Di Libe brent wi a nase Szmate tworzą grająca na akordeonie Maja Luxenburg oraz tekściarka Łaja Szkło. Zespół zagra w sześciu miastach, które przyjęły Samorządową Kartę Obrony Praw Rodzin.
Nazwa założonego w 2018 roku zespołu pochodzi z jidysz i oznacza „miłość płonie jak mokra szmata”. Pochodzi z korespondencji Zuzanny Ginczanki, polskiej poetki o żydowskim rodowodzie. Same artystki na fanpage’u zespołu określają tworzoną przez nich formację jako „queerową kapelę podwórkową”. Od piątego do dziesiątego sierpnia zagrają kolejno w: Rypinie (05.08), Zgierzu (06.08), Puławach (07.08), Świdniku (08.08), Mordach (09.08) oraz Kobyłce (10.08). Projekt otrzymał wsparcie w ramach Funduszu dla Odmiany w kwocie 4900 zł.
Upamiętnienie Tęczowej Nocy
Data trasy jest nieprzypadkowa, siódmego sierpnia wypada bowiem trzecia rocznica Tęczowej Nocy. Podczas tego wydarzenia, w trakcie protestów przeciwko aresztowaniu Margot z kolektywu Stop Bzdurom, zatrzymano 48 osób – część z nich potraktowano brutalnie, poniżano oraz odmawiano kontaktu z adwokatem. Do powyższych zdarzeń nawiązuje jedna z piosenek zespołu – Kabaryna.
Muzyczny dialog
Jak podaje zespół w opisie zrzutki na trasę koncertową: „Grając na skwerach, placach, rynkach i podwórkach sześciu miast, w których przyjęta została dehumanizująca uchwała, chcemy spotkać się z ich mieszkańcami w przestrzeni muzycznego dialogu”. Uliczne wystąpienia zostaną zarejestrowane na płycie, powstanie również film dokumentalny o trasie koncertowej.
Nagranie w nowej formule
Jak podkreślają artystki w wywiadzie przeprowadzonym przez Katarzynę Niedurny na łamach Dwutygodnika: „Długo zastawiałyśmy się, jak nagrywać nasze piosenki, tak żeby uciec od tradycyjnej formuły teledysków. Bardzo inspirująca jest dla nas forma tzw. take away show, katalogowana na przykład przez La Blogoteque. Chodzi o to, żeby zarejestrować punkt styczności pomiędzy osobą performującą, publicznością i przestrzenią. Chciałybyśmy to kontynuować podczas trasy koncertowej”.
Źródła: zrzutka.pl/967cdg/facebook.com/NaseSzmate/dwutygodnik.com/artykul/9671-polska-queerowska.html
(kp)
Czwartek, 05.11.2020 Maja Luxemberg chce "przytulić ludzi tęczą" w projekcie muzycznym, powstałym w strefach "wolnych od LGBT"
Środa, 22.07.2020 Tłumaczenia samorządów ws. uchwał anty-LGBT. Pokłosie zrywanych partnerstw i skarg RPO
Czwartek, 23.01.2020 Czy w "strefach wolnych od LGBT" mieszkają osoby LGBT?
Piątek, 19.07.2019 Ustawy regionów "wolnych od LGBT" są niezgodne z prawem
Wtorek, 16.04.2019 Tęczowe banery na Lubelszczyźnie
Jak słyszę akordeon pierwsze co mi się kojarzy to 8-9 rano koniecznie w sobotę cyganie piłujący mordy pod blokami w Lublinie do wtóru z tymże instrumentem. I nawet wydarcie się przez któregoś z sąsiadów za wiele nie dawało. Ciekawi mnie jak im poszło w Puławach. Znam trochę ludzi ze wschodniej polski którzy na sam dźwięk nazwy tego instrumentu reagują dość spazmatycznie. Wydaje mi się że w Świdniku bezpieczniej było by z gitarą albo bębenkiem z plakatu.