Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 17.02.2009 00:00

Bloginie i Blogowie: Wojtek Szot (1)

Podziel się Tweetnij Skomentuj (102)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (102)

Darkroom zrehabilitowany

Czasem zdarza mi się wyjśc do klubu, zwłaszcza podczas występów gościnnych. Za występy gościnne rozumiem tu wizyty w innych miastach, gdzie też są kluby, oczywiście gejowskie. Nie gay-friendly, a ciotowskie! Do innych nie chodzę, nie ma sensu - a nuż natknie się człowiek na jakiegoś przystojnego heteryka...

Czasem zdarza mi się wyjśc do klubu, zwłaszcza podczas występów gościnnych. Za występy gościnne rozumiem tu wizyty w innych miastach, gdzie też są kluby, oczywiście gejowskie. Nie gay-friendly, a ciotowskie! Do innych nie chodzę, nie ma sensu - a nuż natknie się człowiek na jakiegoś przystojnego heteryka, który nie będzie chciał tymczasowo zmienić swojej orientacji. Nie ma sensu tracić czasu i energii. Wracajmy więc do klubu pedalskiego. Odwiedzanie takich miejsc to rozrywka sama w sobie. Już od wejścia człowiek staje się przedmiotem obserwacji. No chyba, że przy wejściu stoi tylko jakiś miśkowaty ochroniarz znudzony przepuszczaniem kolejnych ciotórzyc i lezbiszczy. W tym kontekście najbardziej cieszą mnie wszystkie wizyty w Lodi-Dodi - wystarczy zrobić krok, a już jesteś przed barem, który dookoła szczelnie wypełniają różnej maści penisy... tfu, chciałem napisać mężczyźni, ale czy to czasem nie na jedno wychodzi? Lodi ma swoją specyfikę dzięki stałej klienteli, która dzień w dzień karnie stawia się na drinka. Autor też dość często miejsce to wizytuje, do tego stopnia, że ostatnio szanowny barman (a może właściciel? - personalia mi są nieznane) oddał mi zgubioną przeze mnie podczas poprzedniej wizyty, całkowicie bezwartościową, karteczkę. Cudownie, jak w rodzinie, pedalskiej, rozszerzonej rodzinie. Błogość mnie ogarnia jak to wspominam. Lodi ma też swoje bardziej utylitarne cechy - wygodne miejsce do pogadania i darkroom. To są dwie najważniejsze dla mnie rzeczy w pedalskim klubie - uwielbiam w nich gadać, spotykać się na piwka/soczki/kawki i... zwiedzać architekturę darkroomów. Tak Szanowni Państwo - a r c h i t e k t u r ę.

Czasem wyobrażam sobie, że można by pokazywać je w ramach Nocy Muzeów, albo innej przemądrzałej i zaciotowionej imprezki parakulturalnej. Kluby wydawałyby przewodniki po swoich darkroomach, a goście w grupach dobrze zorganizowanych karnie je odwiedzali. W przewodniku można by zamieścić nastepujący tekst:

Każdy darkroom jest wyjątkowy - niektóre są malutkie z dwoma salkami, niektóre ciągną się kilometrami, wyglądają jak istne labirynty z poukrywanymi salkami do rozkoszy i zwiększania liczby osób zarażonych różnymi choróbkami w naszym pięknym kraju. Jeśli nigdy nie byłeś w darkroomie (lub jak się upierają niektórzy właściciele - backroomie) musisz tam pójść. Należy podziwiać wysokie stropy, wielkie telewizory z filmami przyrodniczymi, czasem (choć niestety rzadko) można zobaczyć sling, czyli taki fajny, skórzany hamaczek, bynajmniej nie stworzony do popołudniowej sjesty. W niektórych takich przybytkach możesz natknąć się na specyficzne nazewnictwo, jak np. oralium. Oczywiście, że nie służy ono do wskrzeszania dawno już umarłej tradycji oralnej, a jeśli już by się ktoś uparł, myślimy, że po chwili nie miałby jak mówić. Oralia to miłe, sympatyczne miejsca, w których wiele osób zostaje na cała noc, rozkoszując się delikatesami w różnych rozmiarach. Z innych pasjonujących miejsc, które zalecamy zobaczyć, to tzw. "kabina". Niestety - są to pomieszczenia przeważnie małe, do których może wejść zaledwie kilka osób, przez co atmosfera w nich bywa czasem duszna. Osoby, dla których węch jest najważniejszym darem matki natury, będą musiały się przyzwyczaić do zapachu. Jest to bukiet złożony z najrozmaitszych fermentów - spermy, moczu, poppersa, alkoholu, potu. Armani by się nie powstydził takiej mieszanki. To jest świat podziemia, a więc fijołków tam nie ma, jest Hades, mroczny, niebezpieczny ale pociągający, a ty jak ten Herakles... no dobra, Autorze - zapędzasz się...

Szanowni uczestnicy wycieczki, patrzymy w prawo - dwóch panów robi sobie właśnie dobrze używając do tego ust. Nazywa się to seksem oralnym, w społeczeństwie istnieje błędne przekonanie, że robią tak tylko prostytutki i pewne wschodnie nacje. A teraz kilka kroków do przodu. Proszę ustawić się przy ścianie. Tak, wiem, że jest ciemno, ale proszę się nie przejmować - za jakiś czas przyzwyczaicie się. Ta zabawa nazywa się szukaniem partnera do zabawy. Jak nózki Panów zabolą, to proszę się przejść kilka kroków, pomachać dupcią, rozdać parę promiennych uśmiechów. O! Pan z irokezem się patrzy na pana w okularach. Pan z irokezem wchodzi do kabiny. Proszę nie tracić tej wyjątkowej szansy na zwiedzanie kabiny w towarzystwie autochtona. Bierz go idioto!

Tak mogła by wyglądać wycieczka po darkroomach, gdyby takowe urządzano. Niestety - darkroomy do dziś są traktowane jak niechciane dziecko. Ale ta aborcja się nie udała - są, będą i miejmy nadzieje, że nie zginą. Zrehabilitujmy darkroomy, przywróćmy im koloryt (bez różu poproszę), zorganizujmy akcję - każdy, kto zaprosi do darkroomu swojego kolegę dostanie piwo gratis.

A po co ja to piszę? Bo drażni mnie, jak ciotka-inteligentka przechodzi obok wejścia do darkroomu z podniesioną do góry głową, obrzydzeniem na twarzy, a jednocześnie kurwikami w oczach. To co - ja, pedał bywający w darkroomach jestem od Ciebie gorszy, a ty lepsza, bo zamiast słuchać jęków osiemnastoletniego pasywa słuchasz jęków diw operowych? Ja lubię i osiemnastoletnich pasywów w darkroomach i podstarzałe diwy operowe. Eviva l'arte! (i nieprawda, że życie nasze niczego nie warte).
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (2)
Komentarze (102)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
24.02.2009 23:55 etam
Efektownie(?) ale o niczym(!). Napięcia na linii [bywalec darkroomów] - [ciotka-inteligentka-z-kurwikami-w-oczach] - kogo to obchodzi? Jedni i drudzy to (liczbowy) margines. Nawet wśród miłośników opery. Ple-ple.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.02.2009 20:05 gandi
Fajnie, ze coraz wiecej gejow wyraza opinie i sie okazuje, ze sie nie zgadzamy w wielu sprawach miedzy soba. Ze mimo, ze wszyscy jestesmy gejami, mamy inne granice co jest ok, co nie jest ok.

Martwi mnie troche ten rozdzwiek na tych co nie znosza "zniewiescialych" i tych ktorzy lubia. Mam wrazenie, ze w ten sposob podswiadomie jestesmy jakby medium dla homofobii. Ze wyrazamy nie swoje opinie, tylko opinie homofobicznych rodzicow, znajomych itd. Bo zniewiescialy facet daje sygnal, ze jest gejem, a my chcemy przeciez nie byc zauwazani, staramy sie byc "mescy" i w ukryciu.

Nie twierdze, ze geje powinni byc zniewiesciali, powinni byc kim sa, ale nie widze powodu, zeby tworzyc podzialy na meskich i zniewiescialych, bo tak naprawde kazda z tych cech mamy w sobie, tylko w roznych proporcjach,
cytuj zgłoś 0 0
dezmond
23.02.2009 10:24 Darq (43) Orgrimmar
Bardzo dobrze powiedziane. :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.02.2009 21:08 nigri
artykuł nie najgorszy, ale końcówka w stylu "czuję się lepszy od tych, którzy czują się lepsi"... cóż, co innego wyrazić swoją złość a co innego przy okazji agresywnie poniżyć, nawet jeśli z humorem...

popieram próbę zdemitologizowania darkroomów, czy przygodnego seksu - miejsce i aktywność jak każda inna, ci, którzy się tym brzydzą, tak jak ci, którzy brzydzą się zniewieściałymi facetami, nie mają się z czym obnosić...
cytuj zgłoś 0 0
outofrange
22.02.2009 9:34 outofrange (40) Krk
Tylko co mają zrobić te "ciotki inteligentki", których darkroomy i klimaty że wszyscy parzą się ze wszystkimi wystarczająco nie zaspokoją? W gej świecie brakuje alternatywy.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.02.2009 4:24 zetde
Zastanawiałem się od jakiegoś czasu nad prawem Godwina - jak widać, to działa.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.02.2009 19:50 ryku
i z tym się jak najbardziej zgodzę :)
cytuj zgłoś 0 0
mario-pan
21.02.2009 2:28 mario-pan (47) Warszawa
Pisałeś o rodzicielstwie, a homoseksualista może być rodzicem, może mieć dzieci zarówno lesbijka jak i gej na drodze zapłodnienia pozaustrojowego (czy szerzej wspomagane techniki rozrodu), mogą adoptować dzieci lub mogą wychowywać dzieci pochodzące z poprzedniego związku heteroseksualnego lub poprzez matkę zastępczą na okres ciąży (w przypadku gejów) lub nasienie z banku spermy lub innego dawcy (w przypadku lesbijek) i dlatego nie można im odmówić praw jakie przysługują parą heteroseksualnym, bo też wychowują swoje dzieci.
cytuj zgłoś 0 0
mario-pan
21.02.2009 2:22 mario-pan (47) Warszawa
Zgadzam się że w przypadku Amerykańskiego Towarzystwa to było głosowanie i polityczne sprawy grały role, co do WHO się nie zgadzam.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.02.2009 19:57 zetde
"... skreślenie homoseksualizmu z listy chorób psychicznych przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w latach 70. Dwadzieścia lat później Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poszła w ślady Amerykanów. Pierwszy raz w historii o skreśleniu czegoś z listy chorób zadecydowały nie badania naukowe, a referendum przeprowadzone wśród psychiatrów i psychologów. Dobór osób głosujących nie był, zresztą, reprezentatywny. Celowo nie zapytano o zdanie dość licznej grupy specjalistów o odmiennych poglądach."
Ja tylko zwróciłem uwagę na fakt, że w polityczny sposób homoseksualizm został wykreślony z listy chorób. I to jest fakt. Faktem jest również to, że homoseksualizm trafił na listę chorób w oparciu o uprzedzenia, a nie rzetelną wiedzę. Dowody świadczące o tym, że homoseksualizm chorobą nie jest, to jest udowadnianie, że koło jest okrągłe, a kwadrat kwadratowy. Co nie zmienia nijak faktu, że decyzja polityczna była. A homoseksualizm chorobą nie jest. Okazuje się, że nasz świat jest dość skomplikowany, i o pewnych rzeczach nie decyduje rzeczywistość, a uprzedzenia i polityka.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 11
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
darkroom felieton kluby Kluby gejowskie i darkroomy Kultura Lifestyle Lodi-Dodi Polska seksualność Społeczeństwo Wojtek Szot życie nocne
Powiązane
Obraz Wtorek, 17.09.2019 Kim Lee o książce Jasia Kapeli - "Warszawa wciąga" Środa, 27.08.2003 Szczecin: Karuzela zmian Obraz Piątek, 26.04.2013 Bezpiecznie, świadomie i perwersyjnie Obraz Wtorek, 23.05.2006 Homo-clubbing oczami "heteryków" Obraz Sobota, 23.03.2002 Oświadczenie krakowskiego klubu „Cocon”
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się