Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Wtorek, 09.02.2016 09:23

Kolejna edycja Akademii Zaangażowanego Rodzica!

Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)

Pierwsze zajęcia w kwietniu

Ruszył nabór do kolejnej edycji Akademii Zaangażowanego Rodzica – cyklu bezpłatnych warsztatów skierowanych do matek i ojców osób LGBT. Pierwsze zajęcia już w kwietniu!

Akademia Zaangażowanego Rodzica to prowadzony przez Kampanię Przeciw Homofobii cykl sześciu weekendowych warsztatów skierowanych do rodziców, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę w obszarach związanych z orientacją psychoseksualną i tożsamością płciową oraz nabrać swobody w rozmawianiu na te tematy.
ZOBACZ TEŻ Śni mi się wesele córki Rozmowa z Anetą Ostrowską

Warsztaty organizowane są przede wszystkim po to, aby rodzice przestali się bać i żeby lepiej porozumiewali się z własnym dzieckiem, a jednym z ich głównych celów jest zachęcenie rodziców do włączenia się w działania na rzecz poprawy sytuacji osób LGBT w Polsce. "Proponujemy uczestniczkom i uczestnikom określony program, ale doświadczenie czterech lat nauczyło nas, że najważniejsza jest dla nich inspiracja, jaką rodzice czerpią od siebie nawzajem. Troski, którymi mogą się podzielić maleją, a radości odczuwane są w dwójnasób" – tak o AZR mówi prowadząca Akademię, trenerka Katarzyna Remin. Potwierdzają to słowa absolwentki AZR, Anny Skalskiej – "Okazało się, że wiele doświadczeń mamy wspólnych i mimo, że każdy z nas inaczej przeżywa tę sytuację to fakt, że razem przez coś przechodziliśmy – każdy w swoim czasie – bardzo nas łączy. Zaprzyjaźniliśmy się, czujemy się dobrze ze sobą, ufamy sobie nawzajem". Akademia Zaangażowanego Rodzica to grupa matek i ojców oddanych nie tylko swoim dzieciom i rodzinie, lecz również dialogowi z szerszym otoczeniem – sprawie społecznej.
ZOBACZ TEŻ Dumna mama Wywiady Queer.pl: Elżbieta Bajan

Kolejna edycja Akademii Zaangażowanego Rodzica rusza już w kwietniu 2016 roku. Warsztaty odbędą się w Warszawie, są bezpłatne, a organizatorzy pokrywają koszty dojazdu, noclegu i częściowo wyżywienia. Zgłoszenia i pytania związane z warsztatami prosimy kierować do koordynatorki Akademii, Katarzyny Remin: email: [email protected], tel. +48 22 423 64 38.

Program warsztatów Akademii Zaangażowanego Rodzica:
• 09/10 kwietnia 2016
A. Co coming out dziecka zmienia w naszym życiu?
• 07/08 maja
A. Wiedza o homoseksualności – aspekty społeczne, zdrowotne i psychologiczne.
• 11/12 czerwca
A. Historia ruchu LGBT w Polsce i na świecie
B. Transpłciowość – aspekty psychospołeczne, prawne i medyczne
• 09/10/11 września
Warsztat antydyskryminacyjny – stereotypy, uprzedzenia, mechanizm dyskryminacji
• 08/09 października
A. Jak godzić wiarę i postawę Kościoła katolickiego z akceptacją własnego dziecka
B. Regulacje prawne dotyczące LGBT w Polsce i za granicą
• 05/06 listopada
A. Kobiety, mężczyźni i cała reszta. Transpłciowość i interpłciowość w ujęciu naukowym
B. Podsumowanie cyklu warsztatowego

(mat.pras.)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (25)
magda8 broxxiv agakae girlguide mrln 6latpozniej aleksa89 dybuk inkognito-woman arcadis
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (8)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
BARAKIEL
11.02.2016 18:55 BARAKIEL (32) Warszawa
Aha, rozumiem, że dla Cb "wierzyć" to należeć do ściśle określonego obrządku, bądź Kościoła. Trzeba być strasznie ograniczone horyzonty, żeby żyć z takimi przekonaniami. KKK jest mi dobrze znany i moje słowa odnośnie kościoła jako budynku (dlatego w poprzednim komentarzu napisałem "rozumiany jako", bo obok definicji oznaczającej kościół jako budynek w KKK istniej definicja, o której wspomniałeś- Kościół jako wspólnota wierzących) i hierarchów były przemyślane, bo modlić mogę się wszędzie i nie jest mi do tego potrzebny kler.

Ja uważam, że Biblia sama w sobie nie jest zła, bo uczy wielu mądrości i przekazuje ponadczasowe i uniwersalne dla każdego człowieka prawdy. Problemem jest to w jaki sposób kler pokazuje ludziom Bilbię i w jaki sposób wykorzystuje słowa w niej zawarte, manipulując nimi. Przykłady tego są rozsiane w całej historii począwszy od manipulowania księgami w Biblii (na soborze trydenckim wybierano, które księgi umieścić w Biblii, a które uznać za apokryficzne) przez oskarżania Galileusza o herezje, rasizm, traktowanie kobiet na przestrzeni dziejów przez kościół w formie służalczej wobec mężczyzn, po współczesne "prześladowania" innych orientacji seksualnych. Sama w sobie Biblia zła nie jest, źli są ludzie którzy wykorzystują ją do głoszenia "swoich prawd".
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.02.2016 18:12 VU2X7IfV
Nie wiem do jakiego Ty kościoła należysz i jaką wiarę wyznajesz, ale z tego co piszesz albo jesteś heretykiem, albo wierzysz "po swojemu". Wszystko pięknie, można się okłamywać, ja rozumiem bo jesteś młody i jak czytam to mało wiesz, ale takiego zaczadzenia już w tak młodym wieku to ja się boję..

Kościół jako budynek i cały kler nie jest mi potrzebny do tego żeby wierzyć. To, że jestem gejem nie zabrania i nie staje w sprzeczności temu żebym wierzył.


Tak, tak...właśnie kolejny raz pokazujesz jak wiele "wiesz". Mój drogi, ten Twój "kościół" to wg definicji krk właśnie nie budynek ani nawet cały kler, jak Ty sam błędnie sądzisz, ale sami ludzie którzy go tworzą, a do których sam Ty ponoć należysz.

Gdzie ja napisałem że katolicki Bóg potępia homoseksualistów...? napisałem że Boga nie ma, a to całe "słowo Boże" zawarte w książce inteligentnych cwaniaków spisano przed 2 tysiącami lat. I tak jak wtedy, tak dziś pewna część populacji ziemskiej nie może przegryźć że obok nich w klatce mieszka pedał, lub że po ulicy chodzi pedał, że ksiądz może być pedałem, że ja mogę być pedałem, że prezydent słupska może być pedałem.... i tak sobie żyją, uprzykrzając i nie pozwalając żyć innym, choć Ci inni tak naprawdę g im robią przez swoje żywoto. Ale żeby nie było nudno trzeba mieć w społeczeństwie pochyłe kozły ofiarne...no nie?
cytuj zgłoś 0 0
BARAKIEL
11.02.2016 15:08 BARAKIEL (32) Warszawa
Wyobraź sobie, że również pochodzę z rodziny katolickiej, silnie zakorzenionej w wierze itd. Nie zmienia to jednak faktu, że mam swój rozum i nie słucham bezmyślnie hierarchów (zgadzam się, że hierarchowie wykorzystują i mamią ludzi, straszą ich i nastawiają przeciwko inności). Kościół jako budynek i cały kler nie jest mi potrzebny do tego żeby wierzyć. To, że jestem gejem nie zabrania i nie staje w sprzeczności temu żebym wierzył. Druga sprawa to Biblia, która czytasz. Czy choć raz pokusiłeś się żeby przeczytać te same słowa, które głoszą grzeszność osób homoseksualnych w językach oryginalnych. Czy choć raz pochyliłeś się głębiej nad zrozumieniem treści? NIE, oczywiście, że nie. Po co? Lepiej od razu stwierdzić BÓG POTĘPIA HOMOSEKSUALISTÓW. Otóż homoseksualność potępia KK, a jak się pochylisz głębiej nad Biblią to dowiesz się ciekawych rzeczy. I taki dodatek, jak myślisz kto tłumaczył Biblię na języki nowożytne? Odpowiedz sobie i zastanów się, czy wierzysz tym osobom, bo z Twoich poprzednich komentarzy jasno wynika odpowiedź.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.02.2016 1:06 VU2X7IfV
@BARAKIEL

Stary lub Nowy Testament krk jasno określa że męski akt płciowy jest grzechem ciężkim, skazującym na wieczne potępienie. Mówi o tym m.in. 1 List do Koryntian (1 Kor 6) "9 Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, 10 ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego." Jak widzisz, przez 2 tysiące lat nic w tej kwestii się nie zmieniło, możesz zajrzeć do dowolnego, obecnego wydania Testamentu, by przekonać się że ten zapis nadal istnieje - obok zapisu o m.in. "niegodziwości" spożywania owoców morza...i innych czynach, we współczesnym świecie odbieranych przez większość ludzi jako "normalne". Myślę że znam wyjątkowo dobrze nauki krk, bo wywodzę się z głęboko wierzącej familii i katechezy nie opuszczałem od przedszkola do ostatniej klasy liceum. Natomiast wedle najnowszych nauk w samym kodeksie krk są wyszczególnione tzw. "4 grzechy wołające o pomstę do nieba" (jeśli jesteś po bierzmowaniu, to powinieneś wiedzieć) wśród których znajduje się m.in. "grzech sodomski" (stosunki homoseksualne). Jak widzisz i wbrew temu co piszesz - Biblia mówi źle o osobach homoseksualnych. To co piszesz są bzdury, właśnie kościół katolicki nakazuje przestrzegania jego zasad, inaczej czynisz grzech. Owszem, zgadzam się że w kościele większość ludzi w ogóle nie żyje, tak jak on naucza, dlatego napisałem że rządzi się obłudą i hipokryzją. Ludzie co niedziela wyznają tam wiarę, wyrzekają się grzechów, postanawiają poprawę - a po niedzieli robią to samo. Zdaję sobie sprawę że do kościoła należą i na coniedzielne msze chodzą również osoby homoseksualny, heteroseksualne, biseksualne, uprawiające seks przed- i poza-małżeński, zdrady, w obu przypadkach też seks oralny ("sodomia") i analny ("sodomia") oraz masturbację ("grzech"). Racja, nie jestem teologiem. I znowu racja - mądrzejsi ode mnie badali biblię )teologowie, socjologowie) i część z nich właśnie tak jak piszesz, przyznała że "zawarte w niej wnioski co do dowodów o grzeszności osób homoseksualnych" mogły być odebrane na opak - przez ówczesnych ludzi (którzy ją spisali), jeszcze prostszych i nierozumiejących mechanizmów funkcjonowania świata. To co było niezrozumiałe dla niektórych ludzi było utożsamiane ze "złem". I to nie ważne, czy tych ludzi nawet krzywdziło. Nie podobało się im to że nie mogą tego zrozumieć, poczuć istoty sedna i już! Dziękuję, ale te Twoje materiały nie są mi potrzebne. W swoim życiu zdążyłem się naczytać już tak wiele, a wbrew Twojemu osądowi wysłuchałem wszystkich, tych "ateistów" nawet krócej jak katolików i ich "mądrych" profesorów.
cytuj zgłoś 0 0
BARAKIEL
10.02.2016 22:45 BARAKIEL (32) Warszawa
VU2X7IfV jak łatwe jest rzucanie bluzg i obelg w kierunku innych osób. To jest właśnie domeną ludzi ograniczonych, niepewnych swojego zdania i pozbawionych argumentów do prowadzenia dyskusji. Odmówię sobie jednak tej "wątpliwej przyjemności" schodzenia do Twojego poziomu rozmowy. Tak jak pisałem, wiara nie równa się ślepemu podążaniu i słuchaniu wszystkiego co mówią hierarchowie. O ile zgodzę się z twierdzeniem, że KK ma ustaloną już wizję osób nieheteronormatywnych i różowa ona nie jest, o tyle rażące jest dla mnie stwierdzenie, że Biblia mówi źle o osobach homoseksualnych. Wypowiadasz tę tezę, tak jakbyś był co najmniej teologiem. Uwierz mi, że mądrzejsi od Ciebie zajmowali się badaniem Biblii i wnioski co do "dowodów" o grzeszności osób LGBT są miażdżące. Nie mam jednak zamiaru spamować wiadomościami na forum, bo nie każdy ma ochotę to czytać (jeśli jednak wyrażasz taką chęć to napisz do mnie wiadomość, a prześlę Ci materiały do poczytania na ten temat). Co do samej kwestii istnienia Boga, to uważam że jest to indywidualny problem każdego człowieka. Ja szanuję przedstawicieli każdej religii, to samo tyczy się ateistów. Nie obrażam ich i nie kpię sobie z ich wierzeń, bo jeśli nawet jesteś ateistą, to w coś wierzyć musisz (Ty sam, rodzina, przyjaciele). Kwestia tolerancji, której niektórym osobom niestety brakuje...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.02.2016 18:40 VU2X7IfV
W "świętej" księdze biblijnej zapisano na ten temat wiele, także kk ma jasne stanowisko. Nt przytoczonych grup czy wspólnot wyznaniowych nawet się nie wypowiem. Hipokryzja i chęć okłamywania siebie są typowe dla społeczeństw zacofanych kulturalnie. Poprzez wciskanie innym KITU pewne cwane, inteligentne jednostki grabią sobie darmowe środki utrzymania. Otóż tzw. Boga nie ma, tak jak dotąd nie znaleziono empirycznych dowodów aby było inaczej BARAKIEL Współczuje ograniczenia horyzontalnego ludziom, którzy od początku do końca myślą że jest inaczej. Otóż nie jest. Jeśli wierzysz w "zaświaty", czy "życie pozagrobowe" to choć wytłumacz mi "życie przed", którego też nie ma - bo gdyby było, wszyscy byśmy je pamiętali. Zatrważa fakt, że wciąż ponad połowa obywateli tego kraju myśli "inaczej". Najczęściej są to Ci którzy sami pałają nierozumieniem samego "inaczej". Takie małpki, bezmyślne. Darwin miał rację.
cytuj zgłoś 3 1
BARAKIEL
09.02.2016 18:11 BARAKIEL (32) Warszawa
Oczywiście, że da się pogodzić wiarę i postawę Kościoła katolickiego z akceptacją zarówno siebie jako osoby nieheteronormatywnej, czy w przypadku rodziców ich dziecka. Wystarczy włączyć myślenie i nie zgadzać się ze wszystkim co głosi kler. Będąc katolikiem nie wierzy się w kler, ale w Boga i jego słowo (Biblię), które też trzeba starać się rozumieć. Najważniejsze to nie dać sobie wmawiać "prawd" jakimi karmią nas duchowni. Tak moim zdaniem można pogodzić wiarę i swoją odmienną orientację, przykładem tego są ludzie należący do grupy "Wiara i Tęcza". Jeśli natomiast zależy Ci VU2X7IfV na znalezieniu wspólnoty akceptującej w pełni osoby homoseksualne to przykładem takowej jest Kościół Episkopalny, który o ile się nie mylę w tym roku pozwolił nawet na udzielanie ślubów parom jednopłciowym.
cytuj zgłoś 1 1
Ikona
09.02.2016 16:54 VU2X7IfV
Nie da się "pogodzić wiarę i postawę Kościoła katolickiego z akceptacją własnego dziecka", chyba że to dziecko "nie praktykuje" swojego seksualizmu. Inaczej to jest czysta hipokryzja. Znam gejów którzy uważają że da się pogodzić homoseksualną orientację z ich wiarą w Boga, ale na prośbę by wymienili choć jedną wiarę afirmującą aktywny homoseksualizm z tych głównych monoteistycznych nurtów, to milkną i uciekają w buddyzm...hipokryzja wyrodzona z lęku przed samotnością i odrzuceniem grupy prowadzi do takich postawy bezmyślnego postępowania. Strach przed samodzielnym myśleniem. Myślę że stąd większość gejów których znam jest tak niedojrzała, bo zatrzymała się własnie w tym momencie na rozwoju emocjonalnym i tkwi w miejscu. Dopóki Polska nie zacznie być 100% świecka w urzędzie i instytucjach publicznych, a kościół nie skurczy się do 10-20% deklarujących wiarę w "plan Boży", dopóty będzie dalej tak jak jest, czyli agresywnie. Sztuczne relacje i okłamywanie siebie stworzyło źle pojmowaną "normalność" i "normę".
cytuj zgłoś 3 1
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
akademia zaangażowanego rodzica kampania przeciw homofobii rodzice rodzina
Powiązane
Obraz Wtorek, 12.07.2016 Zobacz jak było na konferencji rodziców osób LGBT Obraz Środa, 09.03.2016 "Jeżeli dziecko ma wsparcie to przejdzie wszystko" Obraz Wtorek, 22.12.2015 Rodzice ludzi LGBT: zaproście dzieci do wigilijnego stołu! Obraz Poniedziałek, 17.02.2020 Jeśli ktoś ruszy moje dziecko to pożałuje Obraz Środa, 29.01.2020 Zgłoś się do Akademii Zaangażowanego Rodzica!
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się