W starożytnych Chinach homoseksualizm, zwłaszcza męski nigdy nie był otoczony atmosferą skandalu ani tym bardziej potępiany (obecnie jest "nieco" inaczej, zalegalizowany został dopiero w 1997 roku a w roku 2000 skreślono go z listy chorób). Jego ocena zależała od epoki, były czasy gdy cieszył się większą popularnością i takie, kiedy był mniej widoczny...
Istnieje mnóstwo materiałów na temat homoseksualizmu w starożytnej Grecji i Rzymie. Niewiele natomiast można znaleźć o tym jak wyglądało to w innych, niekiedy nawet starszych kulturach. W naszym cyklu "Był sobie gej", postaramy się przybliżyć sposób myślenia, podejście oraz zmiany w stosunku do homoseksualizmu w kulturach starożytnych na przestrzeni dziejów.
Ogromna różnica między homoseksualizmem w antycznej Grecji czy Rzymie a azjatyckim jest taka, że w Europie nie tolerowano ludzi "jałowych", tzn. gej powinien mieć potomstwo (w Rzymie istniał nawet taki nakaz). W kręgu kultur azjatyckich sytuacja wyglądała nieco inaczej.
Pisząc o cechach jakiejkolwiek kultury staramy się ukazać jej podstawowe cechy, szczególnie te świadczące o jej odrębności i wyjątkowym charakterze. Metoda owa sprawia iż jednocześnie "skazani" jesteśmy przedstawić cechy, których w owej cywilizacji brak. Jeśli chodzi o kulturę starożytnych Chin często musimy ją odtwarzać a właściwie próbować otworzyć właśnie na podstawie tego, co raczej w niej nie występowało. Wydany w 213 r .p.n.e. edykt nakazujący spalenie wszystkich, za wyjątkiem technicznych ksiąg spowodował iż tak naprawdę bardzo niewiele wiemy o tamtym okresie.
Jeśli chodzi o homoseksualizm w okresie zarówno klasycznym ( 6- 3 w .p.n.e.) i później mamy do czynienia z otwartością, jakiej darmo by szukać w dziejopisach europejskich.
W starożytnych Chinach homoseksualizm, zwłaszcza męski nigdy nie był otoczony atmosferą skandalu ani tym bardziej potępiany (obecnie jest "nieco" inaczej, zalegalizowany został dopiero w 1997 roku a w roku 2000 skreślono go z listy chorób). Jego ocena zależała od epoki, były czasy gdy cieszył się większą popularnością i takie, kiedy był mniej widoczny. Kroniki dynastyczne odnotowują miłość chińskich cesarzy do młodych chłopców. Akcenty potępienia występują tylko w przypadku, gdy cesarz padał ofiarą chciwego i wyzyskującego kochanka. Pojawiają się też opowieści o stosunkach młodych gejów z duchami. Oczywiste było to, że gdy jeden z partnerów umrze odwiedza nadal swego żyjącego kochanka. Owe odwiedziny bardzo często następowały pod postacią zwierzęcia, głównie lisa.
W czasach kiedy wpływ na chińską myśl społeczną miały przede wszystkim buddyzm mahajany i taoizm, skłonności homoseksualne nikogo nie dziwiły ani nie szokowały. Buddyzm mahajany traktował równo wszelkie rodzaje aktywności seksualnej, o ile była ona oparta na wzajemnej zgodzie obojga partnerów. Taoizm natomiast w związku ze swoją podstawową zasadą ying yang, wręcz ignorował różnice między płciami. Wiadomo, iż wielokrotnie związki kochanka z rodziną jego partnera były wręcz serdeczne.
W kronikach dynastii Han, jednej z najpotężniejszych znajduje się mnóstwo wzmianek o kochankach cesarzy. Niektórzy sinolodzy twierdzą, iż każdy cesarz z tej dynastii miał kochanka, nie ważne czy sam był żonaty czy też nie. Również ponad dziewięć wieków później w okresie dynastii Ming homoseksualizm był zjawiskiem normalnym.
Sytuacja zmieniła się diametralnie w siedemnastym wieku, gdy konfucjanizm zwyciężył jako oficjalna ideologia państwa. W roku 1740 wydano dekret surowo zakazujący aktów homoseksualnych. Jest to fakt niezwykle dziwny, gdyż konfucjanizm z natury homoseksualizmu nie potępia.
Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do powiedzenia, że jedyną stałą rzeczą na świecie jest zmiana, zauważamy także iż tempo zmian stale rośnie, a czas potrzebny na przyjęcie i zaakceptowanie pewnych zachowań i zjawisk jest coraz krótszy. Jaki będzie stosunek Chińczyków do homoseksualizmu, tego nie sposób odgadnąć. Miejmy nadzieję, że przynajmniej pod względem akceptacji homoseksualizmu najliczniejszy naród powróci wkrótce do swych korzeni.
Przemek Abram
Bibliografia:
1.Dialogi konfucjańskie. Warszawa 1976
2.Fitzgerald C. P.: Chiny. Warszawa 1976
3.Jacques Gernet's: A History of Chinese Civilization. Cambridge UP 1982
4. W. Theodore de Bary and Richard Lufrano: Sources of chinese tradition. New York 2002
Spędziłem w Chinach trzy lata ucząc się języka, poznając ludzi i ich obyczaje. W pierwszym roku pobytu miałem okazję cieszyć się faktem, że i Chiny idą z duchem czasu i homoseksualizm skreślony został z listy chorób, co (jak ktoś bardzo słusznie zauważył) nie jest równoznaczne z jego legalizacją.
Depenalizacja homoseksualizmu nie zmieniła jednak faktu, że rodzice poinformowani nawet przez "zainteresowanego" o jego odmiennej orientacji seksualnej, nadal domagają się jego małżeństwa z kobietą, wnuka/wnuczki... tak było z moim byłym chłopakiem. Ma już córeczkę...
To wszystko nie czyni mnie oczywiście w żadnym wypadku ekspertem w sprawach chińskiego homoseksualizmu, chciałem tylko podzielić się z zainteresowanymi następującymi stronami, które może trochę rozjaśnią sytuację:
http://en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality_and_Buddhism
http://en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality_and_Confu(...)ucianism
http://en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality_and_Taoism
i przy okazji:
http://en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality_and_Chris(...)stianity
Polecam też łącza do stanowisk innych religii, które można znaleźć na powyższych stronach.
Pozdrowienia z Azji!
Daniel
Dla porównania "legalizacja związków jednopłciowych" oznacza nadanie im wyróżnionego (w tym przypadku bardzo zresztą pożądanego) statusu, a nie zniesienie ich karalności. Wszak związki jednopłciowe w Polsce nie są karalne (po prostu nie są prawnie uznawane).
A czy podejscie mieszkanców starozytnych Chin bylo dobre? Mysle ze nie do konca. "Cesarz podkochujacy sie w chlopcu", "mezczyzna kochajacy sie ze swoim zmarlym partnerem, objawiajacym sie pod postacia lisa".. przeciez to pedofilia i zoofilia.. a w tych dwóch zjawiskach niczego dobrego nie widze..