Dziś na Playerze premiera trzeciego odcinka nowego programu randkowego dla gejów - "Prince Charming". W internecie już zdążyły pojawić się zarówno zachwyty, jak i krytyka show.
Obejrzałem 1 odc #PrinceCharming i nie mogę pozbyć się wrażenia, że zmarnowałem pół godziny.
— Potter (@patzowi) October 12, 2021
Nie wytrzymałbym z nimi nawet 5 min przy jednym stole. pic.twitter.com/vSmFrLRVUh
prince charming jest równie denny, co inne programy w tym formacie, ale fajnie zobaczyć jakiś denny program tak po prostu pokazujący twoją marginalizowaną społeczność ?
— Dominik Różewicz (@DRozewicz) October 12, 2021
Oglądając Prince Charming miałem wrażenie, że pewien stereotyp, dotyczący geja, utrwala się. Większość uczestników to jakby żywcem wyjęta z warszawskiego Metropolis. Po drugim odcinku mam wrażenie, że co najmniej połowa uczestników to jedna i ta sama osoba. (1/2)
— en_es (@oisnel) October 12, 2021
#PrinceCharming nie sądziłem, że tak dobrze będzie mi się to oglądało ??
— ??♂️ (@szbrwnk) October 13, 2021
Obejrzałem #PrinceCharming i... jestem fanem! To dużo lepsze niż Love Island czy Hotel Paradise ?
— Dawid (@dejvit) October 12, 2021
Obejrzałem 1 odcinek żeby tak o zobaczyć co to i omg uśmiałem się mocno, są przezabawni i wgl fajni ludzie się wydają #PrinceCharming
— heloł panie gwiazda ? (@vartholome) October 12, 2021
Wtorek, 12.10.2021 Prince Charming: Trzynastu mężczyzn powalczy o księcia - dziś premiera pierwszego takiego programu w Polsce
Środa, 20.10.2021 Chciałam obejrzeć tylko jeden odcinek, nie udało się — Prince Charming Polska nabiera rozpędu
Piątek, 22.10.2021 To ona stoi za Prince Charming i może zmienić polską telewizję — rozmawiamy z dyrektorą TTV i Playera, Lidią Kazen
Wtorek, 01.03.2016 Jestem jaka jestem i albo to ktoś akceptuje, albo niech spada
Środa, 15.12.2021 Zamknąłem oczy i zobaczyłem twarz jednego z was - wiemy kto wygrał program Prince Charming!
Nie z „lewackością”, a lewicowością. A o marksistowskie korzenie myśli Judith Butler możesz zapytać @czarekz. Na pewno wytłumaczy Ci to lepiej niż ja…
Masz dziwne oczekiwania... Pełno takich, tak jak pełno osób LGBT+ o poglądach nielewicowych.
Tobie teoria gender i queer kojarzy się z lewicowością? A może z "lewactwem"? Skąd czerpiesz natchnienie? Z Ziobry? Błaszczaka? Ks. Oko?
Masz dziwne oczekiwania... Pełno takich, tak jak pełno osób LGBT+ o poglądach nielewicowych.
(BARAKIEL też ma dziwne oczekiwania, ale te już - słusznie - wytknąłeś)
MI nie chodzi o "lewicowść" bądź "prawicowość" (choć tak, prawicowe osoby queerowe mnie zawsze dziwią). Zamiast tego cały mój wywód oparłem o (nie)znajomosć teorii gender. Ciężko nazwać znajomość nauki "lewicową" (bądź w ogóle polityczną), musisz przyznać?
Mam poglądy centroprawicowe i znam w pewnym zakresie teorie dotyczące płci społecznej. Nie wiem co się mówi na tych studiach kierunkowych ale to co było na psychologii to wiem. Nadal nie rozumiem dlaczego wszyscy łączą bycie LGBT z poglądami politycznymi. Co ma wspólnego zapatrywanie na gospodarkę, finanse, swoje pochodzenie, czy poczucie tożsamości do tego z kim sypiam czy jak się ubieram na imprezę.
Ogólnie Cię zdziwię, ale jest korelacja pomiędzy poglądami (chodzi o zapatrywania społeczne), a wykształceniem. Ogólnie na liczących się na świecie uczelniach nie znajdziesz skrajności zwłaszcza prawicowych, szowinistycznych kulturowo. Większość nauk wymaga otwartego umysłu, a to w naturalny sposób odsiewa bardziej fanatyczną część prawicy. Co bardzo mnie cieszy. Nauka to nie miejsce na forsowanie swoich przekonań. Mam nadzieję, że na polskich uniwerkach kiedyś też tak będzie. Naprawdę ciężko mi uwierzyć, że Czarnek był na tym samym uniwersytecie co ja. Tłumacze sobie to tym, że wykłady z biblii były nieobowiązkowe i po prostu na nie nie chodził.
Ludzi o zamkniętych umysłach masz po 2 stronach barykady, pod prawice podpina się ich jednak więcej bo operuje na prostszych założeniach.
Masz dziwne oczekiwania... Pełno takich, tak jak pełno osób LGBT+ o poglądach nielewicowych.
(BARAKIEL też ma dziwne oczekiwania, ale te już - słusznie - wytknąłeś)
MI nie chodzi o "lewicowść" bądź "prawicowość" (choć tak, prawicowe osoby queerowe mnie zawsze dziwią). Zamiast tego cały mój wywód oparłem o (nie)znajomosć teorii gender. Ciężko nazwać znajomość nauki "lewicową" (bądź w ogóle polityczną), musisz przyznać?
To jak wyglądamy i się zachowujemy to jest wypadkową wzorców za którymi chcemy podążać. Są ludzie którzy naprawdę czują że się lepiej wyglądając totalnie przeciętnie, są tacy co chcą przykuwać uwagę. Jeśli ktoś chce się na kimś wzorować to jego sprawa. Nawet punk ubiera się tak bo tak ubierają się ludzie których muzyki słucha. Nawet kontrkultura jest naśladowaniem jakiś wzorców. Jedni po prostu robią to bardziej inny mniej świadomie. Ale każdy ma prawo wybrać jak chce żyć.
Nawet to co uznamy za toksyczną męskość jest bardzo umowne i zależne od kultury w której żyjemy. Prosty przykład. Dragonballem do dzisiaj jara się wielu osób. Tam nie ma przykładów męskości, która nie byłaby toksyczną. Gdyby to powstało dzisiaj pewnie byłoby hejtowane.
Konflikt pomiędzy toksyczną męskością a zniewieściałymi mężczyznami trwa od zawsze. Przykład oświecenia: z jednej strony mamy sarmatów którzy mają tradycyjnego wąsa i ubiór a z 2 obcisłe spodnie i pełen makijaż panów na salonach. Za to większość jest tam gdzie zawsze czyli po środku.
To jest niezależne od czasów i kultury. Również w kraju kwitnącej wiśni czy innych rejonach Azji ten konflikt zawsze występował.
Zamiast dyskutować o tym co robią skrajności weźcie sobie z każdego wzorca co chcecie i cieszcie się tym. Mi osobiście podoba się jakby nie patrzeć toksyczny wzorzec wiktoriańskiego dżentelmena. To jest + gendefluid. Podchodzi się z większym dystansem do wzorców kulturowych i swojego miejsca w nich.
A bo ja wiem? Jak ktoś musi, to proszę.
Już Ci tłumaczę. Żyje się tak, tak i tak. Bo ja tak mówię
Nosz kur... (sorry, ztriggerowało mnie to)
Zauważ, że osoby LGBT+ same żyją w tej heteronormatywnej kulturze. Ciężko oczekiwać, że pewne ich zachowania nie będą jej kalką. Już zresztą sama koncepcja monogamicznych związków (np. małżeńskich) też pochodzi z otaczającej nas kultury.
Od tego, że jesteśmy kształtowani przez kulturę, zasadniczo uciec się nie da.
Masz dziwne oczekiwania... Pełno takich, tak jak pełno osób LGBT+ o poglądach nielewicowych.
(BARAKIEL też ma dziwne oczekiwania, ale te już - słusznie - wytknąłeś)
Jeśli ktoś zamiast być sobą stara się wpasować w jakiekolwiek normy, żeby móc sobie przypiąc łatkę: "męski", "kobiecy", to jest to dla mnie oznaką jego braku odwagi do bycia sobą i przełamywania streotypów. Ewentualnie komuś prościej jest przyjmować "normy", albo nie rozumie, że może żyć inaczej. Tak czy inaczej jest to kiepski pomysł na siebie.
Napewno nie Ty mnie będziesz pouczał, czy mam odpowiednią wiedzę czy nie, żeby wypowiadać się w temacie. Wyjmij kij z tyłka i się ogarnij.
Według Ciebie tworzenie sobie osobowści na podstawie głupich postacji z sitcomów jest zdrowe! Jeśli tak, to może skonsultuj się z psychiatrą, czy na pewno nie brakuje Ci jakiejś klepki.
Nie uda Ci się też przypiąć mi latki homofoba. W ogóle próbę tego uważam za odrażające manipulanctwo. Jak myślisz dlaczego hetero pytają pary gejów, który z nich jest w związku "kobietą". Już Ci tłumaczę z jednej strony sami są ograniczeni i nie potrafią widzieć dalej niż poza utarte normy płciowe, a z drugiej przez same osoby LGBTQ, które próbują wpisywać się w te normy, bo nie widzą innej drogi i lepszego pomysłu na siebie. To tylko jeden z przykładów, które można mnożyć i mnożyć. I tak, również te osoby LGBTQ dokładają się do problemu, będąc zarówno ofiarami, jak i sprawcami.
I dla jasności wkurzają mnie też "męscy" geje, którzy muszą udowadniać wszystkim na około jacy to oni są męscy tłamsząc wszelkie zachwowania i emocje przypisywane kobiecości, żeby ktoś ich nie "oskarżył" o bycie "kobiecym". No po prostu koszmar i najgorsza ujma. Przez to muszą udowadniać, swoją toksyczną męskość do bólu.
Ich utrwalanie przez wpisywanie się w nie z braku lepszego pomysłu na siebie jest krzywdzące dla całej społeczności LGBTQ.
Ym...? 0_O
Ale wiesz, że to co "męskie" i "kobiece" jest wytworem danej społeczności i kultury? I jak masz "męskich" mężczyzn, to oni nie są"męscy" bo "biologia" czy coś, tylko wpisują się w normy danej kultury. Czy o "męskich" mężczyznach (hetero- lub homoseksualnych) też byś powiedział, że "wpisują się w stereotypy, nie mają pomysłu na siebie, jak ja tego nienawidzę"? Hm?
Eh... poczytaj może Uwikłanych w płeć - lub cokolwiek z teorii gender i queer - a dopiero potem się wypowiadaj, bo póki co nie posiadasz dostatecznie dużej wiedzy, by zabrać głos w temacie.
Ten fragment to wręcz kwintesencja płci kulturowej, szkoda, że nie jesteś tego świadom.
Homofobom przeszkadza ogólnie to, że osoby LGBT istnieją. Jeśli ktoś nie jest uprzedzony, to ma w nosie czy gej - bądź każdy mężczyzna, na dobrą sprawę - jest "męski" czy
kobiecy". A jak jest uprzedzony, to będzie się czepiał wszystkiego, jak nie "zniewieściałości" (jak ja nie cierpię tego słowa, tak btw!) to choćby trzymania sięza rękę publicznie. Nawet, jeśli obydwoje panowie będą "męscy". Więc tak, to Ty robisz krzywdę tym ludziom, a nie oni Tobie.
Eh... czy możesz w świetle teorii gender uzasadnić, czemu "męscy" geje mieliby już odkryć siebie i robić to, na co rzeczywiście mają ochotę, a ci "kobiecy" już nie? Skąd w ogóle taki wymysł, zastanawiam się teraz intensywnie? A nie pomyślałeś, że być może jakiś gej-fryzjer rzeczywiście robi to, co go uszczęśliwia, nie oglądając się na innych i ich oczekiwania? Czemu w Twojej główce ta zależność działa tylko w jeden sposób?
Kurde no! Nigdy nie sądziłem, że spotkam osobę LGBT, która nie zna podstaw teorii gender i queer! A tu proszę, takie monstra chodzą po świecie! Nosz! :/
Kobiety nie mają luzu ,poczucia humoru ani
wyrazistych osobowości..
Program byłby nieciekawy...
Współczuję środowiska w którym się obracasz.