W reklamie zachęcającej do wykupienia ubezpieczenia dla domu pojawił się chłopiec w makijażu i ubraniach swojej mamy, tańczący do przeboju Stevie Nicks. Szybko zaczęły pojawiać się komentarze, że reklama jest niestosowna. Co ciekawe, podobny klip pojawił się w 2015 roku i nie wywołał kontrowersji. W tamtym jednak tańczyła dziewczynka.
Chcieliśmy wnieść do tej kampanii radość, wolność i humor— powiedziała Claire Pointon, dyrektor ds. klientów.
Reklama w żartobliwy sposób pokazuje rzeczy, które mogą się zdarzyć, gdy Reggie tańczy wokół, swobodnie wyrażając siebie, od potłuczonych wazonów i ramek do obrazów, po farbę na dywanie i lakier do paznokci na balustradzie.Nie wszyscy jednak odczytali reklamę w ten sposób. W mediach społecznościowych jak i w komentarzach pod filmikiem pojawiły się krytyczne komentarze. Część dotyczy tego, że ubezpieczenie wcale nie obejmuje szkód wywołanych w sposób pokazany na filmiku. Reszta skupia się konkretnie na fakcie, że w reklamie występuje chłopiec.
Reklama "Johna Lewisa" pokazująca chłopca, który wszystko niszczy w centrum uwagi, podczas gdy jego siostra posłusznie siedzi i maluje w kącie to seksizm w pigułce
The John Lewis advert of a young boy being the centre of attention for trashing everything while his sister obediently sits and paints in a corner is sexism encapsulated in sixty seconds
— Frances Weetman (@francesweetman) October 13, 2021
Podążając za modą na teorię queer, "John Lewis" stworzył reklamę, która naprawdę dobrze podsumowuje tę szopkę. Zseksualizowane i uprzywilejowane dziecko niszczące rzeczy, które do niego nie należą..
While attempting to jump on the queer theory bandwagon, John Lewis have created an ad that sums up the shitshow really well. A sexualised and entitled child destroying things that do not belong to him.
— Sonia Poulton (@SoniaPoulton) October 13, 2021
wyobraź sobie, że jesteś dorosły i jesteś naprawdę zły, zirytowany lub zdenerwowany, że mały chłopak biega po domu w sukience księżniczki w reklamie "Johna Lewisa" hahahaha
imagine being a grown adult and being genuinely angry, annoyed or upset that a little lad is running around the house in a princess dress on a john lewis advert hahahaha pic.twitter.com/QIWao5DTdt
— ︎joe (@jxeker) October 14, 2021
wszyscy wkurzeni nową reklamą "Johna Lewisa" mówią o 'nieostrożnym, zepsutym, seksualizowanym' chłopcu niszczącym dom nie zdając sobie sprawy, że to kopia reklamy z 2015, która pokazuje dziewczynkę robiącą dokładnie to samo ...czyli wasz prawdziwy problem jest taki, że chłopiec dobrze się bawi w sukience, prawda?
everyone mad about the john lewis advert, saying how it features a 'wreckless, spoilt, sexualised' boy damaging the house, not realising its a copy of their 2015 advert featuring a girl doing the same
..so your real issue is he's having fun in a dress, isn't it? pic.twitter.com/RhHJx8N2cR
Rzeczywiście, reklama jest bardzo podobna do tej, którą marka wypuściła w 2015 roku. Tam zamiast utworu Stevie Nicks, w tle gra "Tiny Dancer" Eltona Johna, a zamiast chłopca, tańczy dziewczynka. Komentarze pod tamtym filmikiem są pozytywne, a sama reklama uznawana za uroczą.
Sami i same oceńcie, czy obie reklamy są podobne i czy któraś z nich jest rzeczywiście kontrowersyjna.
(wa)
Czwartek, 18.05.2017 Niech mężczyźni eksperymentują z innymi mężczyznami
Poniedziałek, 06.03.2017 A Ty ilu masz partnerów?
Środa, 07.12.2016 Para gejów w świątecznej reklamie BBC
Piątek, 06.01.2006 Przegląd prasy: Polityka 1/2006
Poniedziałek, 18.12.2000 Gejowska reklama w brytyjskiej prasie
Nic złego się jeszcze nie dzieje, ale jest zapowiedź, ryzyko. Wazon nie spada, ale niebezpiecznie się kołysze. Odbiorca jest w napięciu czy za chwile nie dojdzie do jakiś zniszczeń.
W drugiej reklamie jest od razu rozpierducha. Bez napięcia. Jak w gorszych horrorach, gdzie od razu muszą ujawnić straszydło i co chwila coś wyskakuje.
Dziewczynka wydaje się być głęboko w roli i wygląda to tak jakby większość zniszczeń powodowała przez nieuwagę (oczywiście i to trzeba potraktować z przymrużeniem oka).
Natomiast chłopiec w swoim klipie kilkukrotnie podnosi przedmioty i po prostu nimi rzuca, całkiem uważnie celując.
Wszystkie przytoczone w artykule zarzuty uważam za bezzasadne, ale mimo wszystko ta druga reklama nie wygląda dobrze.
Wydaje mi się, że seksualizacja odnosi się bardziej do całości. W UK zwłaszcza wśród ludzi, którzy się tu urodzili makijaż nie jest czymś codziennym. Zawłaszcza ostry nosi się raczej na imprezy. Dlatego też może być takie skojarzenie.
Osobiście identyfikuje się jako gender fluid i przebieranie się jak rodziców nie było w domu było dla mnie czymś po prostu super. Zabawki też miałxm mieszane i jak przyjeżdżał do mnie kuzyn to bawił się zawsze lalkami. Koledzy już raczej bardziej samochodziki, ale żeby było zabawniej większość koleżanek też samochodziki. Oczywiście reszta jest obecnie cispłciowa. Dzieciakom należy pozwalać na kreatywne wyrażanie siebie. Im mniej ograniczeń tym bardziej kreatywna wyobraźnia. Rozwój trzeba wspomagać, nie ograniczać.
Jest dużo lepsza niż z dziewczynką- bardziej dynamiczna i z poczuciem humoru...
Dlaczego chłopczyk nie ma prawa szaleć w sukience? Dzieci mają prawo się bawić i przebierać.
Osoby, którym przeszkadza ta reklama to tępaki. Mają lęki przed gender i LGBT