W zeszłym roku ponad 300 dzieci zostało w Wielkiej Brytanii adoptowanych przez pary jednopłciowe - informuje brytyjski "Telegraph", powołując się na dane Departamentu Edukacji. Chociaż liczby nie wydają się duże, media zwracają uwagę, że od 2011 roku nastąpił duży wzrost adopcji - o 180.
Środa, 08.05.2002 Wielka Brytania: adopcja dla gejów dozwolona?
Środa, 17.10.2018 Para gejów zaadoptowała chłopca, lesbijki - jego siostry
Piątek, 09.12.2016 Adopcja w Anglii: 1 na 10 dzieci w tęczowych rodzinach Poniedziałek, 05.11.2012 Wielka Brytania: niewidzialni rodzice
Poniedziałek, 16.11.2009 Lesbijki lepszymi rodzicami?
To jaki i z kim ten związek prowadzisz to Twoja sprawa. :-) Nie wnikam. Piszę natomiast o ogóle pewnych norm i zasad jako wartości przyjętych w obyczajowości polskiej. Owszem, jest taka możliwość by prowadzić w Polsce taki związek, ale to w większości przypadków nie jest związek w pełni akceptowany i popierany przez otoczenie/społeczeństwo. W Polsce aktualnie dąży się do sytuacji gdzie takie związki byłyby tolerowane, bo do samej akceptacji i większościowego poparcia jeszcze baaardzo daleka droga. Nie chodzi mi tylko o akceptację przez rodzinę czy znajomych, ale ogół ludzi w danej zbiorowości, państwie.
Liczę też na to że nasze społeczeństwo w końcu dorośnie i przyzna rację odnoście związków partnerskich i co za tym idzie adopcji dzieci by dać im szczęśliwą rodzinę.
A w jakim kraju dokładnie żyjesz :-) U nas w Polsce chyba jednak jest taka możliwość. Do idylli daleko i nie jestem pewien, czy związek w którym żyję jest dla wszystkich normalny, ale dla mnie jest. Jeśli się dobrze zastanowię, to większość moich znajomych żyje w podobnych związkach. Są ze sobą 2, 5 a nawet 25 lat. Ustawa o związkach na pewno byłaby ułatwieniem, ale da się też bez i to niezależnie od tego jakiej płci jest parnter/ka.
:D Dobre, ale ten tekst to raczej do strefy pod tytułem dziwne fantazje, a nie do poważnego tematu.
Nie, to nie był żart. ;-) Raczej ironiczna riposta do rzeczywistości w Polsce. Ja nie wiem, niektórzy są aż tak ślepi czy faktycznie roztaczają wokół siebie taką idylle byle tylko zapomnieć o otaczającej nas smętności? W tym kraju nie ma możliwości stworzyć normalnego związku, bo jak skoro nie ma do tego poparcia ani wzorców? pomijam zawieranie związków cywilnoprawnych z osobą tej samej płci, bo i tak w tej całej naszej mniejszości chyba tylko jednostki by z tego korzystały...co dopiero z adopcji dziecka. Dajcie mi łapy w dół, ale taka jest rzeczywistość polska...obłuda.
Zwracam honor. Masz całkowitą rację. Myślałem, że wcześniejszy post był formą żartu ;-)
:D Dobre, ale ten tekst to raczej do strefy pod tytułem dziwne fantazje, a nie do poważnego tematu.
Nie, to nie był żart. ;-) Raczej ironiczna riposta do rzeczywistości w Polsce. Ja nie wiem, niektórzy są aż tak ślepi czy faktycznie roztaczają wokół siebie taką idylle byle tylko zapomnieć o otaczającej nas smętności? W tym kraju nie ma możliwości stworzyć normalnego związku, bo jak skoro nie ma do tego poparcia ani wzorców? pomijam zawieranie związków cywilnoprawnych z osobą tej samej płci, bo i tak w tej całej naszej mniejszości chyba tylko jednostki by z tego korzystały...co dopiero z adopcji dziecka. Dajcie mi łapy w dół, ale taka jest rzeczywistość polska...obłuda.
:D Dobre, ale ten tekst to raczej do strefy pod tytułem dziwne fantazje, a nie do poważnego tematu.
Uważam, że zakaz adopcji przez pary jednopłciowe to odbieranie wielu dzieciom prawa do miłości, poczucia bezpieczeństwa, wspaniałego dzieciństwa, lepszej edukacji i wielu, wielu szans oraz pomysłu na życie. To odbieranie prawa do szczęścia i to jest nieludzkie.
Nie mierz wszystkich jedną miarą. Nie wiesz co chodzi po głowie adoptującym. Zarówno parom mieszanym jak i parom jednopłciowym.
Uważam, że zakaz adopcji przez pary jednopłciowe to odbieranie wielu dzieciom prawa do miłości, poczucia bezpieczeństwa, wspaniałego dzieciństwa, lepszej edukacji i wielu, wielu szans oraz pomysłu na życie. To odbieranie prawa do szczęścia i to jest nieludzkie.