Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy.
Islandia w MeksykuDługo się zbieraliśmy, by napisać więcej o nowej płycie GusGus. Album "Mexico" swoją premierę miał pod koniec maja, promował go singiel "Crossfade". To pierwsza od trzech lat płyta zespołu z Islandii, ale stylistycznie nawiązująca do trzech poprzednich - "Arabian Horse", "24/7" i "Forever". Ale zanim pojedziemy do Meksyku...
GusGus to jeden z najpopularniejszych islandzkich bandów, który od prawie 20 lat mocno trzyma się na muzycznej (przede wszystkim klubowej) scenie. Połączenie elektronicznych dźwięków z melancholijnymi wokalami ujęło w latach 90. wiele osób, w tym – nie ukrywam – mnie. Do dziś pamiętam, że jak zahipnotyzowana pochłaniałam klip do piosenki "Believe", który regularnie puszczała kultowa Viva Zwei. "Polydistortion" i "This is normal" świetnie wpisały się w popularny wtedy smętno trip-hopowy styl, który królował. Kolejne płyty przeszły bez większego echa, ale zespół szybko wyłapał nowe trendy i na kolejnych albumach odświeżył stylistykę o bardziej housowo-klubowe klimaty, ale nie zapominając o chwytliwych melodiach i uroczych wokalach. Poprzednia płyta, "Arabian Horse" z 2011 roku, była hitem i świetnie się sprzedała a GusGus ugruntowali swoją pozycję jako zespół grający muzykę i do tańca, i do słuchania w domu.
I nie da się ukryć, że po pierwszych przesłuchaniach "Mexico" brzmi bardzo podobnie: ponownie mamy charakterystyczne klubowe bity, ale okraszone ciekawymi melodyjnymi aranżacjami i spokojnymi wokalami. Sami muzycy podkreślali w wywiadach, że inspirowali się przede wszystkim muzyką brytyjską lat 80. i 90., synth-popem, czy trance'm. Takie jest "Obnoxiously sexual" i "Sustain". "Airwaves", czy "God-Application" czarują, nie ukrywam też, że najbardziej lubię GusGus "śpiewany", dlatego trochę z premedytacją pomijam utwory intrumentalne.
Skoro już piszemy o GusGus na Queer.pl to nie możemy pominąć queerowości zespołu, zabaw z tym co męskie, a tym co kobiece, niejednoznacznością seksualną. No i świetnych, czasem trochę upiornych, ale uzależniających klipów.
Jesienią GusGus rusza w trasę i nie zapomni o Polsce: we wrześniu aż 5 koncertów!
Przede wszystkim kontralt – wbrew powszechnemu mniemaniu – nie jest głosem niższym niż alt. Kontralt jest głosem bardziej wszechstronnym i rozległym, wokalistki obdarzone kontraltem (np Cher, Anne Lennox) posiadają w przeciwieństwie do krótkiego altu skalę ponad trzech oktaw. W dolnych rejestrach kontralt brzmi prawie jak alt nisko i ciemno, w wysokich brzmi jak sopran czego brakuję altowi. Jest to najrzadszy rodzaj głosu kobiecego i najbardziej elastyczny.
Ładnie cytujesz z internetu, to w końcu jaki głos jest najniższy u kobiet?
Cher ma niesamowity głos, bardzo niski jak na kobietę. Chyba alt.
Alt to typowy głos dla kobiet.
Niższy głos od altu to kontralt. Może Cher śpiewa kontraltem? Nie wiem, ale podoba mi się...
Inny niski głos za którym wręcz szaleję ma Tracy Chapman. Śpiewa jak facet. Warto jej posłuchać, jeżeli ktoś jej jeszcze nie zna.
Przede wszystkim kontralt – wbrew powszechnemu mniemaniu – nie jest głosem niższym niż alt. Kontralt jest głosem bardziej wszechstronnym i rozległym, wokalistki obdarzone kontraltem (np Cher, Anne Lennox) posiadają w przeciwieństwie do krótkiego altu skalę ponad trzech oktaw. W dolnych rejestrach kontralt brzmi prawie jak alt nisko i ciemno, w wysokich brzmi jak sopran czego brakuję altowi. Jest to najrzadszy rodzaj głosu kobiecego i najbardziej elastyczny.
Cher ma niesamowity głos, bardzo niski jak na kobietę. Chyba alt.
Alt to typowy głos dla kobiet.
Niższy głos od altu to kontralt. Może Cher śpiewa kontraltem? Nie wiem, ale podoba mi się...
Inny niski głos za którym wręcz szaleję ma Tracy Chapman. Śpiewa jak facet. Warto jej posłuchać, jeżeli ktoś jej jeszcze nie zna.
Puszczam "Pass this on" - The Knife i piosenkę zna pół podwórka... panowie w trzech paskach też.
Cher ma niesamowity głos, bardzo niski jak na kobietę. Chyba alt.
Alt to typowy głos dla kobiet.
Cher ma niesamowity głos, bardzo niski jak na kobietę. Chyba alt.