Europoseł PiS Witold Waszczykowski był Gościem Radia Zet Beaty Lubeckiej. Rozmowa w znacznej części poświęcona była osobom LGBT i rezolucji Parlamentu Europejskiego, który chce uchwalić całą Unię strefą wolności osób nieheteronormatywnych.
Europoseł w pierwszej kolejności zaprzeczył istnieniu strefom "wolnym od LGBT". Według polityka nic takiego nie ma miejsca, a "rzekomo ponad 100 powiatów w Polsce ogłosiło się strefami wolnymi od LGBT. Nie ma takich rezolucji w Polsce. Jest Karta Praw Rodziny. Nie są to decyzje, że na takim terenie nie mają prawa żyć ludzie o orientacji LGBT" - powiedział.
Lubecka wskazała, że język polityków mógł przyczynić się do zwiększenia agresji wobec osób LGBT. "To są incydenty" – odpowiedział Waszczykowski. "Zmusza mnie pani do rozmowy o Yeti. Zjawisku, o którym mówią ludzie, ale go nie ma. W Polsce nie ma dyskryminacji prawnej LGBT".
Europoseł PiS nie ma także problemu z nazywaniem osób LGBT ideologią. "To ideologia, która nie domaga się równouprawnienia, bo to równouprawnienie w Polsce istnieje. Nie ma żadnych przepisów, które ograniczałyby prawa tych ludzi. Natomiast ich ideologia domaga się afirmacji i przywilejów. Na to nie ma zgody" - twierdzi polityk.
?@WaszczykowskiW o ataku nożownika na parę LGBT w Warszawie: Jeśli w Łodzi chłopak z szalikiem Widzewa pojedzie na Polesie, które jest bastionem ŁKS, też może mu się stać krzywda
Polityk w obrzydliwy sposób komentuje atak nożownika na parę gejów w Warszawie. "Jeśli w Łodzi chłopak z szalikiem Widzewa pojedzie na Polesie, które jest bastionem zwolenników ŁKS, też może mu się stać krzywda".
➡️https://t.co/CgUxG2fZyT pic.twitter.com/CyQYrhwg50
(kb)
Wtorek, 28.05.2019 "W imię konstytucji" samorządowcy chcą Podkarpacia bez LGBT
Wtorek, 31.10.2017 Świeczka dla pana Piotra i dla Kacpra
Środa, 21.09.2016 Rabiej: Tusk zwolnił współpracownika, bo był gejem?
Wtorek, 05.01.2016 Marta Dymek: jedzenie może być nienormatywne
Niedziela, 08.06.2008 Parada Równości 2008
naukowych sprzed 20-30 lat. Pierwszy, z 1993, 'A linkage between DNA markers
on the X chromosome and male sexual orientation.' Hamer'a i wsp. w
prestiżowym czasopiśmie Science (Science, 261, 321-327) https://www.mun.ca/biology/scarr/Hamer_et_al_1993_Science(...)-321.pdf
podsumowywał badanie 114 rodzin, w których byli homoseksualiści. Okazało
się, że zwiększoną częstość występowania homoseksualizmu odnotowano wśród
ich wujkowie od strony matki oraz męskich kuzynów (ale nie wśród ich ojców
czy kuzynów ze strony ojca). Wskazywało to na związek cechy homoseksualności
z płcią w badanej grupie. Następnie z wspomnianej grupy 114 rodzin, wybrano
40 rodzin, w których było dwu braci gejów i nie było wskazówek na
przekazywanie tej cechy w sposób inny, niż w linii matczynej. W tej grupie
metodami genetyki molekularnej (analiza sprzężeń) wytypowano fragment
chromosomu X (słynne Xq28, nawet na koszulkach było drukowane) związany z
cechą homoseksualności męskiej (zastosowane kryteria były dość ścisłe,
dające w populacji ogólnej 2% osób homoseksualnych). Problemem była mała
grupa badana (40 rodzin) - dziś praca z n=40 nie miałaby szans na publikację
w liczącym się czasopiśmie. Dalsze badania tego regionu genomu nie
przyniosły jednak wyników jednoznacznych. Ostatnie duże badanie z 2019
(poniżej) nie potwierdziło sygnału z Xq23.
Druga praca, z 1998 (Pillard RC, Bailey JM. Human sexual orientation has a
heritable component. Hum Biol. 1998 Apr;70(2):347-65. PMID: 9549243; https://www.jstor.org/stable/41465642 przy pomocy cioci Ełbakjan można też
otworzyć), to artykuł przeglądowy, podsumowujący dostępne wyniki badania
odziedziczalności cechy homoseksualności. Były relacjonowane klasyczne
badania dziedziczenia cechy w rodzinach (bliźnięta jedno- i dwu jajowe,
rodzeństwo adoptowane itp). Wynikało z nich, że zgodność pomiędzy
bliźniętami jednojajowymi wynosiła od 25% do 100% (średnio w okolicach
50-60%). W oryginalnych badaniach Baileya i Pillarda spośród 56 par bliźniąt
jednojajowych 52% było par zgodnie homoseksualnych. Dla 54 par bliźniąt
dwujajowych ten procent wynosił tylko 22% (tak samo z innych badań Pillarda
dla braci nie będących bliźniakami). Dla bliźniaczek kobiet liczby te były
odpowiednio 48% i 16% (ale były też badania australijskich bliźniaczek,
które w ogóle nie wykazały zgodności ani miedzy jedno-, ani dwujajowymi bliźniaczkami; ale można to wyjaśnić).
W przypadku rodzeństwa adoptowanego (wspólne środowisko rodzinne, ale nie
geny) dla mężczyzn zgodność była na poziomie 11%, dla kobiet 6%.
Przekładając to na procent odziedziczalności (czyli wskaźnika mówiącego jak
rozkłada się wpływ środowiska i genów w populacji w przypadku danej cechy;
są to dość skomplikowane obliczenia) wyszło od 31% do 74% dla
homoseksualności męskiej, natomiast dla żeńskiej ok. 50% . Przy czym dodam:
szacując odziedziczalność wskazuje się na zmienność cechy, a nie samą cechę.
Zatem odziedziczalność równa np. 74% nie oznacza, że cecha zależy w 74% od
genów, a w 26% od środowiska, ale że tak rozkłada się wpływ środowiska i genów na
ZMIENNOŚĆ cechy obserwowanej w konkretnej populacji.
P&B rozważają szereg uwarunkowań, możliwego wpływu ukrytych czynników itd.
Ale wniosek o wpływie podłoża genetycznego na orientację seksualną jest bez
wątpienia silny i pewny. Wspiera go też niezależne od kultury, etniczności
itp zmiennych występowanie homoseksualności w populacjach ludzkich. Co
zapewne wskazuje na to, że cecha ta wykształciła się dawno w trakcie
ewolucyjnej przeszłości człowieka.
I wreszcie ostatnia praca, z 2019: Ganna A et al. (2019) - Large-scale GWAS
reveals insights into the genetic architecture of same-sex sexual behavior.
Science 365:eaat7693. https://science.sciencemag.org/content/365/6456/eaat7693
Te badania były jak na XXI wiek przystało wielkoskalowe. Miały też pewne
ograniczenie, gdyż de facto badano deklarowane przez uczestników
jednopłciowe zachowania seksualne (a nie szerzej: homoseksualność). W
pierwszej części analizowano grupę ok. 500.000 osób, których dane
zgromadzono w UK Biobank. Z tej grupy 4.1% mężczyzn i 2.8% kobiet
deklarowało, że miało/ ma jednopłciowe zachowania seksualne (same-sex behaviours). Wybrano następnie 106.979 par kuzynów, i okazało się że im bliżej byli spokrewnieni (kuzyni pierwszego stopnia lub bliżej) tym bardziej stopień zgodności zachowań seksualnych był większy.
Stosując różnego typu modele, wyliczono odziedziczalność (przypomnę: procent
zmienności cechy, który można przypisać czynnikom dziedzicznym) na 32.4%. Co
jest zasadniczo zgodne z zacytowanymi wcześniej badaniami nad bliźniętami.
Następnie starano się określić region(y) genomu związane z cechą
homoseksualności. Znów, grupa badana była duża, DNA od 408.995 osób z UK
Biobank oraz dodatkowo z firmy 23andMe (trochę inaczej definiowana cecha;
ogólnie 68.527 osób z czego 12.933 deklarujących zachowania seksualne
jednopłciowe). Przeprowadzono szereg analiz, m.in. zgodności dziedziczenia
różnych cech w tym i homoseksualności, sprawdzano jednorodność obu grup i
ich zgodność. co umożliwiło połączenie obu grup (477.522 osób, z czego
26.827 osób deklarujących seksualne zachowania jednopłciowe).
Metodami genomiki molekularnej zidentyfikowano następnie dwa warianty genomu
powiązane w sposób istotny statystycznie z homoseksualizmem (definiowanym
jak wyżej).
Gdy przeprowadzono analizę ze względu na płeć związek tych dwu wariantów się
zmniejszył, ale wykryto dodatkowe warianty genomu: dwa tylko dla mężczyzn
oraz jeden tylko dla kobiet. Ogółem tylko trzy z pośród pięciu wariantów
trzy spełniły ścisłe kryteria istotności statystycznej dla tego typu badań. Przy czym
ważna uwaga: to nie są warianty przyczynowo wpływające na konkretną cechę.
Ich wpływ jest widoczny w dużych grupach badanych. Metodami statystycznymi
można sprawdzić, że konkretny wariant jest częstszy w grupie badanej, w
porównaniu z kontrolną. Natomiast dla konkretnej osoby posiadanie lub nie
posiadanie wariantu nic konkretnego nie oznacza. I tak jest w przypadku
wariantów zidentyfikowanych w 2019 roku. Wszystkie one mają bardzo mały
wpływ na badaną cechę jednopłciowych zachowań seksualnych. Np. w grupie osób
z UK Biobank jeden w wspomnianych wariantów (dokładniej genotyp) występuje z
częstością o 0.4% większym w grupie mężczyzn wykazujących seksualne zachowania jednopłciowe.
Oczywiście wpływ tych wariantów się sumuje, dlatego mężczyzna posiadający
trzy lub cztery warianty będzie miał większą szansę być homoseksualistą.
Ale wspomniane pięć wariantów wyjaśnia łącznie ok. 1% zmienności cechy
jednopłciowych zachowań seksualnych w grupie badanej. Ogólnie,
odziedziczalność wszystkich wytypowanych w badaniach z 2019 wariantów
oszacowana została na od 8 do 25% (w zależności od metod szacowania,
przyjętych założeń itp).
Jakie jest przyczynowy związek wspomnianych wariantów z cechą
homoseksualności dokładnie nie wiadomo. Są wskazówki o powiązaniu np. z
gospodarką hormonalną czy łysieniem, ale to bardzo szerokie perspektywy...
Z badań tych wynika ważniejszy wniosek: mianowicie seksualne zachowania
jednopłciowe (szerzej homoseksualność) zależą (tak jak i inne złożone cechy
organizmu człowieka) od bardzo wielu wariantów, każdy osobno o bardzo
niewielkim wpływie na cechę. Na przykład wariantów wpływających na wzrostu
człowieka jest ponad 1000.
Że tak jest i w tym przypadku, wskazuje jeszcze jeden fakt, mianowicie
okazało się, że wpływ poszczególnych chromosomów na cechę homoseksualności
jest wprost proporcjonalny do wielkości konkretnego chromosomu (a więc
"pojemności" dla wariantów sekwencji). Co ciekawe zespół Dr Brendan Zietscha
nie potwierdził znaczenia regionu Xq23.
Podsumowując: zarówno wyniki z 1993, jak z 2019 choć wykorzystywał różne
techniki i diametralnie różne grupy badane miały wspólną wadę: nie
identyfikowały genetycznych czynników PRZYCZYNOWO związanych z cechą
homoseksualności (a jedynie markerowe warianty identyfikowane zarówno w
analizie sprzężeń [1993], jak analizie typu asocjacji w skali całego genomu,
GWAS [2019]). Wskazywały tylko, że w genomie w okolicach (bliższych lub
dalszych) zidentyfikowanych wariantów znajdują się najpewniej czynniki
wpływające przyczynowo (poprzez białka, czy funkcjonalne RNA, czy
architekturę 3D genomu) na badaną cechę. Ponadto w obu przypadkach
identyfikowano jedynie warianty silnie statystycznie wiązane z cechą badaną.
A jak wspomniałem takich czynników jest daleko więcej niż 5, i nie można ich
wykryć stosując wspomniane metody. Można będzie wykryć stosując
sekwencjonowanie całego genomu w grupach kilkuset tysięcznych i następnie
analizę przy pomocy uczenia maszynowego i innych zaawansowanych metod
bioinformatycznych.
Natomiast że podłoże genetyczne ma wpływ na cechę homoseksualności dowodzą
badania nad bliźniętami, rodzinami itd (badania odziedziczalności) - które
jednak nie mówią nic o konkretnych genach czy miejscach genomu. Wiemy, że
takie są, ale jeszcze ich nie poznaliśmy. Oczywiście należy pamiętać, ze
czynniki genetyczne wpływają na orientację seksualną, lecz jej nie
determinują. Nawet genetycznie jednakowe bliźnięta mogą mieć różne
preferencje seksualne. Niewiele wiadomo o przyczynach biologicznych tego
zjawiska.
Jak ktoś wchodzi na queer.pl to raczej jest to mało prawdopodobne, że będzie mieć takie wątpliwości.
Poznałam już tyle tęczowych osób powielających mity, że śmiem wątpić.
Jak ktoś wchodzi na queer.pl to raczej jest to mało prawdopodobne, że będzie mieć takie wątpliwości.
Albo troll, albo debil. W pierwszym przypadku dobrze wie, że pierdoli, ale się nie przyzna. W drugim i tak nie zrozumie.
Wiem, ale jeszcze ktoś przeczyta komentarz i będzie miał wątpliwości co to faktu biologicznego podłoża homoseksualizmu.
Albo troll, albo debil. W pierwszym przypadku dobrze wie, że pierdoli, ale się nie przyzna. W drugim i tak nie zrozumie.
Hahahahaha xD LOOOOL!
Debil. Wypierdalaj.
genetyk:
Genetycznie? Coś nowego odkryto? Jak do tej pory nie znaleziono żadnych dowodów na genetyczne uwarunkowanie orientacji i zachowań homoseksualnych. Chyba nie sądzisz, że mężczyzna, który w czasie odbywania kary więzienia podejmuje się seksu z kolegą spod celi, został zmanipulowany genetycznie? Homoseksualizm niemal nie występuje u kobiet w środowiskach wiejskich, a częstość jego występowania u mężczyzn jest też bardzo zależna od wpływów otoczenia. Kultura i proces socjalizacji ma udowodnioną rolę w wytwarzaniu się postawy homoseksualnej, czynniki genetyczne, jeśli istnieją, są tylko domniemane.
Domniemane są czynniki środowiska. Warunkowanie genetyczne tak jak w przypadku wielu innych kwestii zostały określone na długo przed wyizolowaniem genu z komórki. Na podstawie badań pokrewieństwa i prawdopodobieństwa wystąpienia danej cechy. I rośnie wraz z bliskością pokrewieństwa niezależnie czy są wychowani w tych samych środowiskach. Najlepiej pokazują to badania na bliźniętach jednojajowych.
Później dopiero doszły badania genetyczne. U ludzi seksualność jest najprawdopodobniej na różnych chromosomach co też dobrze tłumaczy biseksualizm i jego różny zakres.
W zwierząt o nieskomplikowanym genotypie konkretne geny zostały wyodrębnione. U muszek owocowych w ramach eksperymentu przeszczepiano ten konkretny gen aby sprawdzić i rzeczywiście zawsze muszka była homoseksualna. Nie miały znaczenia czynniki środowiska.
Co więcej są gatunki ryb (pewnie kojarzysz Nemo) u których naturalnym jest zmiana płci w czasie życia.
Są czynniki które wpływają na homoseksualizm, są to chormony w życiu płodowym. Tyle jeśli chodzi o czynniki determinujące.
Teraz przykład z więzieniem. U człowieka geny są porozrzucane po różnych chromosomach i mają różną ekspresję (wpływ na faktyczne cechy). Seksualność to pewien zakres. Gdy osoba biseksualna (która o tym nie wie) 70% na osoby ci przeciwnej, 30% na tej samej trafi do środowiska gdzie jedyne rozładowanie napięcia będzie możliwe z osobami tej samej płci takie kontakty będą normalne. Wiele osób nie jest świadomych swojej seksualności i często odrzucają i tłumią swoje homoseksualne skłonności.
Mógłbyś podać źródło swoich rewelacji? Jeśli chodzi o moje to konkretnych badań nie chce mi się szukać więc odsyłam do książki "Biologiczne podstawy zachowania" Kalata, która to książka była moim podręcznikiem w czasie studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Tam masz to bardzo dobrze opisane z wyjaśnieniem i źródłami w postaci wielu licznych badań naukowych. W nauce nie ma wątpliwości odnośnie biologicznych podstaw homoseksualizmu (genetycznego bądź prenatalnego, z tym że ten drugi to znacznie rzadsze zjawisko).