"Jestem strasznie wkurzony i zasmucony"
"Teraz naprawdę zrozumiałem, co może czuć w Polsce (nawet w Warszawie) kobieta w chuście, czy chłopaki trzymające się za ręce. Jestem strasznie wkurzony i zasmucony" - napisał na Facebooku Paweł, który z powodu makijażu spotkał się z agresją - historię za zgodą mężczyzny opisała warszawska gazeta.pl.
Paweł postanowił pomóc koleżance, która jest zawodową makijażystką i w ramach ćwiczeń chciała pomalować mężczyznę. "Ze zrobionym makijażem (ale bez peruki) podjechałem pod sklep przy moim domu. Miałem do pokonania 12 metrów do wejścia, 4 metry do lodówki z browarami i z powrotem, zahaczając o kasę. Na tym dystansie napotkałem sześć osób" - opisuje Paweł, a historię przytacza gazeta. Czterech młodych ludzi zapowiedziało, że będą czekać przed sklepem.
"Usłyszałem że jestem pedałem, kurwą, cwelem, że nie jestem Polakiem(!), liczne zachęty do "wypierdalania", obietnice "zajebania" oraz otrzymałem solidne splunięcie w twarz, zostałem popchnięty i kilkukrotnie trącany. A owi młodzi mężczyźni nie wyglądali na bandziorów, żuli, skinheadów, czy innych zwyroli. I w żaden sposób (poza wymienionymi powyżej) nie byli w stanie odpowiedzieć mi na pytanie, czemu właściwie mnie zaczepiają i dlaczego przeszkadza im mężczyzna w makijażu" - relacjonuje mężczyzna.
"Przyznam się, ze jestem zdruzgotany i zszokowany. 5 minut w makijażu na Górnym Mokotowie może wywołać takie konsekwencje. Nie wiem, co mam z tak drastycznie nabytą wiedzą teraz zrobić. Rozumiem, że prostaki się pośmieją, pożartują, co krzykną, ale natychmiastowy i tak zdecydowany atak to jednak dla mnie trochę szok. I teraz naprawdę zrozumiałem, co może czuć w Polsce (nawet w Warszawie) kobieta w chuście, czy chłopaki trzymające się za ręce. Jestem strasznie wkurzony i zasmucony" - reasumuje.
(red)
Strach pomyśleć czego powinien się spodziewać, gdyby spotkał ciebie skoro dla ciebie plucie komuś w twarz jest taką oczywistością.
Jasne! I tego się trzymajmy!
czy tylko ja umyłbym twarz przed wyjściem na ulicę ?!?
A czy tylko ty puścił byś rękę swojego faceta przed wyjściem z domu?
Dlaczego szukasz winy po stronie napadniętego a napastników (domyślnie) usprawiedliwiasz?
NIE USPRAWIEDLIWIAM NAPASTNIKÓW I NIE WINIĘ NAPADNIĘTEGO, ale wiadomo w jakim kraju żyjemy i powinien się spodziewać, że tak to się skończy! i nie ma tutaj co zaklinać rzeczywistości ;-)
czy tylko ja umyłbym twarz przed wyjściem na ulicę ?!?
A czy tylko ty puścił byś rękę swojego faceta przed wyjściem z domu?
Dlaczego szukasz winy po stronie napadniętego a napastników (domyślnie) usprawiedliwiasz?
czy tylko ja umyłbym twarz przed wyjściem na ulicę ?!?
W naszym społeczeństwie na bycie mężczyzną lub kobietą są określone przepisy; jak ktoś je łamie, np malujac się, chociaż wg tych zasad jest to "zarezerwowane dla kobiet" to burzy im porządek świata ( a taki prosto podzielony swiat jest bezpieczny). Tak samo miłość do tej samej płci; popularne jest twierdzenia, ze kobieta dopełnia meżczyznę i odwrotnie, że bycie hetero to jest dopełnienie męskosci czy kobiecości. Nie ma społecznie akceptowalnych innych wzorów; zarówno na nietypową płeć, jak i miłość do tej samej płci. Oczywiście, jak ktoś umie mysleć, w odróżnieniu od tych kolesi spod sklepu, to rozumie że ten przepis nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ale i faktem jest, że dużo ludzi się nad tym szczególnie nie zastanawia; po prostu nie mają powodu do zastanawiania się, szczególnie jak taki gej to ktos z telewizji, a nie np sąsiad (który siedzi w szafie).