Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego.
Lady i dżentelmenWe wtorek swoją premierę miała płyta, wokół której nie było za głośno, nie było rozdmuchanej promocji, nie było skandali, kontrowersji i omdleń. Nie było okrzyków zachwytów, ale też fali nienawiści. Mowa o "Cheek To Cheek" Lady Gagi i Tony'ego Bennetta. Pamiętacie "Lady is a Tramp"?
Po średnio przyjętym albumie "ARTPOP" o Gadze trochę przycichło. "ARTPOPEM" Mamuśka chciała udowodnić, że jest Królową Pop, ale "Cheek To Cheek" udowadnia, że całkiem nieźle radzi sobie też jako – no może nie królowa, ale na pewno księżniczka jazzu. I tym samym wraca do swoich muzycznych korzeni. Nagrany z 88-letnią legendą jazzu, Tonym Bennettem album, składający się z najważniejszych jazzowych standardów, to świetna płyta na jesień. Nie za bardzo przekombinowana, z fajnymi aranżacjami i ze świetnym wokalem Gagi. Trzeba przyznać, że artystom udało się w ciekawy sposób odświeżyć stary jazz, który dzięki Matce Potworków ma szansę trafić do zupełnie innych słuchaczy i słuchaczek.
I zawsze wierzyliśmy w to, że Lady Gaga ma kawał głosu. Zrobiliśmy wielkie "uff" :)
Ciekawi jesteśmy jak Wam podoba się ta swingująca wersja?
Bennett wprawdzie jak zwykle rewelacyjny, ale ogółem nie ma się nad czym spuszczać.