Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Wtorek, 02.02.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Dowód na orientację seksualną w postępowaniu sądowym - czy to możliwe? Pokłosie rozprawy z Kają Godek

Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)
Sądząc po cokolwiek specyficznym tytule, dzisiejszy wpis mógłby mieć charakter humorystyczny. Tak jednak nie będzie. Odnosimy się bowiem do wyroku sądowego, który zapadł w 2021 roku w stolicy sporego państwa w centrum Europy. W uzasadnieniu tego wyroku sąd wytknął powodom, że nie udowodnili swojej orientacji seksualnej, ponieważ nie powołali opinii z dowodu biegłego seksuologa. Nie przedstawili też zaświadczenia lekarskiego na tę okoliczność. Zastanowimy się więc dzisiaj, czy da się w ogóle przeprowadzić dowód na orientację seksualną. Czemu miałby on służyć i w jaki sposób go przeprowadzić.

Czego dotyczyła sprawa?

Postępowanie sądowe toczyło się w sprawie powództwa o ochronę dóbr osobistych, które grupa osób homo i biseksualnych skierowała przeciwko Kai Godek. Znana skąd inąd aktywistka twierdziła bowiem w jednym z programów telewizyjnych, że osoby homoseksualne są zboczone. Ponieważ polskie prawo karne nie chroni skutecznie przed homofobiczną mową nienawiści, osoby które poczuły się wypowiedziami Godek pokrzywdzone, zdecydowały się na skorzystanie z cywilnoprawnego powództwa o ochronę dóbr osobistych.

ZOBACZ TEŻ Sąd zdecydował, że Kaja Godek nie musi przepraszać za nazwanie osób LGBT "zboczeńcami"


O charakterze procesu cywilnego, opartego na zasadzie „kto dba ten ma”, pisałem szerzej tutaj, więc nie będę się powtarzał. Przypomnę tylko krótko, że to strony postępowania muszą udowadniać swoje racje zgodnie z rozkładem ciężaru dowodu. Sąd nikogo w tym zakresie nie powinien wyręczać. Powodowie powinni więc wykazać, że naruszono ich dobra osobiste, a pozwana, że do tego nie doszło. 

Jak doniosły media od prawa do lewa, Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo przeciwko Godek. O ile ten fakt mnie nieszczególnie dziwi, z powodów o których innym razem, o tyle jeden z fragmentów uzasadnienia wyroku odbił się szerokim echem w sieci i zasługuje na komentarz.

Czego nie udowodnili powodowie?

Ano zdaniem sądu swojej orientacji seksualnej. Poniżej cytat z uzasadnienia wyroku, opublikowany przez jednego z powodów, dra hab. Jakuba Urbanika, na jego facebookowej tablicy. 

“…w ocenie Sądu przynależność do grupy osób o orientacji homoseksualnej winna zostać wykazana poprzez przedłożenie opinii lub zaświadczenia lekarza seksuologa. W związku z powyższym Sąd przyjął, że żaden z powodów formalnie nie wykazał przynależności do zbiorowości osób o orientacji homoseksualnej. Powodowie nie wykazali w tym kierunku należytej inicjatywy dowodowej.”

Stanowisko to wzbudziło spore kontrowersje, ale też niemało rozbawienia. Wiele osób nie bez racji pytało, czy orientację heteroseksualną lub wiarę katolicką również należałoby udowodnić. Ewentualnie czy dowodowem na orientację homoseksualną może być legitymacja geja lub test z wiedzy o Madonnie. Żarty żartami, ale problem jak się okazuje ma też poważny wymiar praktyczny.


Czy są w ogóle sprawy w których potrzebny jest dowód na orientację seksualną?

Odpowiedź nie jest oczywista, ale jednak są. Niekiedy bowiem orientacja seksualna będzie miała istotne znaczenie dla postępowania. Będzie więc faktem, który należy jakoś wykazać. Przykładem mogą być sprawy dotyczące uchodźców, którzy występują o azyl w krajach Unii Europejskiej. Zdarza się, że uciekają oni z kraju ojczystego z powodu homofobicznych prześladowań. W oburzająco wielu państwach, homoseksualność lub kontakty jednopłciowe nadal są zabronione pod groźbą surowych kar, w tym więzienia lub śmierci. W takich przypadkach udzielenie azylu jest jak najbardziej konieczne i uzasadnione.

Podobna sytuacja może powstać na gruncie przepisów prawa pracy lub ustawy antydyskryminacyjnej, które wyraźnie zabraniają nierównego traktowania z powodu orientacji seksualnej. Wszędzie więc tam, gdzie orientacja seksualna staje się okolicznością faktyczną mającą znaczenie dla rozstrzygnięcia, a druga strona tę okoliczność kwestionuje, pojawi się formalna konieczność przedstawienia dowodu. 

Czy da się przeprowadzić dowód na orientację seksualną?

W mojej ocenie jest to ogólnie rzecz biorąc możliwe. Zasadniczym dowodem powinno być oświadczenie samej osoby zainteresowanej. Jeżeli powód twierdzi, że jest gejem, to zapewne tak jest. Jeśli pozostaje w związku z osobą tej samej płci, wypowiadał się na ten temat publicznie, dokonał coming outu. Wtedy orientacja seksualna jest moim zdaniem wykazana ponad wszelką wątpliwość. Na gruncie sprawy przeciwko Kai Godek brak było sensownych argumentów, żeby takie dowody uznać za niewystarczające.

Wsparcie

Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie

Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.

Zobacz jak wspomóc QUEER.PL


Problem pojawia się, gdy trzeba udowodnić orientację seksualną, a wiarygodność samego oświadczenia jest wątpliwa. Jeżeli nie ma przy tym innych „namacalnych” dowodów, takich jak np. historia związku, coming outu, mówienia o sobie, prześladowań na tle homofobicznym, to kwestia ta robi się mocno problematyczna.

Widać to zwłaszcza w sprawach uchodźczych. Niekiedy jest tak, że osoba wnioskująca o azyl twierdzi, iż jest homoseksualna i z tego powodu grozi jej niebezpieczeństwo. Pomysły na weryfikację tych twierdzeń były różne a w sprawie musiał ostatecznie wypowiedzieć się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Potwierdził on, że orientacja seksualna może podlegać dowodzeniu i oświadczenie osoby zainteresowanej nie zawsze będzie wystarczające. 

Co nie może być dowodem orientacji seksualnej? 

Na gruncie spraw rozpoznawanych przez Trybunał, urzędnicy imigracyjni rozmawiali z uchodźcami. Zadawali im pytania, które miały zweryfikować autentyczność deklarowanej orientacji. Ponieważ rozmowy te nie zadowoliły urzędników, zainteresowani uzyskaniem statusu uchodźcy proponowali inne dowody. Między innymi nagranie swojego homoseksualnego aktu seksualnego lub przejście testu na homoseksualność. Przypuszczalnie chodziło tu o test fallometryczny, mający badać reakcję na homo i heteroseksualną pornografię. Jego nazwa nie jest przypadkowa, przy czym takie takie testy serio stosowano np. w Czechach.

W wyroku z dnia 2 grudnia 2014 roku (C-148/13), Trybunał stanął na stanowisku, że żadne testy ani dowody z aktów seksualnych nie wchodzą w grę. Po pierwsze dlatego, że naruszają prawo wnioskodawców do poszanowania ich godności i intymności. Po drugie, akty seksualne same w sobie nie dowodzą niczyjej orientacji seksualnej. Jest to zresztą oczywiste. Wielu gejów z różnych powodów wchodzi w związki z kobietami. Nierzadko osoby heteroseksualne występują też w homoseksualnych filmach pornograficznych, co ma nawet swoją nazwę – gay for pay.

ZOBACZ TEŻ Czy outing jest legalny? Odpowiada Prawnik, Damian Ruhm


Trybunał nie był niestety szczególnie pomocny w zakresie odpowiedzi na pytanie, co takim dowodem może być. Ograniczył się do wskazania, że przesłuchanie wnioskodawcy powinno być prowadzone z poszanowaniem jego godności. Nie może przy tym obejmować szczegółów dotyczących praktyk seksualnych. Natomiast fakt, że wnioskodawca nie posiada wiedzy, którą stereotypowo osoba niehetero, zdaniem urzędników, powinna posiadać, nie jest sam w sobie dyskwalifikujący. 

Co z dowodem z opinii biegłego seksuologa?

Trybunał wypowiedział się wyraźnie jedynie w zakresie testów na orientację, nie precyzując bliżej o jakie testy chodzi. Na temat badań lekarskich wypowiedziała się jednak szerzej Rzecznik Generalna Trybunału Eleanor Sharpston w swojej opinii z dnia 17 lipca  2014 roku. Wskazuje ona, że homoseksualność nie jest schorzeniem i nie istnieje żadna uznana medyczna metoda badania orientacji seksualnej. W konsekwencji badania lekarskie nie mogą być wykorzystywane jako dowód na orientację seksualną. Naruszają ponadto prawo do prywatności i integralności osoby badanej.

Podzielając te zapatrywania uważam, że dowód z opinii biegłego seksuologa nie ma tu żadnego sensu. Po pierwsze, biegłych powołuje się tylko wtedy, kiedy rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych. Wiedzy fachowej, której sąd nie posiada. Stwierdzenie czyjejś orientacji seksualnej nie wymaga takiej wiedzy. Jeśli powód twierdzi, że jest gejem, dowodzi, że jest w związku z mężczyzną, to doprawdy nie jest potrzebna żadna wiedza tajemna, żeby przyznać jego oświadczeniu wiarę. Jest to kwestia ustaleń faktycznych, a od tych ustaleń jest sąd, nie biegli.

Po drugie, homo i biseksualność zostały dawien dawno wykreślone z listy chorób i zaburzeń. Nie ma zatem kryteriów diagnostycznych, na których biegły seksuolog miałby się oprzeć. Jak przypomina w swoim stanowisku Polskie Towarzystwo Seksuologiczne: „Orientacja heteroseksualna, homoseksualna i biseksualna są traktowane jako prawidłowe warianty rozwojowe seksualności człowieka.” Sąd Okręgowy w Warszawie nie mógł zatem sensownie wymagać opinii biegłego potwierdzającej orientację seksualną powodów. I tyle.

Artykuł został opublikowany na stronie dyskryminowani.pl

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (16)
monka2 bisiek roman-drobniewski upstairs_at_you biscuit21 dariuszuygmailcom aemstuz94 ns91 blackwolfie dave-kota
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (4)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
03.02.2021 0:20 SW
Orientacja siedzi w mózgu. Mogą dowieść to przecież badania obrazowe neurofunkcjonalne https://en.wikipedia.org/wiki/Functional_neuroimaging

np. to badanie ze światowego prestiżowego instytutu naukowego:

Department of Clinical Neuroscience, Karolinska Institutet

o gejach:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1129091/

o lesbijkach:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1570103/


Tożsamość płciowa też lokum ma w mózgu:
https://en.wikipedia.org/wiki/Neuroscience_of_sex_dif(...)ferences

Żeby zrozumieć moc dowodową obrazowania neurofunkcjonalnego trzeba mieć pojęcie o biologii molekularnej, psychiatrii, anatomii i fizjologii układu nerwowego.
cytuj zgłoś 0 0
DarkSideOfSoul
02.02.2021 21:14 DarkSideOfSoul (33)
Seksualność człowieka jest bardzo złożonym zjawiskiem i nie da się go sprowadzić do 2-3 pojęć. Homo bi hetero to są 2 skrajne i jeden środkowy punkt że spektrum w którym operuje człowiek. Lekkie odchylenia zdarzają się w ciągu życia na skutek różnych doświadczeń, ale raczej nie przechodzi ze skrajności w skrajność i raczej jest to stałe jednak udowodnić że jest się bardziej homo niż hetero uważam za nieco kuriozalne. Jeśli ktoś w danym etapie życia czuje się w danym punkcie spektrum to po prostu tam jest.

Tak sobie myślę, a gdyby odwrócić retorykę i zapytać osobę hetero jak by udowodniła swoją orientację w sądzie. Większość spojrzałaby jak na debila. To świetnie pokazuje jak duży problem w Polsce jest z prawem.
cytuj zgłoś 1 0
aemstuz94
02.02.2021 17:59 aemstuz94 (32) Łódź
Jeśli pozostaje w związku z osobą tej samej płci, wypowiadał się na ten temat publicznie, dokonał coming outu. Wtedy orientacja seksualna jest moim zdaniem wykazana ponad wszelką wątpliwość.

Nawet tutaj bym uważał. Był sobie kiedyś taki rosyjski duet piosenkarek, które udawały lesbijki dla popularności w czasach, kiedy w Rosji to jeszcze mogło popularności przysporzyć (bez konsekwencji). Choć oczywiście wiem, ze to marginalne przypadki,

Poza tym - świetny tekst. Oby więcej takich na queer.pl.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
02.02.2021 17:48 czarekz
Rzecz w tym, że z faszystami i religiantami nie wygra się w sądzie. Vide sprawa z Cameronem, oczywistym hochsztaplerem i homofobem. No, ale po 1989 roku wszystkie (dokładnie, na czele z SLD) rządy i oficjalne autorytety, pracowały na to, by pani Godek odgrywała dziś rolę rozgrywającej.

Mówiąc w skrócie i metaforycznie: nie chcieliście ewolucji PRL, no to macie Sanację bis. A Berezę Kartuską w niedalekiej przyszłości.

Jak tak dalej pójdzie.
cytuj zgłoś 2 2
Damian Ruhm
Autor
Damian Ruhm
Prawnik
Prawnik, aplikant radcowski w katowickiej kancelarii GW Legal Grabiec & Wójcik Spółka Partnerska Radców Prawnych. Członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Katowicach. Od 2012 roku związany z katowickim Stowarzyszeniem Tęczówka. Zajmuje się prawem medycznym i cywilnym oraz prawami osób LGBTQIA+, w szczególności sądowym ustaleniem płci i innymi problemami prawnymi osób trans.
dyskryminowani.pl
TAGIWięcej
azyl Dowód na orientację seksualną w postępowaniu sądowym Eleanor Sharpston Jakub Urbanik Kaja Godek mowa nienawiści ochrona dóbr osobistych orientacja seksualna Polska Polskie Towarzystwo Seksuologiczne postępowanie sądowe Prawo Sąd Okręgowy w Warszawie seksuolog Społeczeństwo Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej Warszawa
Powiązane
Obraz Piątek, 11.02.2022 Kaja Godek nazwała osoby LGBTQ+ "zboczeńcami" - Sąd Apelacyjny: jest to mowa nienawiści Obraz Czwartek, 11.02.2021 Godek po raz kolejny wygrywa w sądzie z osobami LGBT. Chodziło o słowa, że "geje chcą gwałcić dzieci" Obraz Piątek, 16.10.2020 Profesor prawa z UW pozywa Przemysława Czarnka za skandaliczne słowa nt. osób LGBT Obraz Środa, 27.05.2020 Godek: oskarżyciele nie udowodnili, że są gejami Obraz Wtorek, 26.05.2020 Godek: geje chcą adoptować dzieci żeby je molestować i gwałcić
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się