Nowa wersja kultowego musicalu "West Side Story" została wyreżyserowana przez Stevena Spielberga. W tej wersji zrezygnowano z obsadzania białych osób w rolach bohaterów pochodzenia portorykańskiego. Wprowadzono również postać transpłciową.
Kinowa adaptacja broadwayowskiego musicalu "West Side Story" z 1961 roku do dziś jest jednym z najbardziej kultowych filmów w dziejach.
Za jej odświeżenie zabrał się Steven Spielberg. W nowej wersji ponownie zobaczymy Ritę Moreno, znaną z wersji z lat sześćdziesiątych, a oprócz niej wystąpi
Ansel Elgort, Rachel Zegler, Ariana DeBose i Maddie Ziegler.
Film został zakazany w krajach arabskich ze względu na transpłciową postać występującą w filmie. Na początku zamierzano pozbyć się queerowego wątku cenzurując go, jednak ostatecznie postanowiono wycofać film z dystrybucji.
Chodzi o postać nazwaną Anybodys co po polsku oznacza "ktokolwiek".
W nowej wersji musicalu w tę postać wcieli się niebinarnx Iris Menas. Co ciekawe, ta postać pojawiła się już w wersji z 1961 roku. Wtedy w tę rolę wcieliła się Susan Oakes, a teorię o transpłciowości Anybodys zaczęły pojawiać się bardzo wcześnie.
Zwykle ta postać była grana przez kobiety. Anybodys chce być częścią męskiego gangu, jednak musi wciąż udowadniać, że się do tego nadaje. Chce być jednym z chłopaków, mówi i ubiera się w stereotypowo męski sposób. W nowej wersji w końcu zmierzono się z faktem, że osoba o tak specyficznym imieniu jak Anybodys, może nie być osobą cispłciową.
Na szczęście film będzie dostępny do obejrzenia w Polsce. Do kin wejdzie 10 grudnia 2021 roku, czyli już za dwa dni!
(wa)