Niecałe trzy miesiące po rozpoczęciu 2022 roku, w amerykańskiej polityce nastąpił zalew transfobicznego ustawodawstwa w niemal całym kraju. Na szczęście pojawia się coraz więcej głosów sprzeciwu.
Każdy stan w USA rządzi się nieco własnymi prawami. Za oceanem jest ostatnio głośno o ustawach takich jak „Don't Say Gay” z Florydy czy o ataki teksańskiego gubernatora na rodziców transpłciowej młodzieży. W 2022 roku wiele stanów w USA (m.in Alabama, Florida, Texas, Idaho, Iowa, Kansas, Kentucky czy Mississippi) wydało ustawy, które atakują osoby transpłciowe. Lista ta jest przerażająco długa i reprezentuje rosnący w siłę w całym kraju konserwatyzm, który zakłada usunięcie praw osób trans.
California continues to love our trans?️⚧️ community.
— Evan Low (@Evan_Low) March 10, 2022
Sending extra love to you in Alabama, Arkansas, Florida, Texas, Idaho, Iowa, Kansas, Kentucky, Mississippi, Montana, North Carolina, North Dakota, Ohio, Oklahoma, South Carolina, South Dakota, Tennessee, & West Virginia. pic.twitter.com/KKaMnqks0r
Rallying for transgender and nonbinary youth in Texas with so many beautiful families, community leaders, and organizations doing tireless work on the ground ??️⚧️ #ProtectTransKids pic.twitter.com/E3NIpTyqE6
— Amit Paley (@amitpaley) March 13, 2022
We wtorek 8 marca stan Floryda uchwalił zakaz dyskusji na temat tożsamości LGBTQ+ w szkołach. Ustawa „Don't Say Gay” została teraz skierowana do gubernatora stanu — Rona DeSantisa, który wyraził wobec niej swoje poparcie. Jeśli ją podpisze zgodnie z oczekiwaniami, ustawa wejdzie w życie 1 lipca.
Jej celem jest przede wszystkim zakaz prowadzenia lekcji odnoszących się do „orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej”. Restrykcja o edukacji na tematy społeczności LGBTQ+ ma obowiązywać od przedszkola do trzeciej klasy. Wymaga również od szkół powiadamiania rodziców o wszelkich „zmianach” w „zdrowiu lub samopoczuciu psychicznym, emocjonalnym lub fizycznym”. Chociaż wiele języka tej ustawy jest niejasne to komentarze wygłaszane przez republikańskich urzędników na Florydzie jasno wyrażają intencję anty-LGBTQ+. We are fighting for you ?️⚧️ art by @sarah_epperson_ ?
And we're here 24/7 to support you, too at: 866.488.7386 or text/chat https://t.co/hxtScqt870 ? #TransRightsAreHumanRights pic.twitter.com/Nz8sFUhhP9
Ten atak legislacyjny nie powstrzymał tysięcy uczniów przed demonstracjami przeciwko ustawie. Od zeszłego tygodnia uczniowie organizują strajki przeciwko ustawie w szkołach w całym stanie, a duże protesty trwają do poniedziałku.
Swój głos sprzeciwu wyraził także dyrektor generalny Apple — Tim Cook. Na swoim koncie na Twitterze potępił szkodliwą ustawę„Don't Say Gay”:
Jako dumny członek społeczności LGBTQ+ jestem głęboko zaniepokojony przepisami prawa uchwalonymi w całym kraju, szczególnie tymi, które dotyczą naszej wrażliwej młodzieży. Stoję za nimi i ich rodzinami, bliskimi oraz sojusznikami, którzy ich wspierają.
As a proud member of the LGBTQ+ community, I am deeply concerned about laws being enacted across the country, particularly those focused on our vulnerable youth. I stand with them and the families, loved ones, and allies who support them.
— Tim Cook (@tim_cook) March 11, 2022
While Republican politicians are loudly banning trans girls and women from sports, two states are more quietly making it a felony to provide lifesaving healthcare to trans youth. Idaho is moving a bill that would send doctors to prison for LIFE for prescribing puberty blockers. pic.twitter.com/O1xbOhX8Hg
— Ari Drennen (@AriDrennen) March 8, 2022
Na koniec pozytywny akcent. Wraz z falami ustaw anty-LGBTQ+ rozlewających się po Stanach Zjednoczonych, hawajska ustawa pomagająca społeczności trans w dostępie do leczenia z afirmacją płci spotkała się z ciepłym przyjęciem w mediach społecznościowych. Zatwierdzono przepisy wymagające od ubezpieczycieli pokrycia kosztów zabiegów korekty płci dla osób transpłciowych. Let's have some positive trans news for a change! Also maybe move to Hawaii ? #RainbowState #LGBTQIAwesome https://t.co/qXzCDG9x6H
Ustawa ma na celu zapobiec ubezpieczycielom zdrowotnym i organizacjom opieki zdrowotnej wykluczania medycznie niezbędnych zabiegów korygujących płeć, które wcześniej były uważane za „usługi kosmetyczne”. Ma to obejmować operacje twarzy, elektrolizę włosów, mastektomię, redukcję piersi, implanty piersi i operacje głosowe, a także terapie. Jednak możliwe wejście ustawy w życie przewidziane jest dopiero na 2060 rok.
(B.K.)
Środa, 20.04.2022 Coraz więcej głosów przeciwko transfobicznym ustawom w Stanach: wszyscy chcemy bezpiecznej przestrzeni
Wtorek, 31.03.2015 Zróbcie coś z tym!
Poniedziałek, 09.03.2015 Apple, Google, Facebook i Microsoft na rzecz równości
Wtorek, 05.11.2013 USA: walka z dyskryminacją w pracy
Poniedziałek, 26.01.2004 USA: Raj dla gejów?
Chciałbym żyć w świecie, w którym byłbym dyskryminowany za bycie gejem tak samo jak za posiadanie szaro-zielonych oczu. Czyli wcale.
Gratuluję dobrego samopoczucia.
PS. Idę poszukać sobie partnera. Oczywiście na portalu randkowym dla osób o oczach szaro-zielonych. Bo to tak istotna cecha w moim życiu!
PPS. Czy już pisałem, jak to parę lat temu zostałem zwyzywany za swój niewłąściwy kolor oczu?
PPPS. Ponoć jak moja matka po urodzeniu poraz pierwszy mnie zobaczyła, to była przerażona. Wiedziała jak to osoby o moim kolorze oczu mają źle w życiu.
Trochę z d*py zestaw. Mechanik, ekolog, aktor, ksiądz, ateista itp to wybór. Bycie LGBT+ już nie. Osoba dyskryminowana z powody bycia mechanikiem może zmienić zawód. A orientacji psychoseksualnej nie da się zmienić.
Orientacja psychoiseksualna to jedna z naszych cech. Nigdzie nie napisałem, że to główny element naszych poglądów i wyborów politycznych. Osoby LGBT+ mogą mieć różne poglądy na gospodarkę, od socjalistów do liberałów, ale większość będzie unikać partii homofobicznych. Więcej kobiet niż mężczyzn popiera prawo do aborcji, i zapewne większość LGBT+ ma poglądy proLGBT+.
Nasze cechy biologiczne wpływają na nasze poglądy o ile te cechy determinują naszą pozycję społeczną. Ludzie nie są dyskrminowani z powodu koloru włosów, więc ta cecha nie będzie powiązana z poglądami. Ale płeć, orientacja, kolor skóry czy niepełnosprawność już w sposób istotny wpływają na nasze życie.
I tak dla jasności, świat nie jest zero-jedynkowy. To, że więcej kobiet niż mężczyzn popiera prawo do aborcji, nie oznacza, że każda ma taki sam pogląd na tą kwestię. Tu chodzi o tendencję, skłonność. Mała część osób LGBT+, które mają poglądy konserwatywne nie przeczy mojej wypowiedzi.
Oczywiście, że łączą się. Tak samo jak z płcią. Istnieją istotne różnice w wyborach politycznych kobiet i mężczyzn. Nikt normalny nie będzie popierać rozwiązań dla siebie szkodliwych. Przykładowo: wyborcy Konfederacji to większości mężczyźni z prostej przyczyny. Ta partia proponuje rozwiązania antykobiece, więc niby dlaczego normalne kobiety miałyby popierać tę partię?
Nie łączy nas to bardziej niż mechaników, ekologów, aktorów księży, ludzi lubiących hawajską, ateistów czy każdą inną grupę którą sobie wybierzesz. Statystycznie LGBT stanowi 5% zgodnie z Twoją logiką Biedroń powinien dostać wartość zbliżoną. Dostał jednak 2,22% więc max połowa ludzi LGBT na niego zagłosowała (jeśli nikt hetero na niego nie głosował w co wątpię). Więc jakby mój punkt widzenia jest bliższy rzeczywistości. Nic nas nie łączy po za orientacją. Każdy ma prawo do życia jak chce i własnych poglądów więc ma prawo nie popierać człowieka który reprezentuje ich w tylko tym 1 konkretnym aspekcie. Orientacja to tak samo pojedyncza cecha jak kolor oczu i tak samo nas łączy czyli wcale. Wiadomo jak będzie partia która będzie chciała dyskryminacji niebieskich oczu to nie będę na nią głosować, ale nie będę też głosować na partie która chce reprezentować tylko osoby o niebieskich oczach + ludzi o nie niebieskich oczach pod warunkiem poglądów lewicowych. Już prościej się nie da tego wyjaśnić.
Oczywiście, że łączą się. Tak samo jak z płcią. Istnieją istotne różnice w wyborach politycznych kobiet i mężczyzn. Nikt normalny nie będzie popierać rozwiązań dla siebie szkodliwych. Przykładowo: wyborcy Konfederacji to większości mężczyźni z prostej przyczyny. Ta partia proponuje rozwiązania antykobiece, więc niby dlaczego normalne kobiety miałyby popierać tę partię?
Bo my nie mamy partii politycznych, bojówek, czy opłacanych trolli. Jedyne co nas łączy to orientacja/tożsamość płciowa. Z tym nie wiążą się żadne poglądy. Jeśli sam jesteś niehetero i mówisz o słabości LGBT to mówisz o słabości samego siebie.
Przy okazji:
To sugeruje, że to rodzice decydują a nie dzieci, a nie wygląda na bezpośredni cytat jakiejś konserwy która nie umie używać języka godnego współczesnych czasów.