Czwartek, 05.08.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Małopolska: zamiast strefy "wolnej od LGBT" będzie deklaracja wsparcia rodziny?
Władze Małopolski wciąż głowią się, jak utrzymać fundusze z Unii Europejskiej, a jednocześnie rozwiązać problem deklaracji anty-LGBT. Środki z Unii Europejskiej mogą zostać wstrzymane, jeśli region nie wycofa się z homofobicznej uchwały. Posłanka Agnieszka Ścigaj i poseł Ireneusz Raś z Koalicji Polskiej zwołali w tej sprawie konferencję.
"Nie może być tak, że za sprawą nieprzewidywalnych konsekwencji, które nie zostały wzięte pod uwagę podczas przyjmowania uchwały anty-LGBT, Małopolanie stracą szansę na potężne pieniądze. Chodzi o 2,5 mld euro, które mieszkańcom się należą" - mówiła posłanka Agnieszka Ścigaj. Razem z posłem Rasiem skierowali pismo do Jana Dudy, przewodniczącego sejmiku małopolskiego, w którym dopytują o kulisy negocjacji z Komisją Europejską w sprawie środków dla samorządu.
"Chcemy też wiedzieć, jaki cel miała uchwała anty-LGBT. Jak Małopolanie przez ostatnie trzy lata skorzystali na tym, że deklaracja została przyjęta, jak to wpłynęło na ich życie? Czy ten efekt jest widoczny, czy da się go przeliczyć na kwoty? Czy miało to wpływ na wzmocnienie wartości, które dla nas z panem posłem Rasiem są bardzo ważne. Czy prawo, które budzi kontrowersje, jest potrzebne? Czy wartości są oparte o deklaracje sejmiku? - wymieniała pytania Ścigaj.
"Deklaracja od początku miała chęć pokazania własnych poglądów. Możemy o nich dyskutować, ale samorząd nie jest od tego, by uprawiać politykę ideologiczną. Na kolanie pisane deklaracje powodują problemy" - komentował poseł Raś.
Polityk dodawał: "Nieraz warto zrobić krok w tył, zejść ze ścieżki, żeby uratować dobro wspólne, którym są inwestycje i przedsięwzięcia wykonywane za pieniądze unijne. Apelujemy, by nie brnąć w tej narracji, nie iść, jak rządzący, na ścianę, ale mądrze się wycofać".

Poseł Raś wyszedł również z propozycją, aby haniebną deklarację anty-LGBT zastąpić deklaracją "wsparcia rodziny". "To jest zadanie sejmiku. I wiele zadań, by wspierać rodzinę, edukację, wychowanie, sport czy turystykę dla rodzin można z poziomu samorządu robić" - przekonywał polityk. "To też apel do gmin, które kierowane emocjami, a nie zdrowym rozsądkiem, przyjmowały deklaracje, które nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie tych gmin" dodawał.
(kb)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Może nawet będzie bardziej skutecznie...
No przecież "te pieniądze im się po prostu należały" nadal obowiązuje.