Środowy przegląd muzyczny (26.08.2015)
Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego. Zapraszamy także na fanpage cyklu na Facebooku.
HALSEY
Za dwa dni premiera jej debiutanckiego albumu, "Badlands", a 20-letnia artystka ma już za sobą obszerne artykuły w "Billboard", czy "New York Times" i porównania do Lorde, czy Lany Del Rey. Jest też gwiazdą w mediach społecznościowych: na Twitterze obserwuje ją ponad 550 tys. ludzi. Nie ukrywa tego, że jest biseksualna, ma chorobę dwubiegunową afektywną i afrykańskie korzenie, szybko mówi, jest naturalna (pomijając niebieskie włosy). Nadchodzi gwiazda naszych czasów?
Pod pseudonimem Halsey ukrywa się Ashley Nicolette Frangipane, która urodziła się w New Jersey. Jej przygoda z muzyką zaczęła się dość szybko: gra na skrzypcach, pianinie, wiolonczeli, gdy miała 14 lat całkowicie przerzuciła się na gitarę akustyczną. Założyła kanał na YouTube, gdzie wrzucała gitarowe covery, muzyka pozwoliła jej też się przez jakiś czas utrzymać.
W 2014 roku umieściła na SoundCloudzie piosenkę "Ghost", na którą ktoś zwrócił uwagę i tak doszło do podpisania kontaktu z Astralwerks. Pod koniec zeszłego roku ukazała się EP-ka "Room 93" z pięcioma singlami, na początku 2015 roku Halsey supportowała już w trasie m.in. Imagine Dragons. Całkiem nieźle jak na początek kariery, co?
Muzyka - bo w końcu ona jest najważniejsza. Melodyjny elektro-pop i chrapliwy głos Halsey tworzą ciekawą mieszankę, która ma szansę zwrócić uwagę. Z niecierpliwością czekamy na 28 sierpnia.
Klip do piosenki "Ghost" ma dwie wersje: jedną kobieco-kobiecą i kobieco-męską. Nie wiem jak Wy drogie panie, ale ja już dawno nie widziałam tak klimatycznego lesbijskiego klipu.
(oprac. md)
Myślę, że gdyby nie jej głos i teksty również ;) Takie tam mało istotne, no nie? Po co komuś zaglądać do łóżka? Ludzie usłyszeli i to co usłyszeli jest cholernie dobre.