Coraz więcej jawnych osób LGBT jest wśród ludzi władzy. Rok 2009 przyniósł co najmniej dwa takie sukcesy: lesbijka
Jóhanna Sigurðardóttir została premierką Islandii, a gej
Guido Westerwelle objął stanowiska wicekanclerza i ministra spraw zagranicznych Niemiec.
68-letnia Sigurðardóttir 8 lat temu poślubiła młodszą o 12 lat Jónínę Leósdóttir, dziennikarkę i pisarkę. Ma też dwóch dorosłych synów. Jest socjaldemokratką. Gdy w latach dziewięćdziesiątych przegrała wybory na szefową partii, powiedziała: "Mój czas jeszcze nadejdzie", zdanie, które w zeszłym roku stało się w Islandii bardzo popularne.
48-letni Westerwelle to szef niemieckich liberałów. Coming out zrobił w 2004 r. przychodząc na imprezę z okazji 50. urodzin Angeli Merkel ze swym partnerem, biznesmenem Michaelem Mronzem. Jako minister spraw zagranicznych rozpoczął oficjalne wizyty od Warszawy.
Oprócz tej dwójki, która objęła stanowiska nigdy wcześniej nie piastowane przez jawnych LGBT, w 2009 r.: biseksualny Frederic Mitterand został ministrem kultury Francji, lesbijka Annise Parker wygrała wybory na burmistrza/burmistrzynię Houston, stolicy konserwatywnego Teksasu (USA) a Corine Mauch została burmistrzynią Zurychu (Szwajcaria).
W Polsce otwartych osób LGBT ani w parlamencie, ani w rządzie, ani nawet wśród radnych nie ma i nie zanosi się, by rok 2010 przyniósł w tej kwestii jakieś zmiany, mimo że przed nami wybory samorządowe oraz prezydenckie.
Ponieważ hierarchowie kościelni to też ludzie władzy, na koniec tej wyliczanki odnotujmy sukces luteranki
Evy Brunne - otwartej lesbijki, która została biskupem (biskupką!) Sztokholmu. 56-letnia Brunne jest związana z pastorką Gunillą Lindén. Katolicy i katoliczki pewnie jeszcze trochę poczekają na podobny ruch w swoim kościele.
ZwiązkiJeśli chodzi o rozpoznawane przez prawo związki osób tej samej płci, rok 2009 r. był kolejnym, w którym obszar równości się poszerzył. Najważniejsze z polskiej perspektywy były legalizacje związków partnerskich w krajach nam najbliższych: na
Węgrzech i w
Austrii. W Portugalii przegłosowano legalizację małżeństw jednopłciowych (bez prawa do adopcji dzieci). W Danii, w której jako w pierwszym kraju na świecie w 1989 r. zalegalizowano związki partnerskie, umożliwiono w 2009 r. adopcję dzieci przez pary gejów i lesbijek. Małżeństwa homoseksualne (również w kościołach) można od 2009 r. zawierać w Norwegii i Szwecji (związki partnerskie są tam możliwe od połowy lat 90. XX wieku).
Na 2010 r szykuje się Irlandia. Białą, wstydliwą plamą na mapie zachodniej Europy pozostają Włochy, które wśród krajów "starej" UE już tylko razem z - o, ironio! - Grecją - mogą "poszczycić się" brakiem uregulowań prawnych dotyczących związków jednopłciowych. Polska również ani myśli o dołączeniu do europejskiej cywilizacji w tej kwestii.
Poza Europą też się trochę działo: w
Urugwaju, w którym związki partnerskie są legalne od 2 lat, w 2009 r. parlament przegłosował prawo do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. W stolicy Meksyku, 20-milionowym Mexico City, zalegalizowano w grudniu 2009 r. małżeństwa homoseksualne. Najbardziej medialnym wydarzeniem LGBT z Ameryki Łacińskiej był
ślub Alexa Freyre i Jose Marii Di Bello, argentyńskich gejów (parlament argentyński debatuje nad ustawą o związkach partnerskich, które w Buenos Aires są legalne od 2002 r.).
W USA prawodawstwa trzech kolejnych stanów: Colorado, Wisconsin i Nevady zaczęły dostrzegać (w różnych formach) związki jednopłciowe. W Iowa i Vermont zalegalizowano małżeństwa homoseksualne. W Maine i w Nowym Jorku odrzucono je w - odpowiednio - referendum i stanowym senacie. Od 2010 r. homomałzeństwa będą również legalne w New Hampshire i Waszyngtonie, D.C. Prezydent Obama obiecywał zniesienie słynnej DOMA z 1996 r. - ustawy o "obronie aktu małżeństwa" (jako związku kobiety i mężczyzny) na poziomie federalnym (która podpisał Bill Clinton). Oby dotrzymał obietnicy w 2010 r.
Świętość jest gejemNajgłośniejszy coming out 2009 r. zrobił
Gareth Thomas, 35-letni walijski rugbysta: Wiedziałem, że jestem gejem, od 16. lub 17. roku życia. Nie mogłem się zdradzić, bo jako jawny homoseksualista nie byłbym akceptowany i nie doszedłbym do miejsca, w którym ostatecznie się znalazłem (...) To było kilkanaście lat dwulicowości. Wszystkie flirty, opowieści wśród kumpli o seksualnych podbojach kobiet były misternie przygotowaną bujdą. Nie mogłem już dłużej ukrywać swojej seksualności, byłem jak tykająca bomba. Thomas rozwiódł się z żoną 2 lata temu.
"Gazeta Wyborcza" zaś pisała: Thomas jest jednym z najbardziej znanych rugbystów świata. Dla Walijczyków to świętość, pierwszy zawodnik, który rozegrał w reprezentacji 100 meczów. 192 cm wzrostu, grubo ponad 100 kg wagi przy bardzo atletycznej budowie.
Jako polskie komentarze do coming outu Thomasa niech posłużą wypowiedzi polskich rugbystów, które również cytowała "GW": Powiedział? W końcu. W szatni się o tym mówiło, na klubowe spotkania sprowadzał chłopców, takie wypacykowane laleczki, ale był w porządku. Dotąd nie znałem żadnego geja, ale jeśli wszyscy są tacy jak Gareth, nie mam nic przeciwko nim (Grzegorz Kacała); Rugby to najbardziej męski ze wszystkich sportów zespołowych. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie takiego wyznania jak Thomasa od któregoś z moich kumpli lub rywali. Nie dlatego, że jestem homofobem i bałbym się siedzieć koło geja w szatni, ale dlatego, że przy pierwszej okazji, spięciu, których w rugby jest tak wiele, na pewno wyrwałoby się któremuś z nas: "Ty pedale". (kapitan jednej z polskich drużyn rugby)
Litwo, homofobko moja!Gdyby Thomas był Litwinem, jego coming out byłby...niezgodny z prawem. W 2009 r. parlament
litewski przegłosował ustawę, zgodnie z którą zakazana jest "promocja homoseksualizmu", przez co rozumie się...pozytywne mówienie o homoseksualizmie.
Inna Strona donosiła, że nota wyjaśniająca dołączona do ustawy głosi, że "propagowanie nietradycyjnej orientacji seksualnej i narażenie na przekaz zawierający pozytywny obraz relacji homoseksualnych może powodować negatywne konsekwencje dla fizycznego, psychicznego, a przede wszystkim moralnego rozwoju nieletnich. Przepisy mają wejść w życie w 2010 r., choć pewnie dojdzie do prawnej konfrontacji na szczeblu europejskim. Jak widać, litewski ciemnogród trzyma się mocno.
Niestety, nie tylko litewski. W 2009 r.
moskiewska parada równości zakończyła się przepychankami, a belgradzka - pierwsza planowana po krwawej z 2001 r. - nie odbyła się w ogóle. Została zakazana na 24 godziny przed terminem. Władze wzniosły się na szczyt cynizmu sugerując organizatorom zmianę trasy przemarszu na peryferyjne łąki znane bywalcom jako pikieta. Parady równości zakazano też na Łotwie.
Koszmar w Iraku i UgandzieO ile być gejem czy lesbijką na Litwie lub w Rosji nie jest łatwo, o tyle być gejem czy lesbijką w
Iraku lub
Ugandzie wydaje się wręcz niemożliwe. W tych krajach sytuacja LGBT ma się ku gorszemu. Dużo gorszemu. Prasa w 2009 r. donosiła o koszmarnych atakach bojówek szyickich na irackich gejów, którym bandyci sklejają odbyt specjalną perską gumą, usuwalną tylko chirurgicznie. Ofiara albo umiera w męczarniach albo poddaje się operacji...jeśli znajdzie chirurga-niehomofoba, co ponoć nie jest oczywiste.
Uganda zaś ma dla swych homoseksualnych obywateli nowe, "wspaniałe" ustawowe pomysły: dożywocie za seks homoseksualny, kara śmierci dla tych, którzy będąc nosicielami wirusa HIV odważą się na akt płciowy, pięć lat więzienia za "rozpowszechnianie i promocję" homoseksualizmu, siedem lat - za występowanie w obronie praw homoseksualistów, trzy lata za uchybienie obowiązkowi informowania policji o wszelkich przejawach homoseksualizmu, także dla członków rodzin gejów, siedem lat za wynajęcie homoseksualiście domu lub mieszkanie.
Warto dodać, że przyczyny nasilenia się homofobii w Afryce upatruje się w swoistej "inwazji" chrześcijańskich fundamentalistów, głównie z USA. Po stracie "ojczystego rynku" postanowili oni szerzyć chrześcijańską miłość bliźniego tam, gdzie jeszcze ktoś chce ich słuchać - czyli przede wszystkim w Afryce.
Lepiej w Indiach, USA. Wielka Brytania przeprasza.W Indiach, największej demokracji świata zniesiono w 2009 r. karalność stosunków homoseksualnych.
W USA prezydent
Obama podpisał ustawę, zgodnie z którą przestępstwa na tle homofobicznym będą traktowane tak samo surowo, jak przestępstwa na tle rasistowskim.
W Wielkiej Brytanii premier
Gordon Brown zrehabilitował
Alana Turinga, wielkiego naukowca, który w wyniku przymusowego "leczenia" z homoseksualizmu popełnił w 1954 r. samobójstwo. Brytyjscy torysi, czyli partia konserwatywna przeprosiła natomiast za homofobiczne rządy Margaret Thatcher, w czasie których - w latach 80. - wprowadzono podobne prawa dotyczące "promocji homoseksualizmu" do tych, które dziś wprowadza się na Litwie.
Milk i BrunoW filmowym świecie 2009 r. sporo mówiło się o dwóch gejach: Harveyu Milku (Sean Penn za rolę pierwszego wyoutowanego radnego i aktywisty gejowskiego dostał Oscara) i o Brunie, dzięki któremu wreszcie mamy geja, który rzeczywiście "obnosi się ze swoją seksualnością". Drżyjcie przed Brunem, homofoby!
We wrześniu Colin Firth dostał nagrodę na festiwalu w Wenecji dla najlepszego aktora. Zagrał homoseksualnego profesora w średnim wieku, który musi poradzić sobie ze śmiercią swego wieloletniego partnera w filmie "A single man" w reżyserii Toma Forda (geja, znanego projektanta debiutującego za kamerą). Na premierę (w USA w lutym 2010 r.) czeka film "I love you, Phillip Morris" - prawdziwa historia szalonego gejowskiego romansu z Ewanem McGregorem i...Jimem Carrey'em. Oba wymienione filmy nie mają jeszcze dat polskich premier.
Lesbijek w dużych rolach i w głośnych filmach 2009 r. niestety chyba nie było (poprawcie mnie, jeśli coś przegapiłem). Za to coming out zrobiła Kelly McGillis, aktorka znana z "Top Gun", która wystąpiła również w gościnnej roli w serialu "Słowo na "L". Cynthia Nixon (czyli Miranda z "Seksu w wielkim mieście") zaręczyła się ze swoją partnerką, a Samantha Fox (pamiętacie hit "Touch me" z lat 80.?) wzięła ślub ze swoją.
Cóż jeszcze, jeśli już jesteśmy przy towarzyskich newsach 2009 r.? W grudniu Colin Farell był świadkiem na ślubie swego homoseksualnego brata. Wszystkiego najlepszego dla Eamona Farrella i jego męża!
In memoriam: Stephen GatelyMuzyka pop straciła Stephena Gately'a. Wokalista irlandzkiego boysbandu Boyzone zmarł na wakacjach na Majorce. Spędzał je z Andrew Cowlesem, z którym zawarł związek partnerski w 2006 r. Jego śmierć wywołała homofobiczne spekulacje brytyjskiego brukowca "Daily Mail" .Jon Moir napisała, że ten zgon to policzek dla głoszących mit o zawsze szczęśliwych związkach homoseksualnych. Wg niej, feralnej nocy partnerzy palili w klubie marihuanę, a potem do apartamentu zabrali jakiegoś Bułgara. Po artykule do Komisji Skarg Prasowych wpłynęło ponad 20 tys. mejli-protestów. Na Moir złożono też skargi na policję za "podżeganie do nienawiści" przeciw gejom. Autopsja wykazała, że powodem śmierci była choroba płuc, na którą Gately cierpiał od dawna.
Piękny i bestiaNa firmamencie tęczowych gwiazd jasnym blaskiem zaczęli świecić w 2009 r.
Lady Gaga i
Adam Lambert. Ona sprzedała 8 mln albumu "Fame" i kończyła rok superhitem "Bad Romance" na szczytach list przebojów. On dotarł do finału show "American idol" i wydał debiutancką płytę "For Your Entertainment".
Ona, otwarta biseksualistka, wielokrotnie podkreślała swe przywiązanie dla swych gejowskich fanów (Wsparcie ze strony gejowskiej społeczności było punktem zwrotnym mojej kariery. Geje zawsze będą przy mnie i ja zawsze będę przy nich. A nie jest łatwo stworzyć sobie bazę takich fanów!), wystąpiła również na waszyngtońskim marszu dla równości (11 października 2009 r.).
On wyoutował się tuz po zakończeniu "American idol" i wywołał telewizyjny skandal całując się z muzykami podczas występu. Gdy piosenkarki się całują - np. Britney i Madonna - nie ma problemu, wszyscy to pokazują - a gdy chodzi o facetów, nagle wszyscy są zszokowani? Mamy rok 2009, czas na trochę więcej odwagi. Jak kogoś obraża, że całuję faceta, niech mnie nie ogląda - powiedział Lambert.
Starzy wyjadacze tez trzymali się nieźle. Królowa popu i gejów - Madonna - zaliczyła w 2009 r,. najbardziej dochodową trasę koncertowa solowego artysty wszech czasów i wydała składankę największych hitów. A u swego boku nadal ma Jezusa, którego zazdrości jej chyba każdy gej. Nawet ateista! :-)
Zaś George Michael wydał koncertowe DVD i przy tej okazji udzielił rozbrajająco szczerego wywiadu dla "The Guardian", w którym opowiedział m.in. o tym, że nadal lubi pikiety: "o fajny seks wciąż łatwiej na pikiecie niż siedząc w barze". Pytany o stosunek jego faceta, Kenny'ego do anonimowego seksu na boku i o plotki o ich rzekomym rozstaniu, odparował dziennikarce: "Nonsens, nie rozstajemy się!. Zresztą Kenny ma swój seks i swoich facetów, nie martw się."
I tym optymistycznym akcentem życzmy sobie jak najwięcej dobrych wieści LGBT w 2010 r.
a tak pozatym to artykuł fajnie się czytało :D
Dotąd tym się nie interesowałem, ale gdybym miał ślub ze swoim "guciem^^" to postarałbym się adopcję dziecka ( skoro Dania daje takie prawo ) nie miałbym nic przeciwko, i tak nie rezygnując z mężczyzny dla "przymusowej kobiety" by wydać potomstwo miałbym dwa szczęścia pod dachem: kochającego partnera i dziecko ...tak sobie tylko głośno myślę.
Wracając do artykułu im więcej takich osobistości tym bardziej (moim zdaniem) część nieprzekonanych osób może zmienić zdanie co do homoseksualistów/tek gdy Ci zachodzą tak daleko. Przykro tylko się robi, jak nasz bliski sąsiad Litwa próbuje obrzydzić życie homoseksualistom :/ i zaczyna wprowadzać tak absurdarne prawa! że też Bruksela nie reaguje na to :/
Dokładnie. Nasz język jest jednym z najbardziej porypanych pod względem ilości odmian gramatycznych, odmian końcówek etc. Pod tym względem jesteśmy w czołówce językowej Europy i nie zdziwiłbym się gdyby i świata. Po co komplikować sobie na siłę i tak cholernie skomplikowany język? Mało to Polacy mają problemów z własnym językiem? A Polki z ... językówną? :P
szczerze popieram - aż się w człowieku flaki przewracają jak widzi taki koszmar
Ja ja, naturlich xd powaliła mnie inteligencja tego pana.