Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego. Zapraszamy także na fanpage cyklu na Facebooku.
SHAMIRUwaga, nadchodzi post-gender! Mamy jednak złe wieści dla prawicowców: jest bardzo uroczy, utalentowany i całkiem niedawno wydał udaną debiutancką płytę, "Ratchet". Teraz koncertuje z Years & Years, pojawia się w MTV, a jego debiutem interesują się najważniejsze dzienniki na świecie: od "Guardiana" po "The New York Times'a". Oczywiście mowa
o zapowiadanym już u nas 21-letnim Shamirze.Androgyniczny Shamir Bailey w 2014 roku wydał bardzo dobrze przyjętą EP-kę "Northtown" - parę miesięcy później miał już podpisany kontrakt z XL Recordings (gdzie wydaje m.in. FKA twigs). Uwagę mediów przyciągnął świetny singiel z debiutanckiej płyty, "On The Regular", a następnie równie świetny "Call It Off" - z uroczym muppetowym klipem.
Całą płytę dostaliśmy w maju: z czystym sumieniem możemy Wam polecić. "Ratchet" to przede wszystkim
współczesna wariacja na temat disco: jest więc elektronicznie, tanecznie, funkowo. Ale nie brakuje i spokojniejszych perełek, jak "Demon", czy wspaniałej ballady "Darker".
Wokalnie Shamira porównuje się do Prince'a, czy Michaela Jacksona. Całkiem nieźle jak na początek kariery, prawda? Nie zmienia to faktu, że androgyniczny wokal 21-latka jest ważnym elementem wyjątkowości jego muzyki, a z drugiej strony jego przekleństwem. "Widzę siebie bezpłciowo. Nie mogę być więc częścią gejowskiej kultury, zakładając, że gejowska kultura opiera się na homoseksualnych mężczyznach, którzy lubią innych homoseksualnych mężczyzn - nigdy nie byłem w poważnym związku z facetem, tylko z kobietami. Ale nie lubię identyfikować się jako mężczyzna, nie lubię być też identyfikowany jako kobieta. Po prostu: nie lubię być uwiązywany do płci" - mówił muzyk w rozmowie z magazynem "Dummy". Tożsamość płciowa, jak i orientacja seksualna Shamira szybko zainteresowały nie tylko fanów i fanki, ale też media: muzyk nie ukrywa w wywiadach, że trochę go to przytłoczyło, albowiem chce tylko "dawać muzykę". Rozumie jednak to zainteresowanie i pytania o to, jak się do niego zwracać.
Chociaż najlepszą odpowiedzią na to będzie wpis na Twitterze młodego Shamira: "To those who keep asking, I have no gender, no sexuality, and no fucks to give".
(md)