"Jeżeli ktoś jest gejem lub lesbijką i poszukuje Boga, kim ja jestem, żeby ich oceniać?" - powiedział papież Franciszek dziennikarzom podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu.
Papież, który wraca z Brazylii ze Światowych Dni Młodzieży (w 2016 roku odbędą się w Krakowie), odniósł się do pytania o homoseksualistów w Kościele - podaje agencja AP.
Papież dodał też, że
geje i lesbijki powinni być w pełni akceptowani w społeczeństwach. "Katechizm wszystko wyjaśnia. Mówi, że nie powinni być marginalizowani, ale zintegrowani ze społeczeństwem" - mówił papież, ale potępił "homoseksualne lobby". "Problemem nie jest orientacja, musimy być braćmi. Problemem jest lobbowanie poprzez orientację, bądź lobby chciwych ludzi, polityczne lobby, lobby Masonów, jest tyle różnych lobby. To jest problem" - cytuje papieża BBC.
Agencje prasowe zwracają uwagę, że w odróżnieniu do swojego poprzednika, który
często komentował toczącą się w różnych krajach walkę o równość małżeńską oraz walkę ludzi LGBT o ich prawa, papież Franciszek do tej pory nie zabierał w tej sprawie głosu. "Stworzenia różnią się od siebie. Mogą być chronione lub zagrożone na wiele sposobów, co wiemy z naszego codziennego doświadczenia. Jeden z takich ataków bierze się z praw lub projektów praw, które w imię walki z dyskryminacją, uderzają w biologiczną podstawę różnicy między płciami. Myślę tu o niektórych krajach Europy i obu Ameryk" – mówił Benedykt XVI w 2010 roku, a na początku 2012 roku nie przebierał już w słowach: „Polityka, która pomniejsza znaczenie rodziny jest zagrożeniem dla ludzkiej godności i przyszłości ludzkości w ogóle".