy pojawiają się myśli o porzuceniu, przebaczeniu i akceptacji, Jonathan musi stanąć twarzą w twarz z wypieranymi emocjami.
Jak podsumowałbyś swoją współpracę z Jonathanem?
Ten film był bardzo ubogacającym doświadczeniem. Przeszedłem przez tyle uczuć, zaangażowałem się finansowo i emocjonalnie w wiele kryzysów. Nie mogę oddzielić Anny i Jonathana od siebie. Pozostali głęboko w moim sercu. Razem przeżyliśmy wzloty i upadki. Depresję, szczęście, lęki, zmartwienia i miłość. Mimo, że film jest ciężki i mroczny, mam nadzieję, że ukazuje miłość jaką darzę Jonathana i Annę, i miłość jaką oni darzą siebie nawzajem.
Czwartek, 04.01.2018 Stefan Braun. Król futer
Piątek, 09.05.2003 "Przegląd": Dwie lesbijki, gej plus dziecko
Wtorek, 21.02.2012 Coming out po polsku
Środa, 18.03.2026 Tamara Łempicka "patronką" 17. edycji LGBT+ Film Festival Poland. Start w kwietniu
Poniedziałek, 23.06.2025 20 lat od premiery „Tajemnicy Brokeback Mountain”: od kpin po uwielbienie