Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego.
5. Kilka OFFowych wspomnieńW niedzielę zakończyła się kolejna odsłona OFF Festival. Było upalnie, tłumnie, alternatywnie i wspaniale! Trzeba przyznać, że tegoroczny line-up był moim zdaniem jednym z najlepszych w historii festiwalu. Tradycyjnie każdy znalazł coś dla siebie: i wielbiciele i wielbicielki mocniejszych brzmień, elektroniki, ambientu, czy bardziej klasycznego rocka. Co ja na pewno zapamiętam? Mnóstwo rzeczy, ale niestety nie mamy aż tyle miejsca w naszym przeglądzie. Na długo zostanie we mnie jednak niezwykły, klimatyczny, melancholijny i spowity w mroku koncert Godspeed You! Black Emperor. Kanadyjczycy zabrali mnie w długą podróż, z której ciężko było wrócić do rzeczywistości.
Na queerowym portalu trzeba wspomnieć o występach dwóch kolektywów: Austry i Mykki Blanco. Pierwszy zespół, który sam siebie nazywa "gay band", dał fanom i fankom wiele radości. I chyba nie tylko im - Katie Stelmanis była na scenie wulkanem energii. I chociaż czasem wokalnie było różnie - nie ma co narzekać, wszyscy bawili się świetnie.
Skoro już o zabawie mowa: Mykki Blanco - męska/żeńska (niepotrzebne skreślić) odpowiedź na Azealię Banks, genderowo-queerowy hip-hopowiec dał ze swoją ekipą prawdziwy imprezowy performens w namiocie Trójki. Ludzie szaleli.
"Mam nadzieję, że jesteście ludźmi z otwartymi głowami. Inaczej będziemy musieli zbojkotować waszą wódkę!" - powiedział lider zespołu Deerhunter do fanów i fanek, dodając, że w Polsce nie brakuje atrakcyjnych chłopców i dziewcząt - nie moje klimaty muzyczne, ale warto wspomnieć o zaangażowaniu zespołu :)
Dla mnie najcenniejsze na OFF Festival są zawsze nowe odkrycia. I jak zwykle przyjechałam z Katowic bogatsza o nowych artystów.
Duże wrażenie zrobił na mnie koncert Johna Granta. Amerykański muzyk, który zaczął karierę solową w 2010 roku, wcześniej był członkiem zespołu The Czars. Muzyka Granta to mieszanina melancholijnych dźwięków, pianina i elektroniki. Co ciekawe - dopiero po festiwalu dowiedziałam się, że Grant jest ujawnionym gejem, a także nosicielem wirusa HIV, czego nie ukrywa i na wydanej w tym roku płycie "Pale Green Ghosts" śpiewa nawet o tym piosenkę.
Wielbiciele i wielbicielki spokojniejszych dźwięków powinni poznać też Julię Holter (przyznaję, że też dopiero poznałam na OFFie).
Na uwagę zasługuje też występ zespołu Super Girl & Romantic Boys, electro-rock z lat 90., którego piosenki są dla mojego pokolenia już chyba kultowe. Był to pierwszy występ grupy od kilku lat, widać było zdenerwowanie, ale w miarę przyjęcia przez publiczność mijało.
Cieszę się też, że młodsi słuchacze mieli okazję poznać muzykę Super Girl & Romantic Boys!
Goat, Skalpel, Fire!, Jens Lekman, Smashing Pumpkins - mogłabym tak wymieniać bez końca...
A co Wam się podobało najbardziej?Opracowała: mdUtworów tych posłuchacie w tym tygodniu w Radiu Queer.pl! - a także w krakowskiej klubokawiarni sibro!