Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 06.11.2012 00:00

30 lat Madonny

Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)

Noc z Królową Popu w Warszawie

Gdy 6 października 1982 roku Madonna wydawała swój debiutancki singel "Everybody", zapewne nie wiedziała jeszcze, że przez kolejne 30 lat jej muzyka znacząco wpłynie na światowy show business, a ona sama stanie się inspiracją dla kolejnych pokoleń artystów, zostanie okrzyknięta jedną z największych postaci naszych czasów i nazwana Królową Popu…

Gdy 6 października 1982 roku Madonna wydawała swój debiutancki singel "Everybody", zapewne nie wiedziała jeszcze, że przez kolejne 30 lat jej muzyka znacząco wpłynie na światowy show business, a ona sama stanie się inspiracją dla kolejnych pokoleń artystów, zostanie okrzyknięta jedną z największych postaci naszych czasów i nazwana Królową Popu…

Wszystko zaczęło się w 1979 roku, gdy przyszła Królowa Popu skłaniała się jeszcze ku karierze tancerki. Spotykała się wówczas z Danem Gilroyem, który wraz z bratem Edem założył grupę The Breakfast Club koncertującą w nowojorskich klubach. Madonna, dla której każdy zarobiony dolar był niemalże jak majątek, szybko dołączyła do zespołu, dzięki czemu po pewnym czasie została zauważona przez Jeana Vanloo oraz Jeana Claude'a Pellerina – łowców talentów dla francuskiej gwiazdy disco Patricka Hernandeza.

Za ich namową w maju 1979 roku zamieszkała w Paryżu, gdzie standard jej życia uległ znacznej poprawie, ale występowanie dla francuskich elit w tle kogoś innego nie było tym, o czym marzyła. Kilka lat później Hernandez wspominał w jednym z wywiadów, że wizyta w Europie poza kilkoma znajomościami nie przyniosła Madonnie za wiele. Zachęciła ją jednak do śpiewania i porzucenia kariery tancerki na rzecz kariery piosenkarki. Nic zatem dziwnego, że już w sierpniu powróciła do koncertowania z The Breakfast Club, gdzie po kilku lekcjach ze swoim chłopakiem występowała jako perkusistka. Próbowała także grać na gitarze Eda, jednakże z czasem jej rola w zespole stawała się coraz bardziej znacząca. Początkowo bracia Gilroy byli gitarzystami, Dan również wokalistą, a Angie Smit basistką. Madonna jednak coraz częściej zastępowała Dana przy mikrofonie, a on ją przy bębnach. W końcu na stałe zastąpiła go w roli głównego wokalisty, a nowym perkusistą został Gary Burke. Z kolei Angie opuściła grupę i na gitarze basowej pojawił się Mike Monahan.

Wkrótce jednak atmosfera w The Breakfast Club zaczęła się psuć do tego stopnia, że zespół się rozpadł. Dla publiczności Madonna była gwiazdą, a pozostali członkowie towarzyszącymi jej muzykami. Piosenkarka mimo to wspólnie z Garym i Mikiem założyła nowy zespół – Madonna & The Sky. Niedługo później dołączył do nich Stephen Bray, którego Madonna znała jeszcze z Detroit, i już w czwórkę zaczęli tworzyć kolejną formację. Burke chciał, by nazywała się tak, jak frontmanka, ale nie podobało się to nowemu członkowi. Początkowo występowali zatem jako The Millionaires, następnie jako The Modern Dance, aż w końcu przybrali nazwę Emmy (czasem używali także Emmy & The Emmys i Emanon).

Grająca nowofalową muzykę grupa zyskiwała na popularności w Nowym Jorku. W listopadzie 1980 roku Emmy nagrali swoją pierwszą kasetę demo, na której pojawiły się takie piosenki jak "Love For Tender", "Drowning" czy "Bells Ringing". Zespołowi nie było jednak dane przetrwać dłużej, gdyż w tamtym czasie Madonna poznała Camille Barbone. Właścicielka studia nagraniowego, w którym ćwiczyli Emmy, zaproponowała, że zostanie jej menadżerką, jeśli zostanie solową artystką. I tak też zrobiła…

Barbone wynajmowała mieszkanie Madonnie, a także płaciła jej pensję i znalazła zespół, do którego szybko dołączył Stephen Bray. Wspólnie pisali piosenki, które łączyły w sobie popularną nową falę z przemijającym brzmieniem disco. W Nowym Jorku coraz bardziej zyskiwali na popularności, czego efektem były taśmy zarejestrowane w sierpniu 1981 roku dla Gotham Records, na których znalazły się takie piosenki jak "Hing Society (Society's Boy)", "Love On The Run", "Get Up" i "I Want You". Ich brzmienie niezbyt przypadło do gustu dotychczasowej publiczności Emmy, co pogorszyło także stosunki między Madonną a Burbone. W efekcie panie zakończyły współpracę w lutym 1982 roku.

Dzięki występom w modnych klubach Danceteria i Mudd, Madonna stawała się coraz bardziej rozpoznawalną postacią nowojorskiej sceny muzycznej. Często zachęcała DJ-ów, by grali jej kawałki, gwarantując, że na pewno spodobają się ludziom. Pewnej nocy w Danceterii rezydującemu tam Markowi Kaminsowi poleciła, by zagrał jej najnowsze demo… "Everybody".



DJ-owi utwór spodobał się od razu. Podobnie jak bawiącemu się w klubie tłumowi, który od razu zaczął tańczyć do dance'owej piosenki pełnej beatów w stylu R&B. Widząc jej potencjał, Kamins postanowił przedstawić Madonnę Chrisowi Balckwellowi z Island Records, który poszukiwał nowych, młodych artystów dla swojej wytwórni. Choć wylansował wiele gwiazd, to jednak w przypadku przyszłej Królowej Popu uznał, że sukcesu nigdy nie odniesie.

Madonna nie zraziła się jednak jego odmową i nadal walczyła o kontrakt. Kamins skierował swoje kroki w kierunku Warner Bros. Records. Taśmę demo z utworami "Everybody", "Burning Up", "Stay" i "Ain't No Big Deal" zaprezentował Michaelowi Rosenblattowi, któremu bardzo zależało na znalezieniu nowej twarzy dla wytwórni. Piosenki nie zrobiły na nim większego wrażenia, ale postanowił dać ich autorce szansę. Po kilku latach poszukiwań, nabierania doświadczeń i kolejnych, nieudanych próbach nareszcie Madonnie udało się niemalże zdobyć wymarzony kontrakt płytowy. Rosenblatt zaproponował jej zaliczkę w wysokości $5 tys., honorarium wydawnicze oraz $1 tys. za każdy utwór, który napisze. Ale… Do pełnego zatwierdzenia umowy potrzebna była zgoda jeszcze jednej osoby – Seimoura Steina z Sire Records, nowofalowej wytwórni, która miała zaopiekować się nową gwiazdą. Pech chciał, że akurat był w szpitalu w Lenox Hill po poważnej operacji serca. Madonna jednak nie chciała i nie mogła już więcej czekać. Upewniła się, że Rosenblatt skontaktuje się ze Steinem. Ten nakazał mu przyprowadzić ją do szpitala. Jak żartobliwie wspomniał jakiś czas później, zamówił od razu fryzjera, by go ogolił i ostrzygł, bo nie chciał, aby piosenkarka podpisywała kontrakt z kimś, kto powoli wybiera się na tamten świat. Choć z drugiej strony była tak bardzo zdeterminowana i tak bardzo chciała go zdobyć, że nie widziałaby nic złego w tym, gdyby musiał go podpisywać z trumny. I udało jej się... Swój pierwszy kontrakt płytowy Madonna podpisała w szpitalu w 1982 roku. Opiewająca kwotę $15 tys. umowa obejmowała wydanie dwóch singli, od których powodzenia zależało być albo nie być jej debiutanckiego albumu studyjnego.

O piosence "Everybody"

Choć Siemour Stein wyczuł potencjał w wyprodukowanym przez Stephena Braya demo "Everybody", to jednak wytwórnia rozważała wydanie dodatkowo utworu "Ain't No Big Deal" jako B-side. Nic jednak z tego nie wyszło, bowiem jedyne prawa do piosenki należały do producenta, który sprzedał ją wytwórni July Forth Music. Tym samym zapomniano o "Ain't No Big Deal", a debiutanckim singlem Madonny został tylko utwór "Everybody" – jednakże wyprodukowany nie przez Braya, a przez Kaminsa.

Ze względu na barwę głosu, a także brzmienie muzyki, piosenkarka promowana była początkowo tak, jakby była czarną artystką. Dodatkowo okładkę jej pierwszego singla stanowił kolaż przedstawiający życie na ulicach Nowego Jorku, co potęgowało niewiedzę. Niektórzy myśleli nawet, że Madonna to nazwa nowego duetu grającego muzykę taneczną. Tym większe było ich zdziwienie, gdy okazało się, że przyszła Królowa Popu jest blondynką.

Gdy utwór "Everybody" został wydany, nie spotkał się z pozytywnym przyjęciem ze strony krytyków. Negatywnie oceniali mało inspirujące brzmienie i tekst utworu, a także sztuczne dźwięki. Mimo to dzięki piosence Madonna po raz pierwszy pojawiła się na okładce magazynu, a także zaczęła być rozpoznawalną artystką w kręgach klubowych. Utwór wyznaczył również drogę, jaką Madonna podąża do dziś – jej kolejne albumy zawsze w jakiś sposób powiązane były z muzyką taneczną, a niemalże wszystkie single remixowane z myślą o prezentowaniu ich w klubach. I choć początkowo piosenkarka nie zachwycała krytyków, to jednak z czasem udało jej się przekonać ich do siebie.

Singlowi nie udało się wejść na listę Billboard Hot 100 w Stanach Zjednoczonych. Maksymalnie dotarł jedynie do 7. miejsca na Billboard Bubbling Under Hot 100 Singles. Szybko jednak stał się klubowym hitem, zdobywając 3. pozycję na ówczesnej liście Hot Dance/Disco (dziś Billboard Dance/Club Play Songs). Dotychczasowa sprzedaż "Everybody" wynosi ok. 300 tys. kopii, z czego ok. 250 tys. sprzedano za oceanem.

Teledysk

Ludzie z wytwórni byli do tego stopnia zaskoczeni tym, że Madonna nie jest Afroamerykanką, że postanowili ostrożnie podchodzić do promowania jej debiutu. Dlatego też nie zdecydowali się wydać za wiele na teledysk do "Everybody", którego budżet zamknął się w kwocie zaledwie $1,5 tys., co jak na początek lat 80-tych było śmiesznie małą kwotą.

Za nakręcenie wideoklipu odpowiadał Ed Steinberg, którego firma Rock America puszczała teledyski w klubach w całych Stanach Zjednoczonych, dzięki czemu docierały one do większej liczby odbiorców niż MTV na początku swojej działalności. Madonna chciała, aby "Everybody" nakręcić w Danceterii, ale reżyser uznał, że lepszym miejscem będzie gejowski klub Paradise Garage.

Za makijaż piosenkarki odpowiadała Debi Mazar, która zaprosiła kilka osób, aby wystąpiły w teledysku w roli tańczących statystów. Madonnie na scenie towarzyszyła przyjaciółka Erika Belle oraz Bags Rilez. W prostym wideoklipie oglądamy jedynie jej występ, do którego bawi się zgromadzony w klubie tłum. Choć pod koniec lat 70-tych i na początku 80-tych teledysk tego typu nie był niczym szczególnym, to jednak sprawił, że Madonna zaczęła być rozpoznawalna nie tylko w Nowym Jorku, ale także w klubach w innych częściach Stanów Zjednoczonych.



Występy

Madonna promowała utwór zanim jeszcze został on jej pierwszym singlem, prezentując go DJ-om w modnych klubach Nowego Jorku. Dzięki kontraktowi z Sire Records mogła jednak zrobić krok dalej i promować go na większą skalę – m.in. w programie Dancin' On Air czy Di Gei we Włoszech. Nie przerwała także swojej trasy po nowojorskich dyskotekach.



Na promującej albumy "Madonna" i "Like A Virgin" trasie koncertowej "The Virgin" nie mogło zabraknąć "Everybody". W czasie występu piosenkarka miała na sobie obcisłe legginsy, krótką spódniczkę, bluzeczkę odsłaniającą pępek oraz kapelusz. Do tego wszystkiego kilka krzyży. Cały występ dopełniała niezbyt skomplikowana, ale całkiem nieźle pasująca choreografia, w której Madonnie towarzyszyło dwóch tancerzy. Krótki fragment "Everybody" otwierał także koncerty w ramach "Blond Ambition Tour", jednakże kolejny pełny występ z tą piosenką Królowa Popu dała dopiero w 1993 roku podczas trasy "The Girlie Show". Debiutancki singel, połączony z "Everybody Is A Star" Sly & The Family Stone, zamykał jej koncerty. Madonna pojawiała się na scenie w krótkich, jeansowych spodenkach i prześwitującej koszulce, spod której widoczny był jej biustonosz. Wykonanie to spotkało się z pozytywnymi ocenami krytyków, którzy chwalili nową aranżację piosenki i ciekawą choreografię.

Po "The Girlie Show Tour" Madonna zdawała się zapomnieć o "Everybody". Dopiero promując album "Confessions On A Dance Floor" wykonała piosenkę podczas Coachella Valley Music And Arts Festival oraz w londyńskim klubie Koko, gdzie prezentowała nową, odświeżoną przez Stuarta Price'a wersję. I choć dziś uchodzi ona za jeden z faworytów fanów, to jednak zabrakło jej na "Confessions Tour", gdzie w zamian wykonywany był utwór "Lucky Star".



Na "Sticky & Sweet Tour" w 2008 roku Madonna zaśpiewała "Everybody" tylko raz – 22 listopada w Atlantic City jako piosenkę na życzenie. Kontynuując trasę w 2009 roku nie zdecydowała się na włączenie jej do set listy, ale fragmenty utworu mogliśmy usłyszeć podczas wykonywania "Holiday".

Na koniec rocznicowy występ do "Everybody" w San José na "The MDNA Tour". Miejmy nadzieję, że nie ostatni…



Autor: UltraMadonna.com – Oficjalny Polski Fanklub Madonny

UltraMadonna.com zaprasza na trzeci już zlot polskich fanów Madonny – Madonna By Night Vol. 3. 10 listopada, godz. 22.30, warszawskie kino Femina. Na wszystkich uczestników imprezy czekają niespodzianki, konkursy i nagrody! Więcej na UltraMadonna.com
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (15)
whiteputaassbitch mckr20 undertaker eighteleven polinek notorious_me ogrodnik098 niekontent popmatrix rebelius
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (4)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
07.11.2012 21:45 Ex-fanMadonny
Pośród fanów Lady Gagi i Madonny brakuje pewnego rodzaju obiektywizmu muzycznego i znajomości faktów dotyczących historii muzyki rozrywkowej, którą tworzą obie panie. Dla mnie osobiście fakt porównywania Gagi do Madonny jest niepoważny, gdyż obie mają nieporównywalny dorobek(nie w sensie treści, który u obu jest w części kiczowaty, ale ilości-Madonna wydała około 10-ciu albumów studyjnych przez ponad dwie dekady, Lady Gaga zaledwie 2 i nie jest obecna na rynku muzycznym nawet jedną dekadę). Moim zdaniem porównywania Ciccone i Germanotty zostały wypromowane przez media, które mają skłonność do przesady i w co drugiej wokalistce widzą następczynie a to Madonny, a to Whitney Houston...A ludzkość jak wiadomo jest podatna na medialną manipulację.
Piotr
cytuj zgłoś 1 0
popmatrix
07.11.2012 12:36 popmatrix (33) Warszawa
shingao:
A ja teraz wezmę popcorn i pooglądam jak w piaskownicy biją się fani Madonny i Lady Gagi. Kto zacznie? :)

I tego do końca nie rozumiem. Ok, z reguły fani GaGi i Madonny nie lubią się(z reguły, bo sam lubię obie). Ale gdzie jak gdzie, właśnie tutaj ludzie powinni rozumieć, że nie można zero-jedynkowo powiedzieć kto jest lepszy kto gorszy; że świat nie jest monochromatyczny tylko KOLOROWY. Niestety, też coś czuję, że zaraz zacznie się kolejna wojenka...
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
06.11.2012 23:29 vito212121
A niech tam se bedzie i niech tam se ludzie ja lubia. Ona to nie moje klimaty...
cytuj zgłoś 2 1
shingao 新顔
06.11.2012 20:42 shingao (40) Szczecin
A ja teraz wezmę popcorn i pooglądam jak w piaskownicy biją się fani Madonny i Lady Gagi. Kto zacznie? :)
cytuj zgłoś 0 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
30-lecie kariery Madonny disco Everybody Historia Królowa Popu Kultura Madonna muzyka pop Nowy Jork Paryż Seymour Stein Showbiznes singiel Sire Records Stephen Bray teledysk trasa koncertowa UltraMadonna.com USA Warner Bros. Records Warszawa
Powiązane
Obraz Wtorek, 30.04.2019 Nowy teledysk Madonny będzie hołdem złożonym osobom LGBTQ i Stonewall? Obraz Czwartek, 30.11.2017 Tęczowe nominacje Grammy Obraz Środa, 24.02.2016 Bogini epoki jazzu Obraz Środa, 01.02.2012 Madonna: królowa popu wraca! Obraz Środa, 26.10.2011 Szelmostwa grzecznej dziewczynki
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się