Helmut Dieser - biskup Akwizgranu (Aachen) udzielił niemieckiej stacji Deutsche Welle obszernego wywiadu na temat tzw. niemieckiej drogi synodalnej, czyli procesowi
zapoczątkowanemu przez niemieckich biskupów w 2018 roku. "Droga synodalna" zajmuje się czterema zagadnieniami: podziałem władzy w kościele, możliwością kapłaństwa kobiet, celibatem oraz zmianami w katolickiej etyce seksualnej.
Nominowany w 2016 r. przez
papieża Franciszka biskup jest zadeklarowanym zwolennikiem otwarcia się kościoła rzymsko-katolickiego na osoby queerowe. Pytany o wytłumaczenie swojego stwierdzenia jakoby
homoseksualność była wolą Boga Dieser odpowiada: "
Tak jak wskazuje nauka, homoseksualność to nie żaden błąd, to nie choroba, nie wyraz jakiegoś deficytu, a także nie konsekwencja grzechu pierworodnego. W takim razie muszę powiedzieć, że świat jest wielobarwny, a stworzenie różnorodne. A wtedy mogę też zaakceptować różnorodność w dziedzinie seksualności, która jest wolą Boga i nie narusza woli Stwórcy". Biskup Akwizgranu podkreśla, że
"odczuwanie i kochanie osób tej samej płci nie jest żadnym błądzeniem, ale wariantem ludzkiej seksualności".
Duchowny nie daje się zbić z tropu nawet w temacie wychowywania dzieci przez pary tej samej płci. Czy ochrzciłby potomka dwóch lesbijek?
"Po pierwsze, cieszyłbym się, że dziecko się urodziło. Po drugie, że chcą, aby dziecko zostało ochrzczone. Po trzecie, zastanowiłbym się z nimi: Jak zadbać o to, aby dziecko poznawało wiarę i wraz z nią wzrastało? I po czwarte, ochrzciłbym to dziecko. Pytam, w czym tkwi problem?" - deklaruje duchowny.
Czy w Polsce osoby wierzące mogą się w niedalekiej przyszłości spodziewać podobnych głosów sojuszniczych? Zwróciliśmy się z tym pytaniem do Uschi Pawlik w Fundacji Wiara i Tęcza.
Myślę, że szansa, by w polskim Episkopacie pojawił się biskup wypowiadający się w podobnym tonie, jest niewielka – nawet w dłuższej perspektywie czasowej. Polscy biskupi są produktami bardzo konserwatywnej i zamkniętej części rzymskiego katolicyzmu, bojącej się wszystkiego, co nowe i co niesie ze sobą świat. Niestety, patrząc wyłącznie wstecz i budując atmosferę oblężonej twierdzy wyrządzają ogromnie dużo zła, nawet jeśli nie stosują bezpośrednio mowy nienawiści. Natomiast te głosy i nurty, które widzimy w niemieckiej Drodze Synodalnej – a także w wypowiedziach hierarchów z innych krajów Europy – przesuwają granice debaty, oto bowiem okazuje się, że pytaniem nie jest już, czy przyjąć we wspólnocie z otwartymi ramionami osobę LGBT+, ale czy pobłogosławić związek i ochrzcić dziecko. To, że polscy katolicy mogą zetknąć się z takim myśleniem, na zawsze zmieni ich perspektywę.
Dodatkowe opracowania WiT w temacie postępowych hierarchów kościoła r-k:
Cały wywiad z biskupem Helmutem Dieserem dostępny jest nieodpłatnie w języku polskim na stronie
Deutsche Welle.
(red)
To trochę jak z polityką: jeśli nie będziesz się interesować polityką, to polityka zainteresuje się Tobą…
Tutaj to już dawno zaszło: Kościół Katolicki ma olbrzymi wpływ na naszą politykę, kulturę, edukację, ludzkie zachowania, obyczaje itd. Takie bzdury, jak to, co cytowałem, są nam wtłaczane do głów przez rodziców, nauczycieli, polityków, i inne „ałtorytety” w tym podobno-demokratycznym kraju na peryferiach Eurazji…
(Nie ma to jak wylać swoje frustracje w Internecie xD )
Takie to jest nauczanie najwspanialszej na świecie „religii miłości”.
Ja w sumie nie wiem po co się wtrącać w jakąkolwiek religie ,zawsze można też swoją religię stworzyć xd Niech sobie wierzą w co chcą, byleby nie mieli wpływu na państwo.
Takie to jest nauczanie najwspanialszej na świecie „religii miłości”.