Na początku roku Poznań przyjął Europejską Kartę Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. Niestety wojewoda wielkopolski, Łukasz Mikołajczyk z PiS, unieważnił decyzję rady miejskiej. Z jakim skutkiem? "Podejmujemy decyzję o zaskarżeniu rozstrzygnięcia wojewody do wojewódzkiego sądu administracyjnego" - zadeklarowała Marta Mazurek, radna KO.
W lutym tego roku, radni i radne Poznania przyjęli
Europejską Kartę Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. Już podczas głosowania nad dokumentem, pojawiła się grupa osób, które sprzeciwiały się jej wprowadzeniu. "LGBTQ+ molestuje nas poznaniaków psychicznie za zgodą radnych miasta! Wstyd i hańba!" - widniał napis na bannerze.
Warto przypomnieć, czy taka Karta w ogóle jest. Grupa Stonewall wyjaśniała tak:
"Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym została opracowana przez Radę Gmin i Regionów Europy (CEMR) w 2006 r. Jest przedstawiana jako kompleksowe narzędzie służące realizowaniu zasady równości płci oraz niedyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne i społeczne, narodowość, język, wyznanie, stopień sprawności, wiek, orientację seksualną czy tożsamość płciową. Przyjmując Kartę, Poznań dołączy do ponad 1700 miast i regionów w Europie, dla których dokument stanowi podstawę do tworzenia systemowych polityk wsparcia dla różnorodnych grup i osób zagrożonych wykluczeniem".
Stanowisko radnych zostało unieważnione przez wojewodę wielkopolskiego, Łukasza Mikołajczyk z PiS.
W uzasadnieniu stwierdzono, że samorządowcy i samorządowczynie przekroczyli swoje kompetencje. Wobec tego radni i radne z KO postanowili zwrócić się do sądu."Wojewoda w swojej opinii uznał, że rada miasta podjęła uchwałę w oparciu o złą podstawę prawną i niezgodnie z jej kompetencjami. Dlatego podejmujemy decyzję o zaskarżeniu rozstrzygnięcia wojewody do wojewódzkiego sądu administracyjnego" - mówiła podczas ostatniej sesji rady miasta, Marta Mazurek, radna z ramienia KO. "To formalny krok, który wynika z Kodeksu postępowania administracyjnego. Klub KO nie zgadza się z opinią wojewody, który zakwestionował nasze kompetencje do podjęcia uchwały. Dlatego prosimy WSA o rozstrzygnięcie tego sporu" - dodaje polityczka.
W opozycji do tego stanowiska był cały klub PiS. "Uważamy, że ta uchwała przyniesie zdecydowanie więcej szkody niż pożytku. Jej głównym celem nie jest wcale zapewnienie równych praw kobietom i mężczyznom, tylko promocja określonej ideologii, płci genderowej. To niesie wiele zagrożeń. To poważne przedsięwzięcie z zakresu inżynierii społecznej i próba zmiany porządku prawnego, który u nas obowiązuje. To nasze zdanie podziela wojewoda. Dlatego nie widzę żadnego powodu, by tę decyzję zaskarżyć" – komentował Przemysław Alexandrowicz, przewodniczący klubu radnych PiS.
"Skoro się różnimy, to najlepszym sposobem jest, by rozstrzygnął to sąd. A więc rada miasta powinna taką uchwałę podjąć" – podsumował Grzegorz Ganowicz, przewodniczący rady miasta. Przeciwko zaskarżeniu byli wszyscy radni i radne z PiS. Za były osoby z KO, Lewicy i Prawa do Miasta.
(kb)
A cóż to za masło maślane? xD
Racja bo gender to płeć po angielsku
Zaskarżyć
A cóż to za masło maślane? xD