Spekulacje trwają, lista nazwisk się zawęża, ale dlaczego nie dodać kolejnego? W niedzielę wieczorem Gillian Anderson umieściła na swojej oficjalnej stronie na Facebooku wykonany przez fanów plakat, który bardzo się jej spodobał. Okazało się, że Anderson wygrała w internetowym głosowaniu na kolejnego agenta 007. "To Bond. Jane Bond. Uwielbiam to!" - napisała aktorka. A kogo Wy byście widzieli jako nowego Bonda?
Gillian Anderson, która powróciła ostatnio na małe ekrany jako Dana Scully w nowych odcinkach "Archiwum X", w 2012 roku opowiedziała w rozmowie z magazynem "Out", że
w liceum przez długi czas była w związku z kobietą. Aktorka, wielokrotnie o to pytana, nie chciała jednak nigdy się etykietować, ale po kilku latach przyznawała, że nigdy też nie chciała ukrywać swojego kobieco-kobiecego związku.
W niedzielę wieczorem Anderson umieściła na swojej stronie facebookowej przygotowany przez fanów plakat, na którym aktorka przedstawiona jest jako nowy Bond.
Okazało się, że Anderson wygrała w internetowym głosowaniu. Co sądzicie o takim pomyśle? Przypomnijmy, że z serią filmów o agencie 007 całkowicie pożegnał się Daniel Craig, któremu oferowano podobno prawie 70 mln. funtów. Od tego czasu trwa giełda nazwisk, pojawiały się też sugestie, że
nowy Bond mógłby być gejem. Do tego pomysłu entuzjastycznie podszedł m.in. Pierce Brosnan, jak i sam Craig.
Kontrowersje wywołały pomysły, by nowy Bond był kobietą lub był... czarnoskóry. Długo mówiło się, że świetnie w tej roli odnalazłby się sojusznik LGBT,
IDRIS ELBA.
Po premierze szpiegowskiego serialu BBC, "The Night Manager", fani i fanki stawiali także na
TOMA HIDDLESTONA.
A może
TOM HARDY?
(red)
A ja nie widziałem nigdy słonia w składzie porcelany, ale jakoś się mówi o niezdarach, że poruszają się jak słoń w składzie porcelany.
Mówi się, że Murzynki są czarne, bo się nie lubią myć. Mówi się, że większość gejów to pedofile. Ale to, że tak się mówi, to chyba nie powód do powtarzania bez zastanowienia?
A ja nie widziałem nigdy słonia w składzie porcelany, ale jakoś się mówi o niezdarach, że poruszają się jak słoń w składzie porcelany.
Oh, już zdążyłem zapomnieć, że jak geje i feministki czegoś chcą, to muszą to dostać, bo inaczej są ofiarami nietolerancji. x'D
I to ja jestem dzieckiem, bo uważam za idiotyzm tupanie nóżką jak mała dziewczynka? :D
Kiedy tupnąłem nóżką, i dlaczego jak mała dziewczynka?
Znam różne dzieci, i jakoś nie widzę aby małe dziewczynki częściej tupały nóżkami. Rozpieszczenie to kwestia wychowania, a nie płci :)
Oh, już zdążyłem zapomnieć, że jak geje i feministki czegoś chcą, to muszą to dostać, bo inaczej są ofiarami nietolerancji. x'D
I to ja jestem dzieckiem, bo uważam za idiotyzm tupanie nóżką jak mała dziewczynka? :D
A Ty wiesz, że ten cały Bond to fikcja jest? Taka bajka dla dużych dzieci? Podchodzisz, do tego jakby Twoje uczucia religijne obrażono.
Jak się dowiedziałem na Filmwebie, że są jakieś organizacje wyrażające oburzenie z powodu braku gejowskich postaci w animacjach Disney'a czy braku mniejszości seksualnych oraz przedstawicieli innych ras w hollywoodzkich produkcjach, to myślałem, że pęknę ze śmiechu. Jakoś nie przypominam sobie, aby rozpaczano nad brakiem Azjatów na obrazach Picasso czy zbyt małą gejowością w muzyce Johna Williamsa. Reżyser to też artysta i może przedstawić taką wizję, jaka mu się podoba i nic nikomu do tego. James Bond to ikona i zmienianie go na siłę to jakiś absurd.
Skoro ludzie popierający LGBT mają kasę na te wszystkie manifestacje, sztuki, pokazy i tak dalej, to niech znajdą jakiegoś reżysera, sypną groszem i niech robi gejowski film, niech zaprzęgnie do pracy świetnego scenarzystę, który powoła do życia ikoniczne postacie. Branży gier się to jakoś udało, czego doskonałym przykładem jest Dorian Pavus z gry Dragon Age: Inkwizycja.
To byłaby bardzo smutna historia o nie spełnionej miłości, bo Obelix nie ma apetytu, gdy jest zakochany.