"To w sumie urocze, że heteroseksualny (to nie outing, mam nadzieję) autor poświęca aż tyle miejsca queerowej tematyce: pisząc o klubach, ich klienteli, menu, cenach, ale także zjawiskach z nimi związanych, zaskakująco wiele miejsca poświęca osobom LGBTQ" - pisze o książce "Warszawa wciąga" Kim Lee.
Rozmiar ma znaczenie.
Ogromna czcionka dwóch pierwszych słów tytułu, połączona z sugestywną okładką sprawiła, że wszyscy oceniający najnowszą książkę Jasia Kapeli fiksują się na środkach odurzających, zastanawiając się czy przypadkiem autor nie zachęca do brania narkotyków, a przecież "Warszawa wciąga..." to przede wszystkim przewodnik – po klubach, miejscach, zjawiskach, połączony z ciekawymi anegdotami (choć niestety niekiedy ocenzurowanymi – chętnie poznałabym nazwisko agentki Borysa Szyca – opisaną w książce historię słyszałam wcześniej pocztą pantoflową i nie wierzyłam). No i przede wszystkim książka mega queerowa – od czasów "HomoWarszawy. Przewodnik kulturalno-historyczny" nie znam bardziej lgbtq'owskiego przewodnika po Warszawie.
To w sumie urocze, że heteroseksualny (to nie outing, mam nadzieję) autor poświęca aż tyle miejsca queerowej tematyce: pisząc o klubach, ich klienteli, menu, cenach, ale także zjawiskach z nimi związanych, zaskakująco wiele miejsca poświęca osobom LGBTQ – nie zapomina o nas nawet pisząc o Imprezie Chrześcijańskich Singli, a tym bardziej w prawie każdym innym temacie jak aplikacje, instagram, dress code (nie zapomina o drag queens!), chemsex (choć niepotrzebnie dorabia mu romantyczną aurę i utożsamia wyłącznie z gejami), muzyka (w tym wyróżniona "muzyka nieheteronormatywna") czy darkroomy (choć te ostatnie paradoksalnie autorowi kojarzą się heteroseksualnie, kiedy wspomina o nich w nieistniejącym już Le Madame).
No i przede wszystkim kluby! Nie sugerujcie się spisem treści – poznajemy znacznie więcej miejsc i zjawisk niż jest podanych na końcu książki – w tym masę miejsc stricte lgbtq'owskich lub takich, w których okazjonalnie można takie osoby/imprezy zobaczyć. Dla mnie lektura była podróżą sentymentalną przez miejsca (także te już nieistniejące) które miałam przyjemność znać jako drag queen ze sceny, a ciekawie jest przeczytać co się może dziać pod nią – autor wymienia m. in. dobrze mi znane z występów miejsca LGBTQ jak Le Garage, Toro, Usta Mariana, Pogłos, Glam, Bar Piotruś, Metropolis, no i oczywiście Galeria Club, o której pisząc nie zapomina o mojej skromnej osobie (jak pisze autor – "burleskowej drag queen") oraz o odbywającym się w Galerii cyklicznym Kim Lee Drag Queen Festival, o którym pisze "to taki Idol albo X-Factor dla queerowych performerów, którzy chcieliby się pokazać szerszej publiczności (…) trudno nie czuć podziwu i czułości dla drag queenek, które zjechały z całej Polski ze szpilkami i cekinami w walizkach, aby wystąpić przed warszawską publicznością". Autor wspomina także nasze spotkanie na Erotrends i wspólny teledysk "My słowianie" w którym "Kim Lee tańczy w ludowym stroju pośród łanów zboża (...) polecam zerknąć i też się powzruszać. Albo po prostu przyjść na występ Kim Lee".
Oczywiście, poza klubami stricte LGBTQ znajdziemy tam również masę innych miejsc, w których odbywały się się queerowe imprezy – sama jako drag queen miałam przyjemność poznać sceny Bar Studio, Eufemii, Miłości, The Viev, Club Bank, Saturatora (o którym autor pisze "legendarny Saturator, gdzie często występowali transowi i queerowi performerzy z Berlina" – szkoda że zapomniał o tych polskich, sama miałam dwukrotną przyjemność), Cafe Kulturalnej, czy... Teatru Powszechnego. Jeśli do tego dodamy wspominane przez autora miejsca takie jak Amatorska, Code RED, Fantom, Utopia, Jasna 1, Tomba Tomba, Le Madame czy Chłodna 25 – wychodzi nam naprawdę queerowy przewodnik (na dodatek z wątkami historycznymi, bo niektóre miejsca już od lat nie istnieją). W tle migają anegdoty oraz przewijają się różne postacie – także te ze środowiska lgbtq, jak Aldona Relax, Bella Ćwir, Charlotte, Gąsiu, Krystian Legierski, Rysia Czubakówna (jadąca na pikietę w Józefowie i plażę dla gejów) czy Małga Kubiak. Ale nawet kiedy autor pisze o swoich dziewczynach czy miejscach nieznanych czytelnikowi/czce, to i tak czyta się z przyjemnością. Młodszemu odbiorcy klimaty książki kojarzyć się mogą z Taco Hemingwayem "Tylko jedno spotkanie" czy "Miłości na szybko". Są też tytułowe używki, ale te akurat rozczarowują – ja sama jestem w tych sprawach zupełną dziewicą (w życiu raptem trzy razy zaciągnęłam się papierosem, i to wyłącznie na potrzeby sesji zdjęciowej), ale przeczytanie "Warszawa wciąga..." nie zachęciło mnie do wciągania niczego poza samą książką.
Co i Wam szczerze polecam.
Kim Lee
Czwartek, 12.01.2023 Kim Lee. Królowa Warszawy – pierwsza wystawa poświęcona ikonie polskiego dragu
Wtorek, 22.03.2022 „Mając 13 lat ukradłam mamie paletkę z Avonu” — Misia Joachim o dorastaniu, ballroomie i byciu drag queen
Piątek, 20.08.2010 Duma utopijek
Piątek, 16.10.2009 Warszawa wyoutowana
Czwartek, 01.06.2023 „Nago. Głośno. Dumnie“ rozpoczyna Miesiąc Dumy. Zobacz piorunujący dokument o polskiej scenie drag i burleski