Włoski dziennik "La Repubblica" donosi, że papież Franciszek odpisał na list włoskiej grupy katolików LGBT i dał im swoje błogosławieństwo. Pod koniec sierpnia list do papieża wysłała też polska grupa chrześcijan LGBTQ - Wiara i Tęcza.
Chociaż dokładna treść listów nie została opublikowana, dziennik donosi, że włoska grupa katolików LGBT - Kairos of Florence, poprosiła papieża Franciszka, by "traktować ich jak ludzi, a nie kategorię". Wezwała do otwartego dialogu, albowiem milczenie "zawsze karmi homofobię". Ku zdziwieniu grupy - otrzymali odpowiedź, w której papież
wyraża radość z otrzymania listu, nazywając go aktem "spontanicznego zaufania". Papież dał im też swoje osobiste błogosławieństwo.
"Jeżeli ktoś jest gejem lub lesbijką i poszukuje Boga, kim ja jestem, żeby ich oceniać?" -
mówił papież Franciszek pod koniec lipca. Papież dodał też, że geje i lesbijki powinni być w pełni akceptowani w społeczeństwach. "Katechizm wszystko wyjaśnia. Mówi, że nie powinni być marginalizowani, ale zintegrowani ze społeczeństwem" - podkreślał papież, ale potępił "homoseksualne lobby". "Problemem nie jest orientacja, musimy być braćmi. Problemem jest lobbowanie poprzez orientację, bądź lobby chciwych ludzi, polityczne lobby, lobby Masonów, jest tyle różnych lobby. To jest problem" - mówił papież.
Pod koniec sierpnia list do papieża Franciszka wysłała także polska grupa chrześcijan LGBTQ - Wiara i Tęcza. "Czekaliśmy od dawna na słowa otuchy i pocieszenia – dziś dziękujemy za nie Bogu i budzą w nas one nadzieję na przyszłość. Będziemy wciąż czekać dalej, aż trudne czasy miną, tak jak opadły kiedyś wody biblijnego potopu. Znużeni zalewem nietolerancji, wypatrujemy tęczy pojednania i łagodności, która zakończy czasy, gdy zmusza się nas, byśmy żyli w izolacji i ukryciu, lękając się naszych bliźnich. Ufamy, że przyjdą dni, kiedy na równi z innymi będziemy mogli na swój własny sposób przeżywać wielki dar i znak obecności Boga w świecie – niepojętą tajemnicę miłości" - mogliśmy przeczytać.
Czy Wiara i Tęcza także doczeka się odpowiedzi?
(md)
z mojej również. tylko spróbować tu napisać, że nie ufa się do końca papieżowi i jego słodkim słowom, to od razu trzeba się przygotować na atak... :))
Tu nie chodzi chyba o atak. Dobrze jednak wiedzieć,że głowa Kościoła popiera jednak homoseksualizm. Nie ukrywajmy, nawet jeśli nie jest się katolikiem to papież jest jakby głową wielkiego korpusu składającego się z ludzi,którzy mogą zaszkodzić gdy tylko im się powie,że coś jest złe. Lepiej więc chyba,gdy papież jest nam przychylny ;) Tym samym,zmienia też dotychczasowy punkt patrzenia na temat przez ''namolnie wierzących'' (albo może zmienić,bo nigdy nic nie wiadomo). Ludzie czasami są jak zabawki,które można nakręcać gdy się ma nad nimi władzę.
Informacja jest od piątku w formie banera na stronie głównej, banera patronackiego na każdej podstronie oraz na naszym profilu facebookowym.
z mojej również. tylko spróbować tu napisać, że nie ufa się do końca papieżowi i jego słodkim słowom, to od razu trzeba się przygotować na atak... :))
Zapowiada się niezły cyrk :D
tak na serio to uważam tak - papież Franciszek może i chciałby dialogu, a z pewnością jednoznacznego stanowiska watykanu - oby ;d
jednak za dużo w swoim otoczeniu ma przeciwników w tym co mówi o nas, reprezentuje stanowisko całego kościoła, dlatego "chce, ale nie może" jednak stara się ;)