SOCZINa początku grudnia Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował, że
słynna Karta Olimpijska zostanie poszerzona o zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Nie da się ukryć, że w dużej mierze wpływ na to miał szum wokół zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi.
Z drugiej strony po Soczi pojawiły się komentarze i pytania, czy za wcześniejszą krytyką homofobii w Rosji poszły słowa i działania? Niekoniecznie. Z pewnością najgłośniej było o protestach włoskiej działaczki LGBT i pierwszej w Europie transpłciowej posłanki,
Vladimira Luxurii. Luxuria najpierw została aresztowana w parku olimpijskim za tęczową flagę z napisem "Gay is ok", a potem usunięta z meczu hokejowego, gdy pojawiła się na trybunach w tęczowej spódnicy.
Podczas eliminacji do półfinału w nowej dyscyplinie olimpijskiej – slopestyle'u – holenderska snowboardzistka
Cheryl Maas pokazała do kamery rękawice z tęczowymi motywami. Maas – prywatnie lesbijka, jest żoną innej snowboardzistki, Stine Brun Kjeldaas. Panie mają córkę. Po zakwalifikowaniu się do zimowych igrzysk olimpijskich, Maas głośno krytykowała MKOI za wybór Soczi jako organizatora igrzysk.
Przygotowana przez organizatorów igrzysk specjalna strefa, w której można było protestować przez większość igrzysk stała pusta.