Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 19.03.2007 00:00

Lipa! Trzeba bronić społeczeństwa

Podziel się Tweetnij Skomentuj (12)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (12)

Artykuł ku pokrzepieniu serc

Paranoja narasta. Najpierw chodziło o to, żeby nie dopuszczać organizacji gejowskich do szkół, bo dzieci, dowiedziawszy się o tej jakże atrakcyjnej alternatywie, jaką jest homoseksualizm, mogą zainteresować się erotycznie przedstawicielami własnej płci. Teraz idziemy dalej: orientacja heteroseksualna jest tak słaba i tak podatna na "homoseksualną propagandę", że trzeba próbę "promowania homoseksualizmu" karać więzieniem. Czy jest granica tej paranoi?

- Jacek Kochanowski -

"Trzeba bronić społeczeństwa" - taki tytuł ma jeden z cyklów wykładów wygłoszonych przez Michela Foucaulta, francuskiego filozofia. Słowa te przychodzą mi na myśl jako adekwatne podsumowanie dla tego wszystkiego, co dzieje się dziś w Polsce, a co trafnie określić można mianem antyhomoseksualnej paranoi. Trzeba bronić nie tylko lesbijki i gejów przed pełną agresji mową nienawiści rządzących. Trzeba bronić społeczeństwa przed narastającą falą pogardy wobec każdego, kto nie jest z Nimi.

Michel Foucault jest postacią, którą warto przywołać - był naukowcem, jednym z największych filozofów wszystkich czasów, otrzymał dożywotnią katedrę w College de France, jest źródłem inspiracji dla badaczy i badaczek z bardzo wielu dyscyplin. Otóż ten wielki humanista prawdopodobnie byłby dziś w Polsce obiektem zajadłych ataków i z pewnością nie otrzymałby żadnego prestiżowego stanowiska, ponieważ nie tylko był gejem, ale w dodatku - był także gejowskim aktywistą. Zajmował się "homoseksualną propagandą". Gdyby zechciał spotkać się z licealistami i licealistkami, w Polsce poszedłby siedzieć.

Paranoja narasta. Najpierw chodziło o to, żeby nie dopuszczać organizacji gejowskich do szkół, bo dzieci, dowiedziawszy się o tej jakże atrakcyjnej alternatywie, jaką jest homoseksualizm, mogą zainteresować się erotycznie przedstawicielami własnej płci. Teraz idziemy dalej: orientacja heteroseksualna jest tak słaba i tak podatna na "homoseksualną propagandę", że trzeba próbę "promowania homoseksualizmu" karać więzieniem. Czy jest granica tej paranoi? Oczywiście nie! Bo właściwie dlaczego ograniczać się do szkół podstawowych i średnich, przecież można zakazać promowania homoseksualizmu na uczelniach wyższych. Dziatki mają także dostęp do telewizji, należy zatem zakazać przedstawiania homoseksualnej propagandy w mediach. A w końcu przecież najprościej wsadzić wszystkich propagatorów do więzień, bo to najskuteczniej ochroni dzieci przed ich złowrogim działaniem.

Paranoi doświadczam na własnej skórze. Pewien profesor rozesłał do pewnej rady instytutu maila z informacją, iż odgrzebał właśnie (ciekawa zbieżność w czasie, prawda?) moją wypowiedź sprzed trzech lat, w której nawołuję do przynoszenia pornografii przed kościoły. Oczywiście profesor ów zamieścił w mailu pełen satysfakcji komentarz, że jestem agresywnym działaczem gejowskim, który tylko "symuluje naukę". A jak wygląda prawda? Otóż trzy lata temu w czasie wypowiedzi na konferencji z oburzeniem zareagowałem na oświadczenie przedstawicieli LPR-u, że Parada Równości nie może przechodzić obok kościołów, ponieważ to je profanuje. Powiedziałem wówczas (cytuję za tekstem mojego wystąpienia z portalu Homiki.pl):

"Absurdalność tego sposobu stawiania sprawy, niesłychana impertynencja żądania prawa własności do czasu i przestrzeni w tym kraju domaga równie absurdalnych i równie impertynenckich odpowiedzi. Bo problem oczywiście leży głębiej: sama publiczna obecność, jawność homoseksualistów jest problemem, który trzeba zwalczyć. Problemy z paradami to początek. (...) Jestem przekonany, że stoimy na początku wybuchu antyhomoseksualnej paranoi i nadchodzące bezlitośnie rządy prawicy będą pod tym względem niewątpliwie wyjątkowo bezwzględne. (...) Być może potrzebna jest nowa wersja akcji niech nas zobaczą: pojawmy się z wielkimi zdjęciami pornograficznymi, oczywiście gejowskimi, przed katedrami katolickimi. I wynajmijmy ochroniarzy do palowania wyrostków z młodzieży wszechkosmicznej. Niech nas zobaczą. Niech nas wreszcie zobaczą i zrozumieją, że jesteśmy i będziemy." Kończąc zaś, powiedziałem: "Heteronormatywna przemoc ukryta i jawna sprawia, że nie istnieją warunki do przeprowadzenia strategii czysto komunikacyjnej, czyli prowadzenia spójnego i wyważonego dialogu z partnerami zamieszkującymi wspólnie z nami przestrzeń społeczną. Do dialogu tego gotowi są nieliczni, bowiem generalnie lesbijki i geje nie są w Polsce uznawania za partnerów publicznego dialogu. (...)"

Mówiłem to w 2004 roku, przypominam, choć dziś słowa są jeszcze bardziej przeraźliwie aktualne. Wymowa mojego tekstu jest jasna: kiedy nie chcą nas słuchać, kiedy nas poniżają i kiedy plują nienawiścią, pozostaje krzyk i gniew. Mimo tego nie jest dumny z tej swojej wypowiedzi. Po pierwsze dlatego, że to nie Kościół i ludzie wiary, którymi bywają też przecież lesbijki i geje, powinni być celem akcji sprzeciwu, ale politycy, cynicznie wykorzystujący uprzedzenia antyhomoseksualne i religię do swoich celów. Po drugie dlatego - i pewnie zostanę oskarżony przez bardziej radykalnych działaczy o oportunizm - że, jak widać na moim przykładzie, agresja rodzi agresję. Dziś moje niefortunne słowa z tamtego okresu stają się pożywką dla mowy nienawiści.

Co robić? Cała nadzieja w odważnym, zbiorowym, obywatelskim oporze. Obywatelskość to świadomość odpowiedzialności za swój los, za los polskiej demokracji. Każda z antyhomoseksualnych wypowiedzi Giertycha czy Orzechowskiego powinna zgromadzić tłumy gniewnych lesbijek i gejów, żądających odwołania ludzi kompromitujących Polskę. Przeciw Giertychowi protestował Związek Nauczycielstwa Polskiego. Była garstka naszych. A reszta? Podpowiem: to była sobota. Zapewne szykowali się do klubu.

W Polsce nie ma żadnego ruchu gejowskiego, są tylko niewielkie organizacje działające mocą zapału kilku osób. Lepiej radzą sobie lesbijki włączając się aktywnie do działań grup feministycznych. Nie ma ruchu, bo nie ma świadomości, że jeśli dziś nie przeciwstawimy się nienawiści, nie damy świadectwa temu, że nie wolno bezkarnie poniżać lesbijek i gejów, jutro możemy pójść siedzieć. Już wiele razy gryzłem się w język, nie chcąc siać czarnowidztwa, ale wszystko już po wielokroć przekroczyło granice moje wyobraźni.

Nie, oczywiście, wierzę, że wszystko skończy się dobrze. Na szczęście są ruchy społeczne bardziej aktywne, od lesbijek i gejów i to one będą protestować w naszej obronie. Jest garstka działaczy, która będzie rozsyłać po świecie informacje o kolejnych skandalicznych wypowiedziach. Jest wreszcie Unia Europejska, która w sytuacji, gdy dojdzie do skrajnych rozwiązań, zareaguje, mam nadzieję, stanowczo. Są wreszcie tysiące ludzi dobrej woli, którzy wierzą w takie rzeczy, jak demokracja, prawa człowieka i szacunek dla odmienności. I tylko nas w tej walce zabraknie.

Nie mam, oczywiście, nic przeciw klubom. Lubię do niektórych wpadać. Dziwi mnie tylko, że tak wiele lesbijek i tak wielu gejów podziela opinię premiera Kaczyńskiego, którą był uprzejmy przedstawić w Londynie, iż w Polsce nie ma problemu dyskryminacji osób homoseksualnych, ponieważ są kluby i pisma. Mnie się wydaje, że jest problem. Coraz poważniejszy. Trzeba bowiem bronić społeczeństwa przed triumfem paranoi.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (12)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
14.04.2007 7:09 psychol
a ja jestem hetero i uważam, że nie tylko geje i lesbijki powinni reagować na antyhomoseksualną paranoję w naszym kraju! przecież to jest jawne łamanie praw człowieka, dyskryminacja i dezinformowanie!!! studiuję psychologię i będę pisać mgr na temat kształtowania się tożsamości w grupie młodych mężczyzn homoseksualnych, może uda mi się zrobić badania międzynarodowe, bo polska rzeczywistość jest bardzo specyficzna, to wpływa na tożsamość, co z kolei może powodować generalnie nikłe zainteresowanie aktywną działalnością na rzecz obrony własnych praw... może kiedyś będę mogła się pochwalić jakimiś ciekawymi wynikami;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.03.2007 8:18 cayenne
Jacuś :* :* :* :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
29.03.2007 16:18 Wieśko
...hym... prezydenta wybiera się spośród ogółu głosów ludzi którzy te głosy oddali, jak pokazuje nam przeszłość.... geje oddają głosy.... swoje w cudze ręce, proste. Ksiądz z ambony mówi na kogo glosować trzeba i tak mamy te 80% ludzi którzy poszli glosować, pozostała 20% o jacyś zwyrodnialcy którzy wierzą że ich głos coś zmieni i nie zdają sobie sprawy że reszta uprawnionych do głosowania ma to w dupie. Czasami się zastanawiam czy to nie jest tak że ci co nie chodzą robią to specjalnie..? Bo przecież nie mieli by potem na co narzekać ;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.03.2007 14:30 w_kasprzak
O ARCHEOLOGII MENTALNOŚCI

W nowych bardzo czasach żyły sobie trzy dinozaury. Gier tych nie lubił nikt, w które ojciec i syn wraz z adoptowanym "Orzeszkiem" grali! Ponieważ smok wawelski wypadł z gry, nie będzie już czterech gadzich muszkieterów, bo zostały tylko trzy...


Stary smok coś nie lubił kobiet, które mają to w poprzek, ani też ich mężczyzn, bo mu ponoć rewolucję kulturalną wywołali, jak gdyby Europa w Chinach się znajdowała. Skąd wziął kasę, by wydać książeczkę dającą wyraz jego lękom, tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że kazał ją sobie ozdobić, dodając logo Pieprzonej Europy, która nijak jedynie słusznych, świętojebliwych wartości narodowo-katolickich uznawać nie chce. No, to za karę zażądał od niej zwrotu forsy wydanej na jej uświadomienie. I słusznie, nie będzie przecież niewdzięcznikom skrytek poselskich za friko swoimi broszurami wypychał!


Jeszcze kolega smoka wawelskiego, prastarego mieszkańca krakowskiego grodu, nie zdążył dać o sobie zapomnieć (to nie był żaden Krak, to był "Król Maciuś I"), a już jego synek, w wyniku ewolucji częściowo w konia przekształcony, dołożył swoje trzy grosze... To jest jasne, że gady jaja składają, zatem nie ma potrzeby, aby w celu rozmnażania się penetrowały sobie ogonami jelita. Nie wiedzieć czemu tak się dzieje, ale kiedy już te jaja na czymś włochatym spoczną, to potem wicepremier lata z tysiącem złotych do kobiety, która owo miękkie podłoże im udostępniła... Mniej więcej dziewięć miesięcy po fakcie! A za pierwszym razem to nawet ten tysiąc z własnego portfela wyjął, wszak nic nie wspominał potem, czy w kwestii jego refundacji miał więcej szczęścia niż papa.


Syn ów, młody jeszcze i niewyżyty, (s)tresować zapragnął pokolenie, które już niczym innym jak ogonem nie myśli - ale żeby nie było, że je potępiamy w myśl zasady "zapomniał wół jak cielakiem był"... W związku z tym jednojajowa premierka dała "Koniowi" fuchę, w ramach której kaganiec oświaty ma mocno w ręku dzierżyć. I tak oto skończy się rewia mody w szkołach, gdzie córuchny bogaczy mogą szpanować przed potomkami biedoty a i dobrze urodzeni synowie też (oba) łby wysoko w górze trzymają. Tarcze i mundurki oraz msza poranna wraz z przystąpieniem do komunii w ramach jedynie prawdziwego obrządku! I "zero tolerancji" dla całej reszty...


Wszystko jak w bajce: gdzie mieszek (z kasą odpowiadającą ministerialnej posadzie), tam i "Orzeszek", chętny by ją zarobić. Jak tu znaleźć sobie zajęcie, w którym by się wykazać było można, a nie napracować za bardzo? Męczyć się nad ujednoliceniem tych popieprzonych podręczników, z których co jeden, to od głupszego autora pochodzi - to zbytnia mordęga! Ale przecież można na zlecenie szefa sprawdzić, która uczennica podłoże jajom udostępniła, nauk (nie tylko przedmałżeńskich) przedtem nie skończywszy. Podobno to tylko po to, by poznać skalę problemu, bo w to, żeby niby im jakoś pomóc, nikt chyba nie jest tak naiwny, by uwierzyć!


Wydawałoby się, że skoro małoletnie samce stanowią zagrożenie jądrowe dla małoletnich samic, i minister, i jego wicek "Orzeszek" winni być szczęśliwi, iż są nauczyciele, którzy na wdzięki małolatek nie polecą. Przynajmniej oni nie będą w materii jądrowej przysparzać kłopotów. A tu patrzcie: wreszcie wiadomo, dlaczego wyginęły dinozaury... Z powodu niekonsekwencji! Nie wiedzieć czemu, chcą wypieprzać (nomen omen!) belfrów, którzy nie będą ukrywać faktu, iż wdzięki młodzieńców są dla nich bardziej inspirujące. A przecież to żadną niespodziewaną ciążą nie grozi!


I przez tę niekonskwencję ci trzej gadzi muszkieterowie polegną, gdyż Pieprzona Europa ma już ich dość! Wcześniej jeden ich mistrz duchowy, imieniem Adolf, prowadził wojnę na dwa fronty i wiadomo jak się ona dla niego skończyła - na froncie militarnym i w ogóle. Gdybyż ci trzej: "Maciej I", "Koń" i "Orzeszek" coś z tego zrozumieli, to braliby się za jednych: albo za pedałów, albo za Żydów. A tak padną w walce z rozjuszonymi potęgami, które posługują się nastraszliwszą bronią nowoczesnej Europy: political correctness! I dobrze im tak - aż do czasu, gdy z mroków niepamięci odkopią ich archeologowie mentalnośći, jeżeli taka dyscyplina naukowa w ogóle powstanie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.03.2007 17:42 murich
Moze to dlatego ze dzialaczy w organizacjach jest zwyczajnie za malo? Nie maja czasu na dyzury w klubach, bo maja prace, studia itp.?

Tez jestem ciekawy, co o tym sadza ludzie z tych organizacji.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.03.2007 21:25 Janusz
Masz racją Jacku że organizacje gejowskie to garstka ludzi. Ale też żadna z tych organizacji wcale się nie stara powiększyć swych szeregów. Prowadzę duży klub i nie pamiętam, by jakaś organizacja gejowska zaproponowała mi współpracę, organizowała dyżury, rozdawała ulotki, werbowała nowych członków. A przecież prez mój lokal przewijają się setki osób i jest to jedyne chyba miejsce gdzie spotkać można większość żyjących "na powierzchni" młodych ludzi. Odnoszę wrażenie że organizacjom tym wcale nie zależy na dotarciu do środowiska - swoje działania kierują raczej na zewnątrz, natomiast w "środowisku" są zakorzenione bardzo płytko.
Powyższa konstatacja nie jest krytyką idei - lecz metod działania. Sądzę, że aktywność wielu młodych ludzi można łatwo pobudzić. Trzeba im tylko zaproponować konkretny program działania. Tylko że w Polsce panuje przekonanie, że nic nie da się usprawnić i polepszyć, bo najlepiej od razu stare rozwalić i budować wszystko od nowa. Samemu. Bez niczyjej pomocy.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.03.2007 9:43 sceptyk
A ja słyszałem, że ZNP nie pozwolił organizacjom gejowskim na rozwinięcie transparentów i flag w czasie manifestacji przeciwko Giertychowi. Bo niby nas popierają, ale nieoficjalnie. To ja dziękuję za taką hipokryzję.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.03.2007 8:56 Want
Dziekuje za ten artykul. Naprawde pokrzepia serca. Ale tez uswiadamia nam w jakiej smutnej rzeczywistosci zyjemy. Ale nie amrtwcie sie, trzeba przeczekac kadencje tych #######. Mam nadzieje, ze w kolejnych wyborach prezydentem zostanie NORMALNY, otwarty, tolerancyjny, inteligentny, przyjazny czlowiek :-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.03.2007 23:08 Tomek
Powiem od siebie, że to iż większość społeczeństwa ulegnie kościelnej propagandzie i zostanie duchownymi i zakonnikami lub zakonnicami, jest - teoretycznie - o wiele bardziej prawdopodobne niż to, że większość zostanie lesbijkami względnie gejami. A wtedy biada społeczeństwu. Niechybnie się zestarzejemy i wymrzemy. No chyba, że zniosą celibat, ale na to raczej się nie zanosi - vide niedawne słowa faceta o pseudonimie B16.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.03.2007 22:46 Tomek
Drogi Jacku, ja w niedzielę usłyszałem, chyba ustami Kermita-Dorna, że my jeszcze nie wiemy iż jesteśmy z NIMI. Jednak już wkrótce nas postawią do pionu i... się o tym dowiemy. Trochę już żyję na świecie, i jak mara jakaś zła, przypomniały mi się wystąpienia tow. Wiesława. A utwierdziły mnie jeszcze w tamtej epoce, wykwakane frazesy w stylu "tyle robimy, że aż wymienić nie sposób". Czy jakoś tak - sens raczej zachowałem. Aż ciśnie się na usta dodatek "i zrobimy tak, że niczego nie będzie". Ręce opadają! Martwi mnie tylko to, że tacy jak Ty czy ja i jeszcze paru innych "rozświetla mroki", a w głowach tak wielu nadal panuje ciemnota. Czasami robimy sobie z tego wszystkiego kabaret, bo trudno przeżyć bez poczucia humoru, ale to też mało zmienia, niestety. Może jeszcze nie odbiliśmy się od dna, do którego tak mało nam brakuje? A może, to ja jestem jakoś mało cierpliwy? Może. Wśród nas (gejów) widzę małe zainteresowanie tymi sprawami. Zupełnie jak stadko baranków, czekamy w kolejce na zaszlachtowanie. Przykre i piekące. Bardzo boli. Patrzę na działania koalicji rządzącej. I co widzę? Polowanie na "pedałów" i komuchów stojących nad grobem, wchodzenie w d... Wielkiemu Bratu, wysyłanie NAS na ICH wojnę, ruchy frykcyjne Leppera. Mam na myśli wchodzenie i wychodzenie. Do i z koalicji oczywiście. Dawanie na tacę. Nikt mnie nie pyta, czy z moich podatków chcę na nią łożyć. Seks-skanadale. Wzajemne boje, po których "walczący" idą na wspólną wódkę, aby wkrótce odegrać przed społeczeństwem nową wojenną tragikomedię. Państwo kompromituje się wewnętrznie i w polityce zagranicznej. Autorytetami są babsztyle w stylu Sobeckiej i dziadygi w stylu starego Giertycha. Wszystkiemu błogosławi Rydzyk. Nic to jednak nie ma wspólnego z dobrem Polski. Z naszym dobrem. Jak ktoś z telewizora mówi inaczej, to jest to centralna ściema! Gospodarka pada na twarz. Jeszcze powoli pada. Jeszcze jakoś funkcjonuje siłą inercji i rozpędu nabranego za III RP. Jednak wkrótce padnie. Nas dotknie to za jakiś rok. Symptomem będą ceny rozmaitych towarów na sklepowych półkach. To tak jak puszczony bąk (ta wirująca zabawka). Przestaje się w pewnym momencie kręcić. Trzeba się nim zajmować, aby nadal się obracał. Na razie jeszcze się trochę rusza, bo nikt go nie przyhamowuje. Jest jak widać zajęty innymi zabawkami. Gejom można obrywać głowy zupełnie tak, jak bezbronnym pluszowym misiom. To dobre zabawki. I specjalnie się nie odszczekną. Jednak nasz gospodarczy bączek zwolnił już mocno. A gdyby jeszcze przyłożyć do niego nieumiejętnie palec, wtedy stanie. I... nie będzie już niczego. Autentycznie się tego majstrowania boję. To wszystko, to jakaś lipa! W każdym normalnym unijnym kraju, taki Ziobro, Giertych czy Orzechowski dawno nie byliby już ministrami, a tacy Kaczyńscy nawet nie pomyśleliby, że mogą być prezydentem i premierem. Trzeba bronić społeczeństwa. Ludzie! Brońcie się sami! Myślcie i mądrze zagłosujcie w następnych wyborach, a póki co, sprzeciwiajcie się anormalności, jak tylko możecie. Miejcie, do kur... nędzy jaja! Ponadto rozum, przyzwoitość, trochę odwagi i niech Wam się wreszcie CHCE!!!
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Antyhomoseksualna paranoja w Polsce demokracja dyskryminacja edukacja Jacek Kochanowski Jarosław Kaczyński LPR Michel Foucault mowa nienawiści Polityka Polska prawa człowieka Prawo propaganda Społeczeństwo Unia Europejska Związek Nauczycielstwa Polskiego
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 19.03.2007 Human Rights Watch o homofobii w Polsce Obraz Środa, 16.05.2007 Lipa! Kochanowski komentuje Obraz Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny Obraz Piątek, 06.07.2012 Jarosław Wałęsa dla IS o rezolucji potępiającej homofobię Obraz Piątek, 01.06.2012 Buzek i część PO przeciwko rezolucji PE potępiającej homofobię
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się