Spis powszechny okazał się idealną okazją dla kraju na oficjalne uznanie osób, które nie są kobietami, ani mężczyznami. Osoby z Nepalu mogą teraz w pytaniu o płeć zaznaczyć odpowiedź "inna".
Po raz pierwszy w nepalskim spisie powszechnym pojawiła się opcja zaznaczenia "inna" w rubryce dotyczącej płci. W 2013 roku wprowadzono tam trzecią kategorię dotyczącą płci w dokumentach potwierdzających obywatelstwo, a dwa lata później
Nepal zaczął wydawać paszporty z kategorią "inna".
Przepisy Nepalu wobec osób nieheteronormatywnych prezentują się dobrze na tle sytuacji innych krajów Azji Południowej. Jednak osoby aktywistyczne twierdzą, że społeczność LGBTQ+, szacowana na około 900 000 osób, nadal spotyka się z dyskryminacją, szczególnie w dziedzinie pracy, zdrowia i edukacji. Brak danych miał być dla nich przeszkodą do zdobycia świadczeń, do których są uprawnieni.
Teraz ma się to zmienić. Fakt, że zaznaczenie "innej" płci jest możliwe, pozwoli dokładniej oszacować liczbę osób niebinarnych oraz pokaże rządzącym, że nie mogą lekceważyć grup nieheteronormatywnych.
Wcześniej osoby z Nepalu bały się przyznawać do tego, że są osobami niebinarnymi. Tym razem jednak grupy aktywistyczne namawiają wszystkich do większej otwartości.
Rukshana Kapali, transpłciowa kobieta i aktywistka, która złożyła do Sądu Najwyższego pozew przeciwko tej metodologii, powiedziała, że spis jest „problematyczny” i „nie może uchwycić prawdziwych danych społeczności LGBTQ w Nepalu”.
(wa)