Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 22.09.2011 00:00

"Skóra, w której żyję" a literka T

Podziel się Tweetnij Skomentuj (22)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (22)

Nowy film Almodovara w kinach

Zmiana płci. Czy to w ogóle osiągalne? Nowy film Almodovara, poza głównym wątkiem i zasadniczą historią, zmusza do zastanowienia się nad językiem, którym mówimy.

Ostrzeżenie przed spoilerem. W dalszej części artykułu znajdują się szczegóły dotyczące fabuły.

Zmiana płci. Czy to w ogóle osiągalne? Nowy film Almodovara, poza głównym wątkiem i zasadniczą historią, zmusza do zastanowienia się nad językiem, którym mówimy.

Nowe dzieło mistrza opowiada historię genialnego i szalonego zarazem lekarza (Antonio Banderas) – po tragicznym wypadku, w którym płonie jego żona, zajmującym się obsesyjnie tworzeniem syntetycznej skóry, odpornej na ogień i inne uszkodzenia. Seria wydarzeń sprawia, że jego córka – po długiej terapii spowodowanej szokiem po śmierci matki – zostaje zgwałcona na weselu swojej przyjaciółki. Ojcu udaje się złapać winnego – postanawia go ukarać. Jak? Zmienia go w kobietę.

No właśnie. „Zmienia”. Tego terminu używa przez cały film polski tłumacz. „Zmiana płci”. Warto się nad tym chwilę zastanowić. Lekarz dokonuje na pacjencie szeregu zabiegów chirurgicznych – ich celem jest nie tylko wzmocnienie skóry o jej nową, modyfikowaną genetycznie wersję odporną na ogień, ale także całkowita zmiana wyglądu. Vicente (Jan Cornet) otrzymuje nową twarz, nowe kształty ciała, nowe narządy płciowe. Staje się Verą (Elena Anaya). Co ciekawe, choć początkowo burzy się przeciw temu, co mu zrobiono – nie może pogodzić się z utratą penisa i przemianą, jaka w nim zachodzi – z czasem zaczyna akceptować nowy stan rzeczy. I trudno powiedzieć, czy to klasyczny przykład syndromu sztokholmskiego, przez który ofiara utożsamia się z oprawcą i darzy go uczuciem bliskim miłości czy też Vera autentycznie akceptuje siebie. Tym bardziej, że zakochana w lekarzu pacjentka zaczyna go uwodzić, by ostatecznie wylądować z nim w łóżku. Pewną wskazówką może być koniec filmu, gdy Vincente/Vera wraca do matki, by opowiedzieć jej całą historię. Czy jednak jest nadal Vincentem czy też Verą?

„Zmiana płci” potocznie kojarzy się przede wszystkim z zabiegami chirurgicznymi, które powodują ukształtowanie nowych narządów płciowych u osób transseksualnych – falloplastyką i waginoplastyką. We wszystkich współczesnych definicjach podkreśla się jednak, że transseksualistka jest kobietą od urodzenia – posiada jedynie męskie cechy budowy ciała i wytwarza męskie hormony. Transseksualista zaś jest od urodzenia mężczyzną – posiadającym wszakże kobiece cechy budowy ciała i wytwarzającym żeńskie hormony. W takim razie płeć tej osoby – rozumiana jako jej psychiczna autodefinicja – jest niezmienna. Dana osoba czuje się mężczyzną lub kobietą a jedyne, co chce zmienić, to (upraszczając) swoje ciało i posiadane dokumenty.

Używanie pojęcia „zmiana płci” jest więc nieuzasadnione. Płeć transseksualisty/transseksualistki nie ulega zmianie. Zmienia się ciało pacjenta/pacjentki (i dokumenty, po wyroku odpowiedniego sądu). Stąd też coraz częściej osoby transseksualne w Polsce domagają się używania pojęcia „korekta płci” (co ma być krótszą wersją sformułowania „korekta fizycznych cech płci”). Co ciekawe, także w środowisku anglojęzycznych osób transseksualnych coraz głośniej walczy się o zmianę pojęcia SRS – sex reassignment surgery (dosłownie: operacja ponownego przypisania płci) na pojęcie SCS – sex confirmation surgery (dosłownie: operacja potwierdzenia płci). Mówienie bowiem o „zmianie płci” jest mówieniem opresyjnym – takim samym jak nazywanie gejów pedałami a lesbijek – lesbami.



Wracając jeszcze na chwilę do filmu Almodovara – wydaje się, że reżyser (niechcący?) poruszył ważny temat. Tego, jak bardzo dla naszej identyfikacji płciowej ważne jest ciało. Nie wiemy do końca czy Vincente stał się Verą czy nie. Czy lata operacji, zabiegów hormonalnych, symboliczny moment zmiany imienia i wiele innych rzeczy, które działy się z nim w mieszkaniu lekarza, wpłynęły na niego tak, że stał się kobietą? Czy też może całość była wyrachowaną grą, która miała doprowadzić do tragicznego finału filmu? O tym już jednak musicie przekonać się sami i same, oglądając „Skóra, w której żyję”.



Jej Perfekcyjność – osoba trans, socjolożka, medioznawca, doktoranta w Zakładzie Socjologii Kultury Instytutu Socjologii UW, działacz Samorządu Studentów UW, bloggerka, dziennikarz. Więcej na http://www.facebook.com/JejPerfekcyjnosc
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (25)
candyboy ritta kawaii_sukeban nefretet anja_79 lalkapodobinska milen tristhan rossi
Nie podoba mi się (14)
lepenski_vir konwik rojza_genendel adamus30 ania_aina stammheim niezapomnijfajek walpurg adam-i-bartek
Komentarze (22)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
13.12.2011 23:23 lookagnieszka
Czy lekarz przemienił Vincenta w Verę na podobieństo żony czy córki ?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.12.2011 10:17 lilith89
@ J : Hahaha Litości po prostu litości ! to tak jakby przeczytać streszczenie książki i ocenić książkę. Błagam no ... jak można oceniać coś czego się nie widziało? To jakiś nowy społeczny trend? Przestaje wierzyć w społeczeństwo o.O Ludzie przerzucili się masowo z książek na streszczenia książek ( bo książki są niby za trudne w odbiorze ) to teraz z filmów na streszczenia filmów? ( filmy za trudne? :) ) Ps. Streszczenie filmu a recenzja filmu to dwie różne rzeczy.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.12.2011 0:03 J
A mnie się podoba, że mogłam przeczytać o czym jest film. Nie lubię być rozczarowana, a gdybym obejrzała zanim dowiedziałam się o czym będzie, to bym się rozczarowała.
Jak dla mnie, jeśli zaczynacie czytać i natrafiacie na coś, co zdradza fabułę filmu, po prostu nie czytajcie dalej. To chyba nie takie trudne?
Osobiście nie mam nic przeciwko spoilerom i dziękuję autorce za zdradzenie szczegółów:) Filmu pewnie nie obejrzę, bo raczej nie można go zaliczyć do kategorii "ku pokrzepieniu serc";), a na ciężki temat nie mam nastroju. Mimo to, dobrze wiedzieć za co się nie brać;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.11.2011 23:19 megg
e ta, ja wlasnie sie ciesze ze jest spojler. wiecie jak ciezko mi było go znalezc??
cytuj zgłoś 0 0
candyboy
11.10.2011 1:09 candyboy (34) wrocław
Fakt. Film podobał mi się, nie żałuje czasu poświęconego na "skórę" aczkolwiek jestem niemiło zaskoczony, spodziewałem się czegoś lepszego:)
cytuj zgłoś 0 0
lepenski_vir
03.10.2011 23:20 lepenski_vir (43) Lodż
Hej, Perfekcyjność! Przeczytałem Twój tekst jeszcze raz i wydaje mi się teraz zupełnie od czapy. Niby recenzja, ale np. jak mówisz "Używanie pojęcia
cytuj zgłoś 0 0
lepenski_vir
03.10.2011 23:09 lepenski_vir (43) Lodż
Film świetny. "Recenzja" natomiast dość żenująca, przede wszystkim z powodu, iż nie jest de facto recenzją, tylko idealnie zdradzającym niuanse streszczeniem, które również nie ma na celu powiedzenia czegoś o filmie, tylko wepchnięcia gdzie się da (skądinąd często słusznego) bełkotu o "opresywnym mówieniu" i innych problemach z tożsamością. Jej Perfekcyjność, daj żyć.
cytuj zgłoś 1 0
for89
26.09.2011 23:18 for89 (37) Szczecin
Jak to u Almodovara jak zwykle film rewelacyjny, ale tym razem jeszcze bardziej. Thriller 3ma w napięciu do ostatniej chwili, zaskakująca fabuła, świetna muzyka i obraz. R E W E L K A
cytuj zgłoś 0 0
adamus30
25.09.2011 11:58 adamus30 (44) poznań
tsą nie polecam tego filmu zmiane pułi w tym filmie moge porównać do gwałtu bo jak i on była w brew woli człowieka po tym filmie poszedłem się napić wróciła mysl o której chciałem starałem się za pomnieć że jestem obcy sam sobie. a poszedłem spontanicznie nie znająć fabuły nie czytając żadnej recęzji bo gdy bym znał poszedł bym na smerfy do kina:)
cytuj zgłoś 0 0
pansamochodzik
23.09.2011 15:54 pansamochodzik (36) Łódź
na boga, zmieńcie tytuł....
cytuj zgłoś 2 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Antonio Banderas Elena Anaya film Jan Cornet język kino Kultura Pedro Almodóvar Polska Skóra, w której żyję a korekta płci Społeczeństwo transpłciowość transseksualizm Uniwersytet Warszawski
Powiązane
Obraz Środa, 08.12.2021 Transpłciowa postać w nowej wersji "West Side Story" - film został zakazany w kilku krajach Obraz Środa, 11.01.2017 Polska jako... lepszy świat? Obraz Poniedziałek, 25.01.2016 Odwaga bycia sobą Obraz Poniedziałek, 28.12.2015 Eddie Redmayne: czułem się bezbronny grając trans kobietę Obraz Piątek, 11.12.2015 "Mandarynka" na święta
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się