O ludziach LGBT w Kościele, papieżu Franciszku i roli coming outów rozmawialiśmy z siostrą Jeannine Gramick, która pod koniec listopada odwiedziła Polskę na zaproszenie Wiary i Tęczy, Stowarzyszenia Tolerado i Kampanii Przeciw Homofobii.
„Jestem więc wciąż siostrą zakonną, gdy Watykan próbował mnie uciszyć i dawał mi do zrozumienia, że powinnam odejść z zakonu, zmieniłam na taki, który akceptuje to co robię. Siostry Loretto także dostawały w mojej sprawie listy z Watykanu, ale już nie za czasów papieża Franciszka” – mówi w rozmowie z naszym portalem siostra Jeannine, tłumacząc swój obecny status w Kościele.W KRK trwa spotkanie z siostrą Jeannine Gramick, założycielką katolickiego duszpasterstwa dla ludzi LGBT. Przeciekawa osoba! @KPH_official pic.twitter.com/8GuUs773YX
— Queer.pl (@queerpl) 27 listopada 2016
Najważniejsze jest otwieranie serc i rozmawianie z ludźmi. Zmiana przyjdzie, gdy zmienią się serca”.Czy siostra Gramick próbowała się spotkać kiedyś z papieżem Franciszkiem? „Tak. Jedną z rzeczy, którą się zajmuję w New Ways Ministry to organizowanie pielgrzymek dla katolików LGBT. W zeszłym roku wybieraliśmy się do Rzymu, napisałam więc do papieża Franciszka z prośbą o spotkanie. Otrzymałam odpowiedź od jego sekretarza, tłumaczącą, że papież nie ma czasu się spotkać, ale dostaliśmy zaproszenie na audiencję generalną – do miejsca, gdzie zwykle pojawiają się VIP-y. Pojechaliśmy i siedzieliśmy na krzesłach przed samym papieżem Franciszkiem. Jako grupa katolików LGBT. Wiedział o nas, zaprosił i nas przywitał” – opowiada.
Wiem, że to może być bardzo trudne, ale po wysłuchaniu wielu historii mogę powiedzieć, że trzeba dać bliskim czas. Pomyślmy nad tym, ile często sami ludzie LGBT potrzebują czasu, żeby się zaakceptować? Dajmy więc też czas rodzinie, nawet jeżeli się od was odwrócą.Opowiem historię biskupa, którego brat, Dan, napisał list do całej rodziny: napisał w nim, że jest gejem. Biskup przyznał, że nie mógł sobie z tym poradzić, przeczytał list i odłożył go na dwa lata, nie mógł o tym rozmawiać ani z bratem, ani z nikim w rodzinie. Na jednej z naszych konferencji opowiadał, że bał się reakcji innych biskupów: czy pomyślą, że sam jest gejem? W końcu uporał się z tym – z pomocą matki, która się go zapytała: czy Dan pójdzie do piekła? Nie mamo, ty kochasz Dana, ja go kocham i Bóg go kocha, nawet bardziej niż my, więc nie pójdzie do piekła – odpowiedział. Dziś jest naszym sojusznikiem, mówi głośno o potrzebie otwarcia się Kościoła na ludzi LGBT. Więc czasem potrzebny jest czas, ale tylko dzięki coming outom my wszyscy się uczymy i poznajemy” – reasumuje.
Dziś rozmawialiśmy z siostrą Jeannine Gramick o @Pontifex_pl, ludziach LGBT w Kościele i coming outach #znakpokoju @KPH_official @WiaraTecza pic.twitter.com/ThFbg1k2s8
— Queer.pl (@queerpl) 28 listopada 2016
Poniedziałek, 20.10.2014 Watykan o gejach i lesbijkach: z szacunkiem i delikatnością
Wtorek, 09.12.2014 Papież: małżeństwa nie przyszły nam nawet do głowy
Piątek, 08.05.2026 Watykan krytykuje terapie konwersyjne: "niszczące skutki"
Poniedziałek, 02.12.2013 Wiara i Tęcza: pomóżmy papieżowi Franciszkowi!
Wtorek, 12.11.2019 Prymas Polski: wobec osób LGBT Kościół powinien kierować się Katechizmem Kościoła Katolickiego
,,sióstr Loretto, które zaakceptowały jej misję. Warto wiedzieć, że siostry Loretto nie tylko zaakceptowały działania siostry Jeannine, ale same publicznie potępiły homofobię ''
prawidłowo :)
Miło że pozytywne wrażenia z pobytu w Polsce natomiast hmmmm chyba zbyt optymistycznie.
brakuje jeszcze sloganów typu "pal święte zioło czytając pewne pisma pisarzy sprzed pierwszej Kurucjaty... ojoj, mój katecheta miałby wiele do powiedzienia w tej kwestii ;-);-);-)
Czy Ty uważasz, że osoba homoseksualna nie może być katolikiem?
Chodzi mi tylko o to, że CZYNNY homoseksualizm i afirmacja takich zachowań stoi w sprzeczności z katolicyzmem. Nie można być tak trochę katolikiem a trochę nie. A osoba homoseksualna może być dobrym katolikiem, jak najbardziej.
Dla kleru to nie problem- najważniejsze aby owieczka nabijała statystyki, a że to hipokryzja to prawie nikogo to nie obchodzi. To samo dotyczy seksu pozamałżeńskiego i przedmałżeńskiego.
wybacz, ale Kościół Katolicki nie bawi się w jakiś aktywizm społeczno-polityczny... trudno określić sponsorów i sprzymierzeńców akcji charytatywnych... ktoś, kto podjudza do sprzeciwu wobec Kościoła Rzymskokatolickiego nie może być uznawany za osobę należącą do jego członków...
od groma jest sekt destrukcyjnych w różnych krajach, które w nazwach mają bardzo mocne odwołania do nauczania chrześcijańskiego... to co pisze WiT uznaję za ciekawostkę godną zauważenia, ale raczej ostrożnie podchodzę do bezkrytycznego utożsamiania się z tymi hasłami...
kolego-żarty żartami... ale przypadkowo nie podjudzasz innych, aby besztali na forum?? pisz w swoim imieniu, dobra?? ale to chyba zbyt dużo dla ciebie