W kinach ostatnio pojawiło się wiele filmów mówiących o osobach ze społeczności LGBTQ+, a już pojawia się następny. "Zakochana Anais" to francuska komedia o roztargnionej Anais, która nie umie unikać kłopotów.
"Zakochana Anais" to debiut pełnometrażowy Charline Bourgeois-Tacquet, która oprócz reżyserii, zajęła się również scenariuszem do filmu. W rolach głównych zobaczymy Anaïs Demoustier, znaną między innymi ze "Sponsoringu" Małgorzaty Szumowskiej, a także Valerię Bruni Tedeschi ("Lato '85", "Zwariować ze szczęścia").
To jeden z wielu filmów o osobach LGBTQ+, jaki miał premierę w ostatnich miesiącach. Oprócz debiutu Bourgeois-Tacquet w kinach pojawiła się również głośna "Benedetta" o zakonnicy romansującej z kobietami, komedia romantyczna "Mascarpone", "Wszystko poszło dobrze" François Ozona i wiele innych.
Film "Zakochana Anais" ma swoją premierę 18 lutego i będzie można go obejrzeć w kinach studyjnych w całej Polsce.
Piątek, 18.02.2011 Genderowo na południu
Piątek, 23.06.2006 "Kochankowie z Marony" od dziś w kinach
Poniedziałek, 24.01.2011 Na kulawym naszym wózku
Poniedziałek, 17.01.2011 Gdzie są różowe masy?
Wtorek, 21.04.2026 "Maspalomas" - film o "powrocie do szafy" wyróżniony na 17. LGBT+ Film Festival Poland
Wow :) Rzadko widuje się taką postawę. Sztos :)
W krajach, gdzie niektóre z tych pięciolatków mają dwie mamy, lub dwóch tatów, i gdzie na ulicy można zobaczyć pary jednopłciowe nieukrywające swojej orientacji, już nawet nie trzeba uczyć pięciolatków o orientacja seksualnych. One już o tym wiedzą.
Dzisiaj żeby "powstrzymać" dzieci od nauki o lgbt, to trzeba by je całkowicie odciąć od internetu i większości kanałów telewizyjnych. Uważam, że kłotnia lewicy i prawicy odnośnie nauczania dzieci o orientacjach seksualnych w szkołach jest zwykłą stratą czasu i energii. Za góra dwa pokolenia homoseksualizm będzie absolutną normą. Jeśli polska prawica chce z tym walczyć, to cały kraj musiałby być odłączony od zagranicznych mediów i to w trybie natychmiatowym. Postęp jest nieunikniony. Nawet w pisowskiej Polsce :DDD
Tak, bo dziecka czy nastolatki wchodza na strony lub kanaly poswiecone tematyce lgbt, przedstawiajace rzetelna wiedze, wcale nie trafiaja na takie scieki jak tvrepublika, fronda, pch24, wrealu24, nie sluchaja czarnkow, braunow, bosakow, czy pedofili w muszkach.
Chyba masz zbyt wiele optymizmu, ale zapewniam cie, internet tez oglupia, dlatego sa bardzo popularne ator, szymony pokaże, konfederacja, antyszczepionkowcy, ntv itp, a takie kanaly jak np Transbros to jest internetowa nisza. Tam zagladaja tylko osoby trans, jestem chyba jedynym cisem, ktory regularnie ten kanal odwiedza, i nie jestem dzieckiem, nastolatkiem, jestem 33letnim koniem.
Wybacz moją ignorancję ale wogóle nie rozumiem o jakim dokładnie nauczaniu dzieci piszesz. Przekazanie dzieciom wiedzy na temat orientacji seksualnych i osób trans, mogłoby się tak naprawdę zamknąć nawet w 2 godzinach lekcyjnych.
Czy możesz mi proszę przybliżyć nieco bardziej program oraz ilość lekcji, jaki Ty uważasz, że powinien być wprowadzony do szkół na każde zagadnienie?
To bardzo proste, mowic to co jest zgodne z obecna wiedza. Doslownie kilka godzin w roku, ale do tego uczenie tolerancji +odklamywanie mitow o lgbt rozsiewanych przez prawactwo i religijnych degeneratow. To oczywiscie dodatkowe godziny. Nic nadzwyczajnego i trudnego do zrealizowania.
Wszystko brzmi bardzo rozsądnie ale co do "odklamywania mitow o lgbt rozsiewanych przez prawactwo i religijnych degeneratow", to nie wydaje mi się, żeby dodatkowe lekcje dla dzieci były tu odpowiednim rozwiązaniem. Jako społeczność sami musimy zacząć walczyć z tym kurestwem i to na drodze sądowej. Jeżeli zaraz po homofobicznym artykule, filmie lub wypowiedzi wszystcy zaczęliby dostawać pozew do sądu na gigantyczne kwoty, to wkońcu prawakom by się odechciało plucia na nas.
Niestety problemem według mnie jest nasze niezorganizowanie a nie brak nauki dzieci w szkołach.
TVP możliwe, że zrobi drugą część pseudo dokumentu "inwazja", bo co najwyżej dostaną nakaz przeprosin i 10tys zł kary. Jest to śmieszną karą a ich "dokument" przed usunięciem zdąży zobaczyć połowa Polski. Zproponowane przez Ciebie rozwiązanie tłumaczenia dzieciom w szkołach, że film "inwazja" to tylko "wysryw homofobów", nie jest rozwiązaniem problemu.
Jestem święcie przekonana, że przy odpowiednich nakładach finansowych, TVP za swój pseudo dokument dostałoby karę minimum kilku baniek plus srogie ostrzeżenie.
W szkołach nauki tolerancji powinniśmy zacząć od karania za naukę nietolerancji, bo tolerancja tak naprawdę powinna być w sposób naturalny nauczana na każdej lekcji a nie tylko osobnych zajęciach (tolerancja dla każdego nie tylko lgbt). Jeśli taki Bosak, Braun, Godek lub Mikke nie są doprowadzani przed sąd za nazywanie osób lgbt zboczeńcami, to nawet 5 godzin dziennie w szkołach o tolerancji nic tu nie da.
PS: Przyjmijmy, że szkoły zgodziły się na lekcje nauczania o lgbt ale 70% rodziców wypisało swoje pociechy z tych lekcji. Co uważasz, że w tym przypadku powinno być zrobione, bo pewnie tak właśnie będzie.
W krajach, gdzie niektóre z tych pięciolatków mają dwie mamy, lub dwóch tatów, i gdzie na ulicy można zobaczyć pary jednopłciowe nieukrywające swojej orientacji, już nawet nie trzeba uczyć pięciolatków o orientacja seksualnych. One już o tym wiedzą.
Dzisiaj żeby "powstrzymać" dzieci od nauki o lgbt, to trzeba by je całkowicie odciąć od internetu i większości kanałów telewizyjnych. Uważam, że kłotnia lewicy i prawicy odnośnie nauczania dzieci o orientacjach seksualnych w szkołach jest zwykłą stratą czasu i energii. Za góra dwa pokolenia homoseksualizm będzie absolutną normą. Jeśli polska prawica chce z tym walczyć, to cały kraj musiałby być odłączony od zagranicznych mediów i to w trybie natychmiatowym. Postęp jest nieunikniony. Nawet w pisowskiej Polsce :DDD
Tak, bo dziecka czy nastolatki wchodza na strony lub kanaly poswiecone tematyce lgbt, przedstawiajace rzetelna wiedze, wcale nie trafiaja na takie scieki jak tvrepublika, fronda, pch24, wrealu24, nie sluchaja czarnkow, braunow, bosakow, czy pedofili w muszkach.
Chyba masz zbyt wiele optymizmu, ale zapewniam cie, internet tez oglupia, dlatego sa bardzo popularne ator, szymony pokaże, konfederacja, antyszczepionkowcy, ntv itp, a takie kanaly jak np Transbros to jest internetowa nisza. Tam zagladaja tylko osoby trans, jestem chyba jedynym cisem, ktory regularnie ten kanal odwiedza, i nie jestem dzieckiem, nastolatkiem, jestem 33letnim koniem.
Wybacz moją ignorancję ale wogóle nie rozumiem o jakim dokładnie nauczaniu dzieci piszesz. Przekazanie dzieciom wiedzy na temat orientacji seksualnych i osób trans, mogłoby się tak naprawdę zamknąć nawet w 2 godzinach lekcyjnych.
Czy możesz mi proszę przybliżyć nieco bardziej program oraz ilość lekcji, jaki Ty uważasz, że powinien być wprowadzony do szkół na każde zagadnienie?
To bardzo proste, mowic to co jest zgodne z obecna wiedza. Doslownie kilka godzin w roku, ale do tego uczenie tolerancji +odklamywanie mitow o lgbt rozsiewanych przez prawactwo i religijnych degeneratow. To oczywiscie dodatkowe godziny. Nic nadzwyczajnego i trudnego do zrealizowania.
W krajach, gdzie niektóre z tych pięciolatków mają dwie mamy, lub dwóch tatów, i gdzie na ulicy można zobaczyć pary jednopłciowe nieukrywające swojej orientacji, już nawet nie trzeba uczyć pięciolatków o orientacja seksualnych. One już o tym wiedzą.
Dzisiaj żeby "powstrzymać" dzieci od nauki o lgbt, to trzeba by je całkowicie odciąć od internetu i większości kanałów telewizyjnych. Uważam, że kłotnia lewicy i prawicy odnośnie nauczania dzieci o orientacjach seksualnych w szkołach jest zwykłą stratą czasu i energii. Za góra dwa pokolenia homoseksualizm będzie absolutną normą. Jeśli polska prawica chce z tym walczyć, to cały kraj musiałby być odłączony od zagranicznych mediów i to w trybie natychmiatowym. Postęp jest nieunikniony. Nawet w pisowskiej Polsce :DDD
Tak, bo dziecka czy nastolatki wchodza na strony lub kanaly poswiecone tematyce lgbt, przedstawiajace rzetelna wiedze, wcale nie trafiaja na takie scieki jak tvrepublika, fronda, pch24, wrealu24, nie sluchaja czarnkow, braunow, bosakow, czy pedofili w muszkach.
Chyba masz zbyt wiele optymizmu, ale zapewniam cie, internet tez oglupia, dlatego sa bardzo popularne ator, szymony pokaże, konfederacja, antyszczepionkowcy, ntv itp, a takie kanaly jak np Transbros to jest internetowa nisza. Tam zagladaja tylko osoby trans, jestem chyba jedynym cisem, ktory regularnie ten kanal odwiedza, i nie jestem dzieckiem, nastolatkiem, jestem 33letnim koniem.
Wybacz moją ignorancję ale wogóle nie rozumiem o jakim dokładnie nauczaniu dzieci piszesz. Przekazanie dzieciom wiedzy na temat orientacji seksualnych i osób trans, mogłoby się tak naprawdę zamknąć nawet w 2 godzinach lekcyjnych.
Czy możesz mi proszę przybliżyć nieco bardziej program oraz ilość lekcji, jaki Ty uważasz, że powinien być wprowadzony do szkół na każde zagadnienie?
W krajach, gdzie niektóre z tych pięciolatków mają dwie mamy, lub dwóch tatów, i gdzie na ulicy można zobaczyć pary jednopłciowe nieukrywające swojej orientacji, już nawet nie trzeba uczyć pięciolatków o orientacja seksualnych. One już o tym wiedzą.
Dzisiaj żeby "powstrzymać" dzieci od nauki o lgbt, to trzeba by je całkowicie odciąć od internetu i większości kanałów telewizyjnych. Uważam, że kłotnia lewicy i prawicy odnośnie nauczania dzieci o orientacjach seksualnych w szkołach jest zwykłą stratą czasu i energii. Za góra dwa pokolenia homoseksualizm będzie absolutną normą. Jeśli polska prawica chce z tym walczyć, to cały kraj musiałby być odłączony od zagranicznych mediów i to w trybie natychmiatowym. Postęp jest nieunikniony. Nawet w pisowskiej Polsce :DDD
Tak, bo dziecka czy nastolatki wchodza na strony lub kanaly poswiecone tematyce lgbt, przedstawiajace rzetelna wiedze, wcale nie trafiaja na takie scieki jak tvrepublika, fronda, pch24, wrealu24, nie sluchaja czarnkow, braunow, bosakow, czy pedofili w muszkach.
Chyba masz zbyt wiele optymizmu, ale zapewniam cie, internet tez oglupia, dlatego sa bardzo popularne ator, szymony pokaże, konfederacja, antyszczepionkowcy, ntv itp, a takie kanaly jak np Transbros to jest internetowa nisza. Tam zagladaja tylko osoby trans, jestem chyba jedynym cisem, ktory regularnie ten kanal odwiedza, i nie jestem dzieckiem, nastolatkiem, jestem 33letnim koniem.
Ok. Ja jednak uważam, że trzeba używać precyzyjnych określeń, a nie takich hiperboli jak „zabory”. Kiedy nie wyolbrzymiamy tak wszystkiego, łatwiej się porozumieć z innymi.
Podobnie nigdy nie nazwałbym Tuska wysłannikiem UE, bo nikt go wcale nie wysłał. Myślę, że on od dawna rozumie, że kariera w strukturach unijnych to większe pieniądze, prestiż i władza, niż rządzenie tylko samą Polską i dlatego właśnie stara się zaplusować wśród unijnych polityków.
Ktoś mógłby nawet powiedzieć, że powinniśmy być dumni z tego, że nasz rodak dotarł do tak ważnego w świecie stanowiska, podobnie jak kiedyś inny nasz rodak zrobił karierę w Watykanie… Z goli Lewandowskiego jakoś się cieszymy, nawet jeśli strzela dla Bayernu Monachium.
"Podobnie nigdy nie nazwałbym Tuska wysłannikiem UE, bo nikt go wcale nie wysłał"
Myślę, że tego akurat nikt z nas nie wie i każdy tylko przypuszcza. Możliwe, że Donald Tusk z pobudek czysto patriotycznych zmartwił się obecną sytuacją w Polsce i postanwił osobiście coś z tym zrobić. Możliwe też, że to UE zmartwiła się tym, jakie polityczne decyzje są obecnie podejmowane w państwie należącym do wolej unni i postanowiła Polsce pomóc. Możliwe są dziesiątki przypuszczań..
Tak czy inaczej przyznaję Ci rację, że słowa takie jak "zabory" i "wysłannik unii" mogą być tu za mocne i mogą skutecznie zniechęcać odbiorcę do mojich możliwe, że słusznych przypuszczeń. Przeczytałam "się" jeszcze raz i faktycznie źle to brzmi. Dziękuję Ci za uwagę i będę nad tym pracować.
Ok. Ja jednak uważam, że trzeba używać precyzyjnych określeń, a nie takich hiperboli jak „zabory”. Kiedy nie wyolbrzymiamy tak wszystkiego, łatwiej się porozumieć z innymi.
Podobnie nigdy nie nazwałbym Tuska wysłannikiem UE, bo nikt go wcale nie wysłał. Myślę, że on od dawna rozumie, że kariera w strukturach unijnych to większe pieniądze, prestiż i władza, niż rządzenie tylko samą Polską i dlatego właśnie stara się zaplusować wśród unijnych polityków.
Ktoś mógłby nawet powiedzieć, że powinniśmy być dumni z tego, że nasz rodak dotarł do tak ważnego w świecie stanowiska, podobnie jak kiedyś inny nasz rodak zrobił karierę w Watykanie… Z goli Lewandowskiego jakoś się cieszymy, nawet jeśli strzela dla Bayernu Monachium.
W krajach, gdzie niektóre z tych pięciolatków mają dwie mamy, lub dwóch tatów, i gdzie na ulicy można zobaczyć pary jednopłciowe nieukrywające swojej orientacji, już nawet nie trzeba uczyć pięciolatków o orientacja seksualnych. One już o tym wiedzą.
Dzisiaj żeby "powstrzymać" dzieci od nauki o lgbt, to trzeba by je całkowicie odciąć od internetu i większości kanałów telewizyjnych. Uważam, że kłotnia lewicy i prawicy odnośnie nauczania dzieci o orientacjach seksualnych w szkołach jest zwykłą stratą czasu i energii. Za góra dwa pokolenia homoseksualizm będzie absolutną normą. Jeśli polska prawica chce z tym walczyć, to cały kraj musiałby być odłączony od zagranicznych mediów i to w trybie natychmiatowym. Postęp jest nieunikniony. Nawet w pisowskiej Polsce :DDD
No niestety tak właśnie mniej więcej jest.
(Dyskutowałbym tylko z tymi „zaborami niemieckim”. Nie ma żadnych „zaborów”, to tylko pisowska propaganda. A PO to po prostu banda cynicznych karierowiczów.)
Określenie "zabory niemieckie" (oczywiście nie w dosłownym znaczeniu :)) przyszło mi do głowy po zapoznaniu się z tematem nordstream 1 i 2 a dokładniej z niemiecką polityką odnośnie gazu i zielonej energii. Powodów dlaczego użyłam takiego określenia jest więcej ale NS1 i 2 najprościej pokazują o jakie "zabory" mi chodzi :) Donald Tusk bez wątpienia jest wysłannikiem unii europejskiej i nie twierdzę, że jeśli dojdzie on do władzy, to będzie gorzej. Wręcz przeciwnie- myślę, że pod względem gospodarczym i światopoglądowym będzie lepiej. Problem widzię w tym, że pod skrzydłem UE i uzależnieniem od niej nie będziemy mogli się rozwijać wg swojego uznania a jeśli kiedyś sytuacja będzie tego wymagać i będziemy chcieli z unii odejść, to już będzie o wiele za puźno. To tak w skrócie, bo temat jest o wiele bardziej złożony ale słowo "zabory" niestety nie jest tu jednym z pisowskich wymysłów.
No niestety tak właśnie mniej więcej jest.
(Dyskutowałbym tylko z tymi „zaborami niemieckim”. Nie ma żadnych „zaborów”, to tylko pisowska propaganda. A PO to po prostu banda cynicznych karierowiczów.)