Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Środa, 17.03.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Elliot Page udzielił pierwszego wywiadu po coming oucie jako osoba transpłciowa. Aktor wiedział, że jest chłopcem, odkąd skończył 9 lat

Podziel się Tweetnij Skomentuj (18)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (18)

Elliot Page udzielił swojego pierwszego długiego wywiadu, odkąd w zeszłym roku ogłosił, że jest osobą transpłciową. Aktor wyjaśnia, w jaki sposób zrozumiał swoją tożsamość płciową, mimo że pracował w przemyśle filmowym, odkąd był dzieckiem oraz jak pandemia dała mu przestrzeń, w której mógł wreszcie żyć w zgodzie ze sobą. "Czułem się jak chłopiec" - powiedział magazynowi "Time" aktor znany z Juno i The Umbrella Academy. Wspomniał także sytuację, kiedy pozwolono mu przyciąć włosy, gdy miał dziewięć lat. "Chciałem być chłopcem. Zapytałem mamę, czy mógłbym kiedyś nim być".


Page swoją pierwszą rolę w filmie telewizyjnym dostał w wieku 10 lat, grając dziewczynę. Musiał nosić perukę i odrosły mu włosy. W tym momencie jego wygląd nie był już decyzją, nad którą miał pełną kontrolę, ponieważ został zawodowym aktorem. Musiał prezentować się "kobieco" na czerwonych dywanach i innych wydarzeniach medialnych, grając jako nastolatek w niezależnych filmach, a następnie główne role w hollywoodzkich produkcjach.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez @elliotpage


"Po prostu nigdy siebie nie poznałem. Przez długi czas nie mogłem nawet spojrzeć na swoje zdjęcie" - mówi Page. Przed trzydziestką dokonał coming outu jako osoba homoseksualna, co przez długi czas uważał za niemożliwe. Jak dodaje: "Istnieją wszechobecne stereotypy dotyczące męskości i kobiecości, które definiują sposób, w jaki wszyscy powinniśmy się zachowywać, ubierać i mówić. I nikomu nie służą". Czuł się bardziej komfortowo, nosząc garnitury i męskie ubrania w miejscach publicznych, ale dyskomfort w jego ciele nie zniknął.

ZOBACZ TEŻ Elliot Page: kocham to, że jestem trans. Aktor znany z "Incepcji" i "Umbrella Academy" dokonał coming outu


Wtedy doszło do pandemii. Wyizolował się z żoną Emmą Portner i miał czas na odkrywanie tożsamości. Powiedział, że dowiedział się o gwiazdach transpłciowych, takich jak Laverne Cox i przeczytał wspomnienia P. Carla "Becoming a Man". Aktor mówi: "Miałem dużo czasu w samotności, aby naprawdę skupić się na rzeczach, których myślę, na tak wiele sposobów, nieświadomie, unikałem. W końcu byłem w stanie zaakceptować bycie transpłciowym i pozwolić sobie w pełni stać się tym, kim jestem".

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez TIME (@time)


W grudniu publicznie ujawnił się jako osoba transpłciowa, co czyni go jedną z najbardziej znanych osób niecispłciowych w kraju. Chociaż "spodziewał się dużego wsparcia i miłości oraz ogromnej ilości nienawiści i transfobii", to jednak nie spodziewał się, że reakcja będzie tak ogromna, iż ​​będzie przedmiotem analizy podcastów prawicowych, ale także, że reżyserzy hollywoodzcy będą oferować mu tyle ról.

Wsparcie

Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie

Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.

Zobacz jak wspomóc QUEER.PL


Aktor zamieścił swoje wyznanie w momencie, gdy w stanowych organach ustawodawczych USA rozpoczęła się masowa kampania przeciwko transpłciowości. I wypowiada się przeciwko temu, co nazwał "przerażającą" falą ustawodawstwa. "Mój przywilej pozwolił mi mieć środki, dzięki którym mogę się przedostać i być tam, gdzie jestem dzisiaj, i oczywiście chcę wykorzystać ten przywilej i platformę, aby pomóc w każdy możliwy sposób" - powiedział.

(jg)

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (33)
siltirva bartek2021 arthurblue vibrys kurushimi walentynka-biseksualna-wbi kamciatka barttt skinnylove rollo92
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (18)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
DarkSideOfSoul
18.03.2021 16:00 DarkSideOfSoul (33)
hiddeninside:
DarkSideOfSoul:
hiddeninside:
Zagmatwany artykuł. Wszyscy znali do tej pory Elliota jako Ellen, był kobietą więc "grał dziewczynę"? Chyba nią był. Strasznie to wszystko pogmatwane. Skoro tyle się mówi o identyfikowaniu się z daną płcią, tyle o tym by zwracać się do ludzi tak jak sobie tego chcą... Skoro Ellen przedstawiała się jako Ellen, mówiła o sobie jak o kobiecie i była kobietą to chyba wtedy była kobietą? I tak należy ją traktować? Czy teraz nagle Ellen Page nigdy nie istniała (a miała przecież rzesze fanów) i nagle już wtedy była Elliotem?
Bardzo mnie to irytuje i chyba nigdy tego nie zrozumiem. Elliot zachowuje się jakby od zawsze był Elliotem i tak budował swoją "markę" podczas gdy jest tym kim jest właśnie przez to, że był Ellen. I ludzie kochali Ellen, oglądaliśmy Ellen.
A może traktuje ją jako jedną z ról.
Strasznie to wszystko pogmatwane.

Zgaduję, że skoro jesteś na tym portalu jesteś homo, bi, as, non binary albo coś w tym stylu. Załóżmy, że siedzisz przez lata w szafie masz kolegów którzy Cię lubią, może nawet takich co podziwiają. Postanawiasz zrobić comming out i oznajmiasz, że jesteś homo. Jeden z kolegów do Ciebie mówi: Ale przecież całe życie byłeś/łaś hetero. Dlaczego mam mówić, że Twoje poprzednie osiągnięcia były osiągnięciami geja/lesbijki, przecież byłeś/łaś wtedy hetero wiec należy mówić, że te osiągnięcia były osoby heteroseksualnej. Wtedy lubiłem Cię jako osobę heteroseksualną, więc w odniesieniu do przeszłości mogę tak o Tobie mówić chyba. Strasznie to pogmatwane. Co odpowiedział(a)byś takiemu koledze?

Mam nadzieję, że rzuciło Ci to nieco światła na sprawę i wyjaśniło sytuację Eliota. Tożsamość płciowa tak samo jak preferencje seksualne jest kwestią wrodzoną. Często odkrycie siebie zajmuje lata. Zwłaszcza gdy całe otoczenie ma wobec nas jakieś ścisłe oczekiwania względem naszego zachowania i wyglądu. Jednak to jak nas postrzega otoczenie nie zmienia kim naprawdę jesteśmy chociaż nie zawsze od razu zdajemy sobie z tego sprawę. Osobiście jestem osobą niebinarną. Dla niemal całego otoczenia jestem kobietą, bo wyglądam jak kobieta, zachowuję się przeważnie jak kobieta, ale nie potrafię postrzegać siebie przez pryzmat płci. Jestem po prostu sobą. Naprawdę ludzie są różni, należy szanować to kto za kogo się uważa.


Masz trochę racji ;) Chociaż uważam, że są to nieco inne kwestie, bo jednak transseksualizm nie jest orientacją seksualną, tylko zakrawa o tożsamość płciową, a to coś innego. Prędzej dałbym analogię do tego, że ktoś zmienia nazwisko po ślubie. Anna Nowak staje się Anną Kowalską. I mimo to, że jest Anną Kowalską, to jednak Anna Nowak istniała. To wciąż ta sama osoba, tylko pod innym nazwiskiem. Tamta była panną i mieszkała z kotami, ta ma męża i dzieci. Ale wciąż to ta sama Osoba.

Prędzej dałbym taką anologię. Ale to może moje fanaberie. Wcale nie neguję tożsamości Elliota/Ellen, tego kim teraz jest i tego kim był - ani też jego osiągnięć. Tylko nie rozumiem tego, że nagle przez te wszystkie lata Elliot grał te role. Że "grał dziewczyny". Wydaje mi się, że to była Ellen. Nikt nie obsadzał mężczyzny w roli kobiety, Elliot też nie chodził na castingi dla facetów, tylko dla kobiet. Jako Ellen. To, że wcześniej robił karierę jako kobieta trochę gmatwa wszystkim zrozumienie sprawy, gdyby był "zwykłym" człowiekiem pewnie byłoby łatwiej zrozumieć.
Ale - jak już napisałem - moje fanaberie :) Pozdro, peace & love!

Porównanie do nazwiska nie jest zbyt trafne. Anna Kowalska nie podejrzewała od dziecka, że swoimi upodobaniami przypomina Annę Nowak.
Proponuję zobaczyć sobie wypowiedz Michała Leji na ten temat. Swoją drogą świetny komik. Sparafrazuję jego słowa. Jak ktoś umrze, to mówisz, że gra w danym filmie, bo wtedy żył, czy grał bo już nie żyje.
Wiesz, osobiście dla mnie bardzo długo zrozumienie osób transpłciowych było czymś niemożliwym i sama idea wydawała mi się dziwna. Przecież płeć to coś z czym się rodzimy i to ani grzeje ani ziębi. Dopiero stosunkowo niedawno dotarła do mnie wieść, że istnieje coś takiego jak niebinarność i to po prostu moje odczuwanie płci odbiega od normy, a nie ich. I to nie jest tak, że dowiedziałam się co to jest i na czym polega, zaczęłam tak się kategoryzować i zmieniło się coś w moim zachowaniu. W moim zachowaniu zmieniło się tylko to, że mam większą pewność w byciu sobą, a co za tym idzie większe eksperymentowanie z konwencją jeśli chodzi o wygląd (i bez tego uchodził, za dziwny więc większość nie specjalnie zauważyła różnicę). Nie stajesz się kimś gdy zaczynasz o tym otwarcie mówić, tylko w końcu umiesz to nazwać.
Kilka lat pracowałam z ludźmi i gdy masz jakiś dress code to możesz sobie wsadzić gdzieś próbę wyrażenia siebie na gruncie zawodowym. Wyglądasz jak wszyscy i tyle. Aktor ma podobnie, musi się dostosować. Inaczej straci prace i zabije swoje marzenia. Coś za coś. Stał się w końcu na tyle sławny, że nie musiał się martwić o to jak odbierają go inni i w końcu przestał udawać dziewczynę.
cytuj zgłoś 1 0
hiddeninside
18.03.2021 15:03 hiddeninside (33) Poznań / Olsztyn
DarkSideOfSoul:
hiddeninside:
Zagmatwany artykuł. Wszyscy znali do tej pory Elliota jako Ellen, był kobietą więc "grał dziewczynę"? Chyba nią był. Strasznie to wszystko pogmatwane. Skoro tyle się mówi o identyfikowaniu się z daną płcią, tyle o tym by zwracać się do ludzi tak jak sobie tego chcą... Skoro Ellen przedstawiała się jako Ellen, mówiła o sobie jak o kobiecie i była kobietą to chyba wtedy była kobietą? I tak należy ją traktować? Czy teraz nagle Ellen Page nigdy nie istniała (a miała przecież rzesze fanów) i nagle już wtedy była Elliotem?
Bardzo mnie to irytuje i chyba nigdy tego nie zrozumiem. Elliot zachowuje się jakby od zawsze był Elliotem i tak budował swoją "markę" podczas gdy jest tym kim jest właśnie przez to, że był Ellen. I ludzie kochali Ellen, oglądaliśmy Ellen.
A może traktuje ją jako jedną z ról.
Strasznie to wszystko pogmatwane.

Zgaduję, że skoro jesteś na tym portalu jesteś homo, bi, as, non binary albo coś w tym stylu. Załóżmy, że siedzisz przez lata w szafie masz kolegów którzy Cię lubią, może nawet takich co podziwiają. Postanawiasz zrobić comming out i oznajmiasz, że jesteś homo. Jeden z kolegów do Ciebie mówi: Ale przecież całe życie byłeś/łaś hetero. Dlaczego mam mówić, że Twoje poprzednie osiągnięcia były osiągnięciami geja/lesbijki, przecież byłeś/łaś wtedy hetero wiec należy mówić, że te osiągnięcia były osoby heteroseksualnej. Wtedy lubiłem Cię jako osobę heteroseksualną, więc w odniesieniu do przeszłości mogę tak o Tobie mówić chyba. Strasznie to pogmatwane. Co odpowiedział(a)byś takiemu koledze?

Mam nadzieję, że rzuciło Ci to nieco światła na sprawę i wyjaśniło sytuację Eliota. Tożsamość płciowa tak samo jak preferencje seksualne jest kwestią wrodzoną. Często odkrycie siebie zajmuje lata. Zwłaszcza gdy całe otoczenie ma wobec nas jakieś ścisłe oczekiwania względem naszego zachowania i wyglądu. Jednak to jak nas postrzega otoczenie nie zmienia kim naprawdę jesteśmy chociaż nie zawsze od razu zdajemy sobie z tego sprawę. Osobiście jestem osobą niebinarną. Dla niemal całego otoczenia jestem kobietą, bo wyglądam jak kobieta, zachowuję się przeważnie jak kobieta, ale nie potrafię postrzegać siebie przez pryzmat płci. Jestem po prostu sobą. Naprawdę ludzie są różni, należy szanować to kto za kogo się uważa.


Masz trochę racji ;) Chociaż uważam, że są to nieco inne kwestie, bo jednak transseksualizm nie jest orientacją seksualną, tylko zakrawa o tożsamość płciową, a to coś innego. Prędzej dałbym analogię do tego, że ktoś zmienia nazwisko po ślubie. Anna Nowak staje się Anną Kowalską. I mimo to, że jest Anną Kowalską, to jednak Anna Nowak istniała. To wciąż ta sama osoba, tylko pod innym nazwiskiem. Tamta była panną i mieszkała z kotami, ta ma męża i dzieci. Ale wciąż to ta sama Osoba.

Prędzej dałbym taką anologię. Ale to może moje fanaberie. Wcale nie neguję tożsamości Elliota/Ellen, tego kim teraz jest i tego kim był - ani też jego osiągnięć. Tylko nie rozumiem tego, że nagle przez te wszystkie lata Elliot grał te role. Że "grał dziewczyny". Wydaje mi się, że to była Ellen. Nikt nie obsadzał mężczyzny w roli kobiety, Elliot też nie chodził na castingi dla facetów, tylko dla kobiet. Jako Ellen. To, że wcześniej robił karierę jako kobieta trochę gmatwa wszystkim zrozumienie sprawy, gdyby był "zwykłym" człowiekiem pewnie byłoby łatwiej zrozumieć.
Ale - jak już napisałem - moje fanaberie :) Pozdro, peace & love!
cytuj zgłoś 1 0
skinnylove
18.03.2021 9:38 skinnylove (35) Wrocław
Jak na niby bardzo obszerny wywiad bardzo mało informacji
cytuj zgłoś 2 0
DarkSideOfSoul
17.03.2021 23:08 DarkSideOfSoul (33)
czarekz:
Jedno jeszcze dodam na zamknięcie 'dyskusji': DsOs nigdy by u mnie nie zaliczył genetyki, nawet na podstawowym kursie.

Uważaj bo jeszcze ktoś uwierzy, że studiowałeś coś takiego. Tyle razy dałeś "popis" swojej wszechstronnej wiedzy na tym portalu.
cytuj zgłoś 3 0
Ikona
17.03.2021 22:55 czarekz
Jedno jeszcze dodam na zamknięcie 'dyskusji': DsOs nigdy by u mnie nie zaliczył genetyki, nawet na podstawowym kursie.
cytuj zgłoś 0 1
DarkSideOfSoul
17.03.2021 22:27 DarkSideOfSoul (33)
czarekz:
Tu nie ma żadnej dyskusji. DarkSideoOfSoul, student z pierwszego roku Uniwersytetu Google wytrysnął nabytą, choć być może i wrodzoną, mądrością. Nie podejmuję się dyskusji, ani nawet prostowania uproszczeń, przekłamań, fałszów i przeinaczeń podanych z asercją właściwą głupcom przez tę osobę.

To, co pozagenetyczne w DsOs to chyba brak pewności, co do własnej osoby. Konieczność potwierdzenia własnego istnienia. Że niby jak 'wrodzone', to jestem pewny i utwierdzony. Wydaje mi się zresztą. że najbardziej by się cieszył (cieszyła?) gdyby mógł (mogła?) boską sankcję dla preferencji.

W sumie głupota oraz etyka niewolnika.

Miałeś w ręce kiedyś jakiś podręcznik akademicki chociaż zaczepiający o genetykę? Słyszałeś o zespole niewrażliwości na androgeny? Mutacja w genie kodującym receptor wiążący androgeny sprawia, że chromosomy XY nie maja znaczenia w rozwoju organizmu. W zestawieniu geny, płeć jest to dość ciekawy przypadek. Na czym polega mutacja zespołu downa, czy wielu innych dziwnych chorób występujących u 1 na kilkaset tysięcy ludzi.
Takich pierdół trzeba się było uczyć na zaliczenie.
Dlatego potrafię coś sklecić swoimi słowami, a nie tylko przeklejać w kółko te same badania i fragmenty jakiś artykułów żeby mądrze brzmiało.
Swoją drogą twoje argumenty adpersonam są równie trafne jak każdy inny. Jestem ateistą i to momentami wojującym. O ślub jak najbardziej chcę walczyć, ale cywilny.
cytuj zgłoś 3 0
Ikona
17.03.2021 21:40 czarekz
Tu nie ma żadnej dyskusji. DarkSideoOfSoul, student z pierwszego roku Uniwersytetu Google wytrysnął nabytą, choć być może i wrodzoną, mądrością. Nie podejmuję się dyskusji, ani nawet prostowania uproszczeń, przekłamań, fałszów i przeinaczeń podanych z asercją właściwą głupcom przez tę osobę.

To, co pozagenetyczne w DsOs to chyba brak pewności, co do własnej osoby. Konieczność potwierdzenia własnego istnienia. Że niby jak 'wrodzone', to jestem pewny i utwierdzony. Wydaje mi się zresztą. że najbardziej by się cieszył (cieszyła?) gdyby mógł (mogła?) boską sankcję dla preferencji.

W sumie głupota oraz etyka niewolnika.
cytuj zgłoś 0 1
DarkSideOfSoul
17.03.2021 21:20 DarkSideOfSoul (33)
Umiesz czytać ze zrozumieniem?
Dyskusja wygląda mniej więcej tak: W tej fabryce produkują samochody. Nieprawda, w tej fabryce produkują Forda Focusa. Walnąłeś całą epistołę na temat tego jakie części produkują żeby potwierdzić swoją tezę.
Tak, pisze uproszczeniami, bo zdaje sobie sprawę, że żargon może nie każdy zrozumieć.
Jak już chcesz być taki dokładny, wspomniałeś że są to cechy wielogenowe
Cecha wielogenowa jest wypadkową oddziaływania wielu genów. Żeby stwierdzić jak będzie prezentowana cecha wielogenowa należy zbadać wszystkie geny, które składają się na daną właściwość organizmu.

Nie znamy wszystkich genów odpowiedzialnych za preferencje. Dlatego określenie wpływu środowiska na ekspresje tych genów jest tylko i wyłącznie szacunkowa, statystyczna.
Nawet cecha którą przytoczyłeś potwierdza mój komentarz. Wzrost jest cechą ilościową i zawsze zawiera jakiś zakres który ze względu środowiska bardziej bądź mniej się objawia. Jednak bez genów odpowiedzialnych za karłowatość nie będziesz karłem i odwrotnie karzeł bez względu na warunki nie osiągnie wzrostu 190. Bo geny na to nie pozwalają. Człowiek może bardziej bądź mniej okazywać że jest homo. Jak jesteś w kraju z trudną sytuacją to albo będziesz w szafie albo będziesz chodzić na parady, ale nie zmieni to, że jesteś gejem. Możesz mieć większe bądź mniejsze libido w stosunku do danej płci w zależności od środowiska. Masz osoby biseksualne, które normalnie prawie w ogóle nie przejawiają preferencji dla tej samej płci ale w więzieniach hormony robią swoje. Tak samo osoba biseksualna nie przestaje być bi wchodząc w związek.
Geny warunkują pewien zakres, jak masz skórę masz jej różne odcienie w zależności od nasłonecznienia, jednak człowiek o bladej karnacji nie jest w stanie opalić się do koloru najciemniejszych Afrykańczyków nawet będąc cały dzień na słońcu dzień w dzień przez cały rok.
Nie da się zrobić z osoby homoseksualnej heteroseksualnej i odwrotnie. Zakres genów na to nie pozwoli. W moim uproszczeniu to właśnie w tym kontekście używam genetyczna, wrodzona. Do pewnego stopnia modyfikowalna ale bez możliwości trwałego usunięcia, zmiany. Epigenetyka mówi o zakresie występowania pewnej cechy. W przypadku pewnych form depresji jest to wrażliwość receptorów na hormony. Są cechy mniej i bardziej elastyczne.
Teraz przejdźmy do czynników środowiskowych. Podałeś wzrost, co dla wielu osób jest cechą wręcz trwałą. Jakże niedokładnie jednak podałeś co ma na niego wpływ np. dochody co jest czynnikiem pośrednim i dla wielu może w głowie się pojawić, że może to jakiś stres ma na to wpływ. Dopiero w następnym zdaniu podałeś prawdziwy czynnik jakim jest lepsze odżywieni układu kostnego. Nadal w genach masz jednak pewien zakres, bardzo niewielki. Nadal bez względu na odżywianie nie zrobisz karła o wzroście 190. Na wzrost ma również wpływ grawitacja. Wpływa na grubość dysków. Rano jesteśmy wyżsi niż wieczorem, a przez noc wszystko wraca do normy. Do czego zmierzam? Czynniki zewnętrzne gdy organizm jeszcze się kształtują mogą mieć wpływ na zakres danej cechy, mogą mieć też wpływ niezauważalny. Nie są jednak w stanie zmienić samego faktu występowania danej cechy. Chyba że mówimy o życiu płodowym. To są te magiczne czynniki środowiskowe, które maja realny wpływ na ekspresje genów w jakimś znaczącym stopniu. Celowo zapomniałeś o tym wspomnieć? Dlatego skrótowo mowie wrodzony.
Próbując zrobić z osoby homo heteryka zrobisz nieszczęśliwego pseudobiseksualiste, który będzie się ukrywał przed samym sobą.
Tożsamości płci zmienić się po prostu nie da. Słyszałeś o Davidzie Reimerze? Po tym jak na skutek błędu medycznego w którym uszkodzono jego genitalia zanim ukończył roczek zaczęto go wychowywać go tak jakby był dziewczynką. Nic to nie dało.
Piszę też często wrodzone, a nie genetyczne, bo przy syndromie niewrażliwości na androgeny mamy XY, a jednak tożsamość jest kobieca, z resztą budowa ciała też. Naukowcy rozpatrują czynniki prenatalne. One też decydują o wielu rzeczach. Bardzo prawdopodobne, że właśnie o preferencjach i tożsamości. Jednak po narodzinach w zasadzie klamka zapadła. Dlatego mówienie o czynnikach środowiskowych po narodzinach jest jak mówienie o różnicy w naszym wzroście w ciągu dnia. Ktoś to w ogóle zauważa?
Wpływ czynników przed narodzeniem: wielkość zależy od danej konkretnej cechy (nadal nie zrobisz z dziecka z genami niebieskich oczu takiego z brązowymi), po narodzinach wpływ nadal zależy od konkretnej cechy jednak jest niewielki, dorosłe życie po za sytuacjami ekstremalnymi, marginalny.
Dlatego umniejszanie czynnikom genetycznym i prenatalnym czyli przed urodzeniem (stąd mój skrót myślowy "wrodzonymi") jest zwyczajnie społecznie szkodliwy.

Podsumowanie dla tych którzy jeszcze śledzą dyskusje, a nie chce im się czytać całości
W genach mamy jakąś określoną cechę która nie może występować jeśli nie ma do niej określonego genu. Czyli na przykład nie możesz mieć jajników gdy masz XY. W życiu prenatalnym kształtuje czy czujesz się kobietą czy nie, po narodzinach kształtuje się to jak postrzegasz kobiecość i zaczyna się pojawiać twoja ekspresja swojej płci, w dorosłym życiu masz wpływ na to jaki kolor paznokci nosisz na co dzień czy ile tłuszczu masz na piersiach. Tak wygląda proporcja między genami, a środowiskiem. Dlatego powiedzenie "wrodzone" nie jest przekłamaniem tylko uproszczeniem.
cytuj zgłoś 3 0
Margarida
17.03.2021 20:38 Margarida (35) Lublin
ololo518:
Ale fryzura mu nie służy xD

A moim zdaniem właśnie służy. :D Pięknie wygląda, tak niewinnie chłopięco.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
17.03.2021 19:34 czarekz
ad DsOs

Cecha wrodzona nie jest terminem technicznym z zakresu współczesnej genetyki molekularnej, ale kolokwializmem.

Podana w taki sposób, jak poniżej oznacza dla przeciętnego człowieka, że cecha jest warunkowana w sposób przyczynowy genami.

Można natomiast odnieść ją do klasycznej książki Garroda "Inborn errors of metabolism" - z kontekstem przyczynowym właśnie.

Jedną z lepiej poznanych od strony genetycznej cech człowieka jest wysokość ciała. Od dawna wiadomo, że odziedziczalność wysokości ciała wynosi około 80-90%. W bardzo rzadkich przypadkach mutacje pojedynczych genów znacząco wpływają na wysokość ciała, np. mutacje genu FGFR3 powodują achondroplazję, chorobę przejawiającą się m.in. niskim wzrostem. Podobnych genów, których mutacje powodują rzadkie schorzenia genetyczne o objawach obejmujących zaburzenia wzrostu i postawy ciała, jest ponad 100. Natomiast na prawidłową (fizjologiczną) wysokość ciała wpływa kombinacja wariantów wielu genów, każdy modulujący w nieznacznym stopniu ostateczny efekt. Dotychczas poznano ponad 700 wariantów genów, z których część koduje białka istotne np. w tworzeniu chrząstki niezbędnej do wydłużania się kości w trakcie ontogenezy. Jednak funkcje większości genów wiązanych z wysokością ciała pozostaje nieznana. Co więcej, nie wiemy jaki wpływ na obserwowalne cechy fizyczne (fenotyp), w tym wypadku wysokość ciała, ma zdecydowana większość wspomnianych wariantów. Analizując jednak procesy molekularne leżące u podłoża wspomnianych rzadkich chorób genetycznych, powodowanych defektami konkretnych genów, można wnikać w skomplikowane sieci zależności pomiędzy genami (a dokładniej produktami genów: białkami lub funkcjonalnymi RNA) wpływającymi na prawidłowy wzrost człowieka. Ponieważ wysokość ciała determinowana jest przez bardzo wiele wariantów bardzo wielu genów (czyli jest cechą poligenową) trudno dokładnie przewidzieć na podstawie znajomości nawet dużej liczby oznaczonych wariantów, jak wysokie będzie dziecko w dorosłości. Z tego powodu dwujajowe bliźnięta mogą mieć zasadniczo różną wysokość ciała, gdyż dziedziczą różne zestawy genów od obojga rodziców.

Większość z około 700 wariantów nie wpływa na strukturę białek, kodowanych przez wspomniane geny warunkujące wysokość ciała (są położone w częściach genów nie kodujących produktów białkowych, mogą jednak mieć znaczenie w regulowaniu aktywności niosących je genów). Ponadto warianty te występują często w populacji (MAF>5%, tzw. “warianty często występujące w populacji” , common variants), co oznacza że powstały dawno w ewolucyjnej historii ludzkiego gatunku, być może jako adaptacja do istniejących wtedy warunków. Poznane dotychczas warianty (w zdecydowanej większości często występujące) wyjaśniają jedynie ok. 20% odziedziczalności wysokości ciała. Natomiast z najnowszych badań wynika, że większy udział w kształtowaniu wysokości ciała mają warianty nieczęste (0,5%<MAF<5%) i rzadkie (MAF<0,5%) , położone w regionach genów kodujących produkty białkowe, a zatem mogących mieć bezpośredni wpływ na funkcje białek kodowanych przez geny powiązane z wysokością ciała (Marouli i wsp. 2017). W tej, nieoznaczanej dotąd frakcji wariantów genomowych może kryć się pozostałe 60% odziedziczalności tej cechy fenotypowej .

Dodatkowo, na wysokość ciała wpływa szereg czynników zewnętrznych, w tym socjoekonomicznych (dochody rodziców, wykształcenie, praca itp). Badania nad imigrantami, wskazują np. że prawidłowe odżywianie, opieka zdrowotna i inne czynniki cywilizacyjne mogą zdecydowanie zwiększyć wysokość ciała, także w następnych pokoleniach (a więc powodować ujawnianie potencjału, zakrytego przez niesprzyjające okoliczności).

Zmienność materiału genetycznego (DNA, genomu) to tylko jeden z wielu czynników wpływających na cechy fizjologicznie prawidłowe. Swoją rolę odgrywają także czynniki epigenetyczne, czyli dziedziczone od rodziców lub pojawiające się w trakcie życia pod wpływem czynników środowiskowych (np. diety, sposobu życia) modyfikacje DNA i białek tworzących strukturę chromosomów). Czynniki środowiskowe poprzez modyfikacje epigenetyczne wpływają na ekspresję genów, zmieniając znaczenie zapisu genetycznego. Precyzyjne określenie zależności pomiędzy genotypem (G), a środowiskiem (environment, E) wpływających łącznie na predyspozycje sportowe jest więc trudne. Zależności między G i E przedstawia ogólnie przyjęte równanie P = G x E („P” to fenotyp, konkretna cecha lub ogół cech organizmu, zaś „x” oznacza interakcję obu czynników składowych). O ile genom i epigenom są coraz dokładniej opisywane i poznawane, złożoność szeroko rozumianych elementów środowiskowych jest nazbyt często pomijane w badaniach genetycznych.

Większość badań nad podłożem genetycznym cech fenotypowych koncentrowała się dotąd na badaniu wpływu pojedynczego czynnika środowiskowego na konkretny przypadek (np. osobę z chorobą genetyczną) lub na grupę osób o konkretnym fenotypie. Środowisko obejmuje jednak wiele czynników (podobnie jak genom, wiele różnych genów), powiązanych ze sobą, tworzących sieci oddziałujących wzajemnie elementów. Rezultaty działania czynników środowiskowych na organizm są przede wszystkim plejotropowe (ten sam czynnik środowiskowy wpływa na wiele cech organizmu). Wiele czynników środowiskowych występuje powszechnie, ale pojawiają się rzadko lub z małą intensywnością i nie są związane z badaną cechą fenotypową. Ponadto z tym samym fenotypem mogą być powiązane różne czynniki środowiskowe, jednak w sposób niekonieczny (nie wszystkie biorą udział w tworzeniu fenotypu konkretnej osoby). Czynniki środowiskowe wpływają dodatkowo wzajemnie na siebie, modyfikując (wygaszając, wzmagając) końcowy efekt. Organizm nie reaguje także na czynniki środowiskowe jednakowo w każdym momencie czy stadium rozwojowym. Ponadto wpływ na fenotyp zależy od stopnia nasilenia (dawki) czynnika środowiskowego. Wpływ środowiska zależy także od czynników właściwych dla konkretnych osób cech psychologicznych i psycho-społecznych. Czynniki te mogą być tak samo ważne, jak leżące u podłoża cech fenotypowych wspólne wszystkim ludziom mechanizmy genetyczne i biochemiczne .

Wspomniane równanie należy zatem rozszerzyć, rozpatrując całą złożoność środowiska (polyenvironment, pE) oddziałującego z wieloma genami (polygene, pG) powiązanymi z konkretną cechą lub ich zespołem (P) . Jest to ujęcie zasadniczo różne, od stosowanego dotychczas, gdy złożoność środowiska redukowana jest w oparciu o przyjęte założenia (hipotezę), podobnie jak złożoność genomu ograniczana bywa do jednego lub kilkunastu genów o znanej funkcji. Tym samym uzyskuje się bardziej realistyczne ujęcie kompleksowych i dynamicznych oddziaływań pomiędzy pE i pG. Bardziej realistyczne, jednak dużo trudniejsze do badania.

A ponieważ przytaczam powyżej sam siebie, więc na pewno wiem, co napisałem.

Przy okazji: nie ma "genów homoseksualizmu" m.in. dlatego, że geny nie kodują cech fenotypowych, ale określają sekwencje białek, czy funkcjonalnych RNA.
Genotyp (bardzo szeroko rozumiany) określa prawdopodobieństwo wystąpienia cech.
Cechy nie wynikają wprost z genów (co sugeruje słowo "wrodzony"), ale są wynikiem złożonych interakcji ich produktów i środowiska szeroko rozumianego.

I żeby było jasne: to, czy homoseksualność jest, czy nie jest "wrodzona" nie ma żadnego znaczenia dla akceptacji tej cechy w społeczeństwie i przez osoby tej orientacji.

Jestem jaki jestem, i dla bycia sobą nie potrzebują ani błogosławieństwa Vatykanu, ani nauki.
Domagam się m.in. związków partnerskich, dla możliwości prowadzenia spokojnego życia z moim partnerem.

I to mi się należy niezależnie do przyczyn, dla których moja orientacja jest jaka jest.
cytuj zgłoś 3 1
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
aktor Coming out Elliota Page'a Elliot Page Hollywood Kultura Laverne Cox Media P. Carl Społeczeństwo transpłciowość USA
Powiązane
Obraz Środa, 05.06.2024 Chris Colfer ujawnia, że ostrzegano go przed coming outem, bo miał "zrujnować" jego karierę Obraz Środa, 04.10.2023 Elliot Page o „sławnym hollywoodzkim homofobie” i jego próbie „leczenia” z homoseksualności Obraz Środa, 05.04.2023 Transpłciowa aktorka dziękuje za angaż do filmu o „Barbie“ Obraz Poniedziałek, 11.10.2021 Dzisiaj obchodzimy Dzień Coming Outu! Kto ujawnił się w zeszłym roku? Obraz Wtorek, 04.05.2021 Elliot Page w rozmowie z Oprah Winfrey - w internecie zawrzało
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się