logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
27.03.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
70
1
2

Krótki film o rozstaniu

"Mój koniec świata" Kamila Krawczyckiego

Dodano: 09.03.2017, Aktualizacja: 10.03.2017

Za nami uroczysta, krakowska premiera w Kinie pod Baranami krótkometrażowego filmu Kamila Krawczyckiego, "Mój koniec świata". Filmu, który powstał m.in. dzięki finansowemu wsparciu samej społeczności. Opowiadający o rozstaniu krótki metraż to przede wszystkim pięknie zrealizowany prezent dla wielu młodych gejów, za którymi pierwsze miłości, rozstania i przede wszystkim - lekcja samoakceptacji. Bo w końcu kto z nas tego nie przeżył?

Co dalej z "Mój koniec świata"? Jak mówi sam Kamil - festiwale (trzymajmy więc kciuki), a potem wszyscy będziemy mogli go obejrzeć na Outfilm.pl.

Krótkometrażowy film „Mój koniec świata” to coś więcej niż zwykła opowieść o tym, jak podnieść się po rozstaniu - chociaż to ono jest głównym bohaterem. Kto tego nie doświadczył? Nieprzespane noce, przejmujący smutek i ból, poczucie bycia porzuconym, zatapianie się w wódce i przytłaczająca gonitwa myśli.

Trudno napisać recenzję zaledwie półgodzinnego filmu, który mówi o tym, co dzieje się z nami, kiedy ktoś od nas odchodzi. Świat jest wtedy mniej przyjemny – stajemy się samotni, wszystko przestaje mieć znaczenie… Włącza się tryb woli walki. Chcemy walczyć o to, co już minęło. Niestety, bezpowrotnie. Tak właśnie się dzieje z głównym bohaterem, Filipem. Po wielu latach związku zostaje sam. Eryk po prostu znika. A tamten – nie umie się pozbierać. Świat biegnący z pomocą zostaje odrzucony. Któż z nas tego nie przeżywał?

ZOBACZ TEŻ Powstaje pierwszy polski krótkometrażowy film LGBT Rozmowa z Kamilem Krawczyckim, twórcą filmu "Mój koniec świata"


Przy ograniczonym budżecie, zebranym dzięki akcji crowdfundingowej, Kamil Krawczycki, reżyser i scenarzysta, stworzył intymny obraz faceta, którego zostawia facet. Banalne? Każde rozstanie wydaje się być banalne, ale w obliczu tragedii nie umiemy sobie z tym poradzić. Film pokazuje pewien mechanizm – uciekamy od łez i rozpaczy w chwilowe zaspokojenie i radość, która czasem zostaje na dłużej.



Krawczyckiemu udało się stworzyć obraz nieklaustrofobiczny, przejmujący i bardzo osobisty. „Mój koniec świata” to krótka opowieść o tym, co każdy zna – samotność, złamane serce i poczucie niesprawiedliwości. W tym przypadku uwieńczona pięknymi kadrami Krakowa i piosenkami Arka Kłusowskiego.

Poza tym, na polu walki zawsze pozostaje nadzieja i kolejny z rzędu nowy początek. A co wybierzemy, zawsze zależy od nas. 

(ar)

Redakcja Queer.pl Autor: Redakcja Queer.pl Pierwszy polski portal ludzi LGBT Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT, założony w 1996 roku.

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (2)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
floyt (31) Kraków 21.03.2017 3:57
Daf"ThePig"Miscavige:
zwiastun słodziutki... kolejna produkcja rodem z seriali fabularyzowanych o życiu nastolatków... na zrobieniu dokumentu o ciemnych i jasnych aspektach naszej społeczności nie ma i nie będzie mowy, bo po co tworzyć coś, na czym nie można zarobić w mediach społecznościowych?

z twórcami niezależnymi jest tak, że wielu z nich pokazuje wysmakowany świat doznań... przemilcza fakt, że ich znajomi robią bardzo mało wysmakowane rzeczy w realu... ja jestem porządny-ale nasz wspólny znajomy/ partner już niekoniecznie... i to on jest lepszy w łóżku ;-);-)

Akurat film oglądałem, ponieważ było mi dane wygrać wejściówkę od Queer, i niestety bardzo się mylisz, aż miałem ochotę cię serdecznie zjechać.
Film definitywnie nie jest "słodziutki", a momentami jest nawet mocno dołujący. Nie odczułem ani przez chwilę jako by odbiorcą tego filmu miałby być głupi nastolatek. Wręcz przeciwnie. Film bardzo dobrze ogląda się z perspektywy osoby która swoje przeżyła, też była po rozstaniach, i też nie było łatwo. I pisze to jako osoba która od kina wiele wymaga, bo bardzo wiele już widziałem, i jako ktoś kto generalnie nie przepada za filmami LGBTQ, ze względu na ich naiwność i płytkość w większości z nich. Jasne, nie jest to dzieło idealne, ma swoje wady, momentami tez naciągane kwestie, ale reżyserowi w tym wszystkim udało się utrzymać na tyle dużo balansu, że to po prostu nie drażni.
Na przyszłość polecam zapoznać się z treścią, zamiast pisać recenzje na podstawie trailera, bo to przyznam szczerze - takie podejście do tematu jest olewcze i lekko żałosne.
Daf"ThePig"Miscavige (?) 16.03.2017 22:20
zwiastun słodziutki... kolejna produkcja rodem z seriali fabularyzowanych o życiu nastolatków... na zrobieniu dokumentu o ciemnych i jasnych aspektach naszej społeczności nie ma i nie będzie mowy, bo po co tworzyć coś, na czym nie można zarobić w mediach społecznościowych?

z twórcami niezależnymi jest tak, że wielu z nich pokazuje wysmakowany świat doznań... przemilcza fakt, że ich znajomi robią bardzo mało wysmakowane rzeczy w realu... ja jestem porządny-ale nasz wspólny znajomy/ partner już niekoniecznie... i to on jest lepszy w łóżku ;-);-)
Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku