Podczas dzisiejszego posiedzenia senatorzy i senatorki głosowali nad kandydaturą Lidii Staroń na stanowisko Rzeczniczki Praw Obywatelskich.
Kandydatka zyskała poparcie sejmu, gdzie zagłosowało na nią 231 osób. Jej kontrkandydat -
Marcin Wiącek - przegrał z niezależną senatorką, uzyskując 222 głosy.
Podczas posiedzenia Staroń odpowiadała na zadawane przez polityków i polityczki pytania. Kandydatka nie potrafiła lub unikała odpowiedzi na wiele trudnych pytań. W sprawie stref wolnych od LGBT powiedziała, że nie są jej znane dokumenty, dotyczące tego zjawiska. Opozycja wytknęła Staroń nieprofesjonalne wypowiedzi i brak wiedzy z zakresu prawa.
Senat zagłosował przeciwko Staroń. Za jej powołaniem na urząd RPO zagłosowało 45 senatorów i senatorek, przeciwko było 51 osób, 3 wstrzymały się od głosu.
(kb)
Ty chyba sam nie wiesz co napisałeś, bo w odpowiedzi na moją wypowiedź nic nie pisałeś o prokuraturze.
Nie może to być doktryna Ziobry, bo nie zgadza się jeden element . Sądy są nadal pod wpływem PO i działają na korzyść przestępców z PO.
Ale ja nie pisałem o sądach tylko o prokuraturze. Teraz przynajmniej już wiem, dlaczego z tobą nie można nawiązać kontaktu. Ty po prostu nie czytasz tego, co się do ciebie pisze i tak naprawdę dyskutujesz sam ze sobą.
Nie może to być doktryna Ziobry, bo nie zgadza się jeden element . Sądy są nadal pod wpływem PO i działają na korzyść przestępców z PO.
Eh, can't a man have a dream...?
Dzisiaj to już jest raczej doktryna Ziobry/Kaczyńskiego/Kamińskiego i dotyczy ludzi PiS-u.
Świadków na jego łapówkarstwo jest kilkudziesięciu, ale tylko kilka spraw się nie przedawniło. Koledzy nie odbiorą mu immunitetu i nikt mu nic nie zrobi ,czyli działa doktryna Neumanna że jak ktoś należy do ich bandy to ich sądy mu nic nie zrobią.
Nie sądziłem, że doczekam czasów, kiedy napiszesz tu coś dokładnie odwrotnego niż mówią twoi polityczni faworyci czyli np. minister Ziobro ;-)
Bo przypominam, że kierowana przez Ziobrę prokuratura do dzisiaj nie znalazła nawet cienia dowodu na potwierdzenie oskarżeń o korupcję wysuwanych wobec prof. Grodzkiego.
Nie tylko dlatego. Już widać, że dopóki rządzi PiS możemy zapomnieć o RPO z prawdziwego zdarzenia bo im chodzi tylko o to, żeby to był ktoś, kto nie będzie "przeszkadzał" Ziobrze w "naprawianiu wymiaru sprawiedliwości" a ordojurisom w "staniu na straży polskich rodzin".
Każdego, kto będzie tylko p. o. RPO można będzie odwołać w każdej chwili bo to stanowisko bez określonej kadencji.