We wtorek rozpoczął się proces osób protestujących w Poznańskiej katedrze w 2020 roku. Kościół poparł wtedy zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce.
Myślę, że proces będzie się ciągnął, biorąc pod uwagę, że sąd ma do przesłuchania czternastu świadków, ale jestem dobrej myśli. Nawet jeśli zostanie nałożona na nas kara, przebrniemy przez to. Nie boję się tego procesu, od Kościoła odszedłem już dawno.- powiedział nam aktywista.
Ciekawe jest to, że wśród oskarżonych jest znaczna większość osób queerowych. Ważne, żeby to podkreślić. Osoby ze społeczności LGBTQ+ walczą o prawa dla wszystkich. Nie pierwszy raz tak się dzieje. Widać, że mamy moc sprawczą i siłę do działania.Kluk powiedział również, że dla oskarżonych ważne jest teraz wsparcie i okazanie solidarności.
Poniedziałek, 26.10.2020 TO JEST WOJNA: strajki, demonstracje, agresja policji, protesty w kościołach. Czy mamy już drugą Białoruś?
Czwartek, 16.07.2020 Prezes Grupy Stonewall otrzymuje pogróżki w związki z kanałem na Youtubie
Czwartek, 21.05.2020 Wojewoda wielkopolski stwierdził, że radni wprowadzili Kartę Równości nielegalnie
Środa, 06.05.2020 Rocznica śmierci transpłciowej aktywistki Milo Mazurkiewicz
Wtorek, 03.03.2020 Psycholożka z Poznania "leczy" homoseksualność
Sprawiedliwy sąd powinien ich skazać, no powiedzmy na dwa miesiące aresztu, to by się nauczyli ,że nie należy wchodzić z buciorami w prywatne, intymne sfery innych ludzi. W tej wypowiedzi bez sarkazmu i niedomówień chyba bardziej jestem sobą ?
Nie, no ja zawsze jestem sobą . Ja to ja.
Wiem... =_='
Nie, no ja zawsze jestem sobą . Ja to ja.
Poradziłbym, drogi don_diego, żebyś zjadł snickersa, bo nie jesteś sobą, ale... no właśnie, jesteś sobą xD Oops xD
Dobrze, rzeczywiście masz rację - źle uargumentowałem swoją opinię.
Szkodliwość religii dla wyznającego ją nie jest tutaj problemem. Problemem jest to, że w zasadzie żadna (większa) religia nie ma tak indywidualistycznego charakteru, żeby przyzwalać na "nie wpieprzanie się w czyjeś życie". Dotyczy to również katolicyzmu. Ty to nazywasz to "zagorzałym katolicyzmem", ale tak naprawdę to takie nie ingerowanie w cudze życie jest wg. teologii katolickiej... grzechem. To są tzw. grzechy cudze - łatwo wyszukać, polecam żeby wiedzieć czego próbujesz bronić.
I wiem, że na całe szczęście większość osób identyfikujących się jako katolicy (przynajmniej w Polsce), nie tylko ciągle popełnia grzechy cudze, ale wręcz nie zgadza się w tym punkcie z katolicką filozofią. Całe szczęście, bo inaczej mielibyśmy tu totalitaryzm.
Jednakże uważam za słuszne uświadomić katolików, że nawet jeśli nie dopełniają swoich przykazań, to deklarując się jako katolicy, podpisują się pod totalitaryzmem.
No właśnie... Znowu polecam tutaj doczytać o paradoksie tolerancji zanim zaczniesz bronić filozofii, która z definicji jest nietolerancyjna.
No, właśnie problem w tym, że tutaj KK "wpieprzył się", jak to ująłeś, w życie kobiet, zwłaszcza tych, które potrzebują aborcji =_=' Logika poziom 0 =_='
No, właśnie, to prawo może obowiązuje, ale jest niesprawiedliwe i ogranicza wolność słowa "bo tak". Czy jakby zgodnie z obowiązującym prawem - np: w Rosji - miałbyś proces za "propagandę homoseksualną", to też twierdziłbyś, że "to jedna wielka farsa" i "kara zgodnie z obowiązującym prawem będzie słuszna"?
...
Eh, a podobno głupich nie sieją... :/
Jak niby przeszkadzanie wierzącym w tym co dla nich święte ma w jakikolwiek sposób ich przekonać że popieranie ustaw antyaborcyjnych oraz anty LGBT jest według pewnych środowisk niesłuszne? Jedyne do czego to doprowadzi, to dolanie oliwy do ognia i utwierdzenie rządu w słuszności ich propagandy uznającej lewicę, a zwłaszcza środowiska LGBT za agresywnych odszczepieńców i świrów. Kaczyński pewnie teraz aż klaszcze z radości.
To jest coś, co należy pochwalić. Oczywiście nie namawiam nikogo, bo to faktycznie niezgodne z obecnym, niesłusznym, prawem. Niemniej przeszkadzanie w wykonywaniu aktu religijnego jest czymś dobrym dla uczestniczących w nim ludzi.
Bo religie, podobnie jak idee Marksa albo Hitlera, szkodą przede wszystkim wierzącym.
Tolerancja ;)
Pomijając całą sytuację nie uważam, że samo "złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktu religijnego" jest czymś dobrym. Mimo, iż moim zdaniem religie to dopóki ktoś nie wpieprza się w moje (lub generalnie czyjeś) życie niech robi co chce. Żyje jak chce, wierzy w co chce, bierze udział w obrządkach jakie uważa za stosowne i nikt nie ma prawa mu tego zabraniać czy w tym przeszkadzać. Nawet dla "jego dobra". Zagorzali katolicy uważają, że trzeba leczyć homoseksualizm żeby ocalić biedne dusze ;) Nie róbmy tak samo w drugą stronę ;)