Dlaczego łatwiej zrobić program o gejach niż o lesbijkach? Po co w programie konsultacje z psychologami? Jak robi się telewizję przyjazną LGBTQ+ w Polsce? Rozmawiamy z Lidią Kazen — dyrektorką programową TTV i Player.pl.
W pierwszym odcinku “Prince Charming” jest mocny nacisk na rozmawianie o sprawach takich, jak tolerancja. Czy dalej też tak będzie?
Lidia Kazen: Rzeczywiście, było parę mocnych, głębokich rozmów w programie. To są takie rozmowy na granicy, bo wiadomo, że jeśli trzynaście różnych osób rozmawia na ważne tematy, to te różne opinie wychodzą na wierzch. Zdarzały się poglądy, które nie są poglądami większości, więc takich wymian zdań było wiele. Staraliśmy się też, żebyśmy w każdym odcinku poruszali ważny wątek, więc tak, jest ich więcej.
Wnioskuję, że to twoja zasługa. W związku z programem pada bardzo dużo podziękowań w twoją stronę.
Lidia: Tak! Co bardzo mnie dziwi… (śmiech) Wiesz, czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważne dla innych może być poruszanie niektórych tematów. Ja naprawdę nie miałam jakieś wielkiej ideologii dopisanej do tego programu, po prostu na tym polega moja praca. Na tym, żeby szukać ciekawych historii, pomysłów na programy, które w danym momencie powinny zainteresować ludzi. Ten format znalazłam dwa lata temu i zdziwiło mnie, że nie ma go jeszcze w Polsce. Trochę mi to zajęło, żeby przekonać wszystkich do tego pomysłu, ale tak czasami bywa z niektórymi programami. Wcześniej tak było z “Down the road” o osobach z zespołem Downa. Trzeba wychodzić z odważnymi inicjatywami i przekonywać do nich ludzi, bo tym sposobem otwieramy ich na wiele interesujących tematów, zmieniamy perspektywę.
Czy na takie rzeczy jest miejsce w “tradycyjnej” telewizji?
Lidia: Mam taką nadzieję. To jest format Player Original, ale bardzo bym chciała, żeby pojawił się również w telewizji. To by zapewniło “Prince Charming” większy zasięg. Jeśli tylko jakaś stacja będzie chciała pokazać nasz program, jestem za!
Jak wyglądał wybór uczestników do programu?
Lidia: To był bardzo dokładny i długotrwały — półroczny proces. Nie znałam uczestników przed castingami, a same poszukiwania konsultowaliśmy z psychologami i paroma organizacjami. Szukaliśmy bohaterów, którzy uniosą taki stres. Mimo że to program rozrywkowy, to pojawiają się, jak już mówiłyśmy, cięższe tematy, czasami sprzeczki. Musieli być to ludzie pewni siebie i naprawdę zdecydowani na udział w programie.
Skupiliście się bardziej na tym, żeby grupa uczestników była różnorodna, czy żeby było dużo silnych osobowości?
Lidia: Ja zawsze szukam osobowości. Myślę, że to jest klucz do sukcesu. Jeżeli człowiek ma osobowość, to się absolutnie przebije przez szkło. My tak mówimy, “przebić się przez szkło” to znaczy, że widz cię zapamięta. Wśród tych chłopaków, każdy ma osobowość i dlatego uważam, że są bardzo zgranym teamem.
Jak wyglądały konsultacje z organizacjami?
Lidia: Zebraliśmy ich kilka — w tym Kampanię Przeciw Homofobii i Lambdę Warszawa. Najpierw przechodziliśmy szkolenie, wszyscy, którzy pracujemy w marketingu i PR, bo prawda jest taka, że w mediach też pracują osoby, które nie do końca mają świadomość, w jaki sposób się wyrażać, jakich słów używać itp. Później konsultowaliśmy z organizacjami już poszczególne odcinki, chcieliśmy, żeby wszystko było jak najlepiej przygotowane dla widzów. Z psychologami konsultowaliśmy się, bo mimo tego, że to program rozrywkowy, to nie chcieliśmy, żeby któryś z uczestników był w jakikolwiek sposób skrzywdzony, my tego nie robimy.
Czy w takich formatach jest miejsce dla nieheteronormatywnych kobiet?
Lidia: Mam nadzieję, że któraś odsłona programu będzie poświęcona właśnie kobietom. Niemcy już zrobili jedną edycję, która nazywała się “Princess Charming”. O gejach w telewizji się mówi dłużej i więcej. Ja zawsze tworząc nowe programy, chcę uwzględnić osoby LGBTQ+ i ich szukam. Z moich doświadczeń wynika, że trudniej znaleźć kobiety. Nie chcą przychodzić do telewizji, jest ich też mniej, więc trudniej je pokazać.
A co z osobami transpłciowymi?
Lidia: Mam plan! Jeszcze nie mogę o tym mówić, ale uważam, że jest na to miejsce, jest na to czas, Player jest na to gotowy i wszystko zależy od tego, jak zostanie przyjęty “Prince Charming”, taka jest kolej rzeczy.
W takim razie czekam na więcej. Dziękuję bardzo za rozmowę.
Lidia: Dzięki!
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Czwartek, 14.10.2021 Homofobia wśród gejów? - Czemu "Prince Charming Polska" budzi takie kontrowersje?
Wtorek, 12.10.2021 Prince Charming: Trzynastu mężczyzn powalczy o księcia - dziś premiera pierwszego takiego programu w Polsce
Czwartek, 15.04.2021 Czy TVN obawia się ryzyka związanego z pokazywaniem w swoich programach par jednopłciowych?
Środa, 30.03.2022 Niemoralne sceny seksu i promowanie małżeństw homoseksualnych: Prince Charming nie naruszył przepisów KRRiT
Poniedziałek, 26.04.2021 Powstaje polska edycja gejowskiego reality-show "Finding Prince Charming"!
To jednak, co proponuje PCh, to typowy wytwór przemysłu kulturowego, którego celem nie jest edukacja, ale kasa.
Dość słusznie podsumował to Lew Starowicz w niedawnym wywiadzie, mówiąc o innym wytworze (‘Magia nagości’):
‘A pan ogląda na "Netflixie" np. seriale o seksie?
Nie (śmiech). Nie mam na to czasu. Obejrzałem jeden odcinek jakiegoś reality
show, w którym pary wybierają się, oceniając czyjeś nagie ciała ("Magia
nagości" - red.). Ubawiło mnie to setnie, bo to komedia, a wszystko
sprowadza się to do wielkiego udawania. Jeden odcinek mi wystarczył, kolejne
to byłaby strata czasu. Myślę, że ludzie to oglądają na tej zasadzie, jak
oglądali egzekucje w średniowieczu… https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/prof-lew-staro(...)2b83378a
Napiszę w rubryce: 1 sztuka