Weź udział w badaniu i miej swój udział w ulepszeniu opieki zdrowotnej dla osób transpłciowych, interpłciowych i płciowo nienormatywnych! Wypełnij ankietę i prześlij ją swoim znajomym!
Od czasu jej powstania w 2008 roku Fundacja Trans-Fuzja stara się polepszać sytuację osób transpłciowych w kontakcie z psychologami, psychiatrami, lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej i specjalistycznej. Od czasu początków pracy nad
Ustawą o uzgodnieniu płci Fundacja stara się również zwrócić uwagę polskiego rządu na problem braku refundacji zabiegów związanych z korektą płci oraz terapii hormonalnej. Do tej pory Trans-Fuzja operowała jedynie na Waszych jednostkowych doświadczeniach, które nie zawsze były dla polskich władz argumentem przemawiającym za koniecznością dostosowania systemu opieki zdrowotnej do potrzeb osób transpłciowych.
Pomóżmy to zmienić!Pod adresem
transfuzja.badanie.net znajdziecie ankietę, badającą spostrzeżenia związane z dostępem do opieki zdrowotnej, postępowaniu podczas otrzymywania tej opieki oraz doświadczeń i wrażeń w tej kwestii.
Do kogo ankieta jest skierowana? Do osób transpłciowych, interpłciowych, płciowo nienormatywnych i wszystkich tych, które nie definiują się w ramach binarności płci i których tożsamość bądź ekspresja płciowa prezentuje się odmiennie od tej nadanej po urodzeniu.Trans-Fuzja poszukuje respondentów z szerokiego spektrum transpłciowości, szczególnie zaś osób transseksualnych, których doświadczenia związane z korektą płci są dla badania niezwykle istotne.
Ankieta jest w pełni anonimowa!
Po co wypełniać ankietę? W ramach projektu powstaną
trzy publikacje: rekomendacje oraz specjalna broszura dla środowiska medycznego w sprawie postępowania ze szczególną grupą pacjentów, jaką są osoby transpłciowe, rekomendacje dla Ministerstwa Zdrowia oraz Rady Ministrów w celu ulepszenia opieki zdrowotnej dla osób transpłciowych, interpłciowych i płciowo nienormatywnych, włącznie z refundacją zabiegów korekty płci i terapii hormonalnej, podręcznik mający na celu pomóc osobom transpłciowym w codziennym kontakcie z opieką zdrowotną i uczący radzenia sobie w problematycznych sytuacjach.
W razie pytań zapraszamy do kontaktu pod adresem
[email protected]
Czyście do reszty poszaleli? To nie ma najmniejszego sensu, nie mam zamiaru płacić za czyjąś zmianę płci, nie jest to nic koniecznego i... no kurde przeginacie.
A co Ty możesz w ogóle wiedzieć o podatkach skoro pewnie nawet ich nie odprowadzasz? Twoja nauka i może przyszłe studia też są z państwowych pieniędzy, wiesz? Aż nóż się w ręce otwiera jak się widzi matołów nie mających zielonego pojęcia o niczym, którzy ślizgają się na studiach, potem kupują pracę licencjacką/magisterską, a potem chwalą się wykształceniem i jacy są mądrzy. Pewnie nawet nie wiesz na jakie bzdury idą państwowe pieniądze. Odsetek osób trans byłby kroplą w morzu kwot jakie są przez rządzących marnowane. Niedawno wyszedłeś z gimnazjum i śmiesz wypowiadać się o podatkach? Dobre sobie.
A swoją drogą to sam jestem już po dwóch operacjach, więc temat znam od podszewki, a Ty nie masz o tym bladego pojęcia. Nie proszę się nikogo o żadną pomoc finansową, bo moim zdaniem są ludzie i choroby/schorzenia, które zasługują bardziej na refundacje, gdzie jest ona konieczna ze względu na życie i potrzebna jest tu pomoc państwa i sam bym takich bardziej potrzebujących wsparł finansowo, gdybym nie musiał zająć się zbieraniem na swoje zabiegi, z którego ostatni, najważniejszy kosztuje tyle ile dobrej klasy samochód z salonu ze wszystkimi bajerami. W moim przypadku hormony to obecnie 50zł za opakowanie, które starcza mi na 3,5-4 msce, więc nie jest to zawrotna kwota i nie jest to żadnym problemem. W drugą stronę, czyli m/k mają ponoć droższą kurację hormonalną, ale nie jestem rozeznany więc nie będę się wypowiadać - jednak u nich są i estrogeny i blokery więc nie wystarczy jeden lek, a kilka.
Na operację, lekarzy, diagnozy płaciłem z własnej kieszeni za ciężko zarobione pieniądze. Na fundusz robiłem tylko operację ginekologiczną, ale drogie dziecko zarówno ja płaciłem już składki, jak i płacą moi rodzice od wielu, wielu lat. Do lekarza praktycznie nie chodzę, więc to się mniej więcej wyrównuje. Nie chcę niczyjej pomocy finansowej w swoim problemie i nikt mi łaski by nie robił, gdyby cokolwiek było choć trochę refundowane, bo po to opłacam składki, żeby być pod NFZ-etem czy Tobie się to podoba czy nie - taki jest system.
A jeśli uważasz, że korekta płci nie jest koniecznością w przypadku ts, to mało wiesz o życiu i wypowiadasz się na temat, którego kompletnie nie znasz. Owszem, można z tym żyć, ale takie życie jest pozbawione sensu i w większości przypadków nie możesz być sobą, tylko robić pokerową twarz i uśmiechać się do wszystkich, mimo że wewnątrz czujesz kompletnie co innego. Takie bezsensowne życie prowadzi do depresji, a w wielu przypadkach do samobójstw. Różnie bywa, bo różni są ludzie. Ciesz się, że jesteś sobie gejem i twoje życie nie jest tak skomplikowane jak osoby trans zanim dojdzie do tego kim jest i przejdzie przez ocean negatywnych komentarzy na swój temat tylko przez to, że podczas życia płodowego hormony matki spłatały figla. Też w ostateczności wolałbym być chyba gejem niż ts, bo z perspektywy tego przez co musiałem przechodzić wcześniej moje życie byłoby o wiele prostsze i nie musiałbym palić za sobą wielu mostów i udawać, że nie znam ludzi, z którymi kiedyś się uczyłem lub pracowałem. Zmiana płci to przekreślenie dużej części swojej przeszłości. Czasem tracisz nawet najbliższą rodzinę i zostajesz całkiem sam tylko dlatego, że twoja psychika nie odpowiada płci biologicznej.
I uświadom sobie, że nie każdy ts chce korzystać z NFZ, a jeśli jakaś operacja mu przysługuje to znaczy, że się to kwalifikuje pod ogólne przepisy, a po drugie ma do tego prawo jeśli odprowadza składki na świadczenia zdrowotne. Amen.
Czyście do reszty poszaleli? To nie ma najmniejszego sensu, nie mam zamiaru płacić za czyjąś zmianę płci, nie jest to nic koniecznego i... no kurde przeginacie.
Najwidoczniej Ty wspierałbyś finansowo wszędobylski zaścianek.
Kiedy zachorujesz, domagasz się darmowego leczenia. Uznajesz to za swoje prawo, słusznie, składki powinny iść na polepszenie jakości życia. Dla niektórych zmiana płci jest jedyną możliwością na prawdziwe, pełne życie w zgodzie z samym sobą.
Masz siedemnaście lat chłopcze i przerażające, puste słowa do zaoferowania.(oraz kieszeń, póki co, raczej nie odprowadzasz jeszcze podatku)
Wózki inwalidzkie może też się sparaliżowanym nie należą? Może hospicja należałoby zlikwidować? Po co ładować w śmierć? Pomyśl o drugim człowieku, wczuj się w jego sytuację, potrafisz sobie wyobrazić taki horror jak urodzenie się nie w tym ciele? Jeżeli mój podatek, ma szansę pomóc drugiej, pełnowartościowej istocie ludzkiej stać się tym, kim chce, to z największą przyjemnością pójdę jutro do pracy. Więcej empatii, mniej bezrefleksyjności życzę.
Czyście do reszty poszaleli? To nie ma najmniejszego sensu, nie mam zamiaru płacić za czyjąś zmianę płci, nie jest to nic koniecznego i... no kurde przeginacie.
Skoro nie wiesz, czym jest uzgodnienia i korekty płci (nie "zmiany", słownictwo wskazuje na to, że o kwestii wiesz zdecydowanie niewiele), może zacznij od uzmysławiania sobie, jak to jest być osobą transpłciową.
Nie pytamy o niczyją zgodę i pytać nie będziemy. Kwestia refundacji jest dla wielu osób kwestią życia lub śmierci, nie wspominając o tym, że setki ludzi w Polsce nie może rozpocząć zwykłego życia, bo stawki za zabiegi chirurgiczne i leki hormonalne są absolutnie nieproporcjonalne do sytuacji finansowej większości osób transpłciowych, mimo że dla budżetu państwa stanowią naprawdę niewielki odsetek wydatków.
Jesteśmy osobami trans bez względu na to, czy robimy korektę, czy nie i nie masz nad nami żadnej mocy sprawczej.
A jeśli ktoś chce się dokształcić z tematyki potrzeb osób transpłciowych, zapraszam na początek do lektury publikacji "...i inni" http://transfuzja.org/download/publikacje/i_inni_pl.pdf
Czyście do reszty poszaleli? To nie ma najmniejszego sensu, nie mam zamiaru płacić za czyjąś zmianę płci, nie jest to nic koniecznego i... no kurde przeginacie.
Smutne :/
Czyście do reszty poszaleli? To nie ma najmniejszego sensu, nie mam zamiaru płacić za czyjąś zmianę płci, nie jest to nic koniecznego i... no kurde przeginacie.