W weekend ponad sto osób przybyło na paradę równości w Stambule, choć ta została oficjalnie anulowana przez władze miasta. Niestety, funkcjonariusze policji brutalnie obeszli się z uczestnikami wycofanej imprezy. Doszło do zatrzymań, niektórzy z aresztowanych dotąd nie wrócili do domów.
Członkowie tureckiej społeczności LGBTQ+ chcieli zorganizować marsz równościowy w mieście portowym Izmir, na zachodzie kraju- w Stambule. Parada została jednak zakazana przez władze – już dziewiąty rok z rzędu. Davut Gül, gubernator Stambułu, grzmiał na Twitterze, sugerując, że pride'owa impreza może „osłabić instytucję rodziny w Turcji”.
Mimo to w obu wymienionych miastach zgromadziły się grupy osób LGBTQ+ oraz ich sojusznicy. Komunikacja miejska została zawieszona, zablokowano też niektóre ulice.
Uczestnicy zgromadzeń mieli ze sobą tęczowe flagi oraz transparenty z napisami jak: „Uciekaj, Tayyip, uciekaj. Idą po ciebie osoby queerowe.” Chodzi, oczywiście, o Recepa Tayyipa Erdoğana – prezydenta Turcji, który włada krajem od blisko dekady i krytykowany jest między innymi za swój stosunek do społeczności gejowskiej. Przed wyborami w Turcji Erdoğan zaznaczał w mediach, że osoby queerowe są „trucizną” i „katastrofą, zagrażającą przetrwaniu społeczeństwa”.
Can Kortun, która miała odpowiadać za organizację Istanbul Pride 2023, rozmawiała z serwisem EuroNews, któremu powiedziała:
„Policja jest świadoma naszej siły oraz liczebności. Zdaje sobie sprawę, że możemy przynieść prawdziwe zmiany. Pomimo tego policjanci nie chcą komunikować się z nami, boją się nas do przesady – do tego stopnia, że nie można wyjść z domu.”
W Stambule aresztowano sto trzynastu uczestników zgromadzenia, a w mieście Izmir – co najmniej pięćdziesiąt dwie osoby. Informacje podaje organizacja Human Rights Watch. Jedna z osób doznała obrażeń głowy podczas zatrzymania. Większość osób wypuszczono na wolność po kilku godzinach. Inaczej sprawa wygląda w przypadku pięciu obcokrajowców, którzy byli na zgromadzeniach. Nie wiadomo, jak dotąd, gdzie przebywają.
Hugh Williamson z HRW podkreśla, że zatrzymania w Turcji są rażącym naruszeniem praw do pokojowego zgromadzenia i stanowią kolejny dowód na nienawiść tureckiego rządu wobec osób LGBTQ+.
Nils Muižniek, współpracujący z Amnesty International, już jakiś czas temu przestrzegał przed zgromadzeniami LGBTQ+ w Turcji. Podkreślał, że w kraju tym gejom i lesbijkom grozi realne niebezpieczeństwo i przemoc fizyczna z rąk funkcjonariuszy policji.
(an)
Poniedziałek, 01.07.2024 Turystyka LGBT+ w Turcji: czy wakacje w tym kraju mogą się udać, czy mogą być bezpieczne?
Poniedziałek, 20.11.2017 Turcja zakazuje wydarzeń LGBT
Środa, 18.10.2017 ONZ potępia homofobię w Egipcie, Indonezji i Azerbejdżanie
Czwartek, 04.09.2014 LGBT na Ukrainie: to wojna o umysły
Środa, 03.07.2013 Relacja: tysiące demonstrantów z parku Gezi na paradzie w Stambule