Obrońca Kai Godek - Hubert Kubik - domagał się umorzenia postępowania. "Żaden z oskarżycieli nie udowodnił, że jest homoseksualny" - argumentował adwokat cytowany przez OMZRiK. Powoływał się przy tym na słowa Jolanty Próchniewicz, psycholożki, którą podejrzewa się o prowadzenie w Poznaniu pseudoterapii konwersyjnej, mającą w założeniu "leczyć" z homoseksualności. Przypominamy, że Godek trafiła do sądu za zeszłoroczną wypowiedź, w której stwierdziła, że geje chcą "molestować i gwałcić" dzieci. Sąd umorzył postępowanie.
7 osób z pomocą Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożyło przeciwko niej prywatny akt oskarżenia. Teraz jak dowiadujemy się z facebookowych stron OMZRiK oraz samej pozwanej - obrońca Godek zawnioskował o umorzenie postępowania ponieważ... "Żaden z oskarżycieli nie udowodnił, że jest homoseksualny". Takie słowa padły z ust cytowanego przez OMZRiK adwokata Huberta Kubika.
Równocześnie Kubik stwierdził, że istnieje rozróżnienie pomiędzy gejem, a mężczyzną homoseksualnym. Powołał się przy tym na słowa doktorki psychologii Jolanty Próchniewicz z Poznania, która stwierdziła, że "Homoseksualizm to pociąg do osób tej same płci, a gejostwo jest zaakceptowaniem i realizacją tego pociągu". Próchniewicz doktorat obroniła na Wydziale Teologicznym. Pod koniec lutego bieżącego roku wokół jej postaci narosło wiele kontrowersji po tym jak poznańska Grupa Stonewall nagłośniła, że psycholożka starała się o dofinansowanie z miasta dla jednego ze swoich projektów - Wspierać osoby nieheteronormatywne.
Nie wiadomo na czym owo wsparcie w wykonaniu Próchniewicz miałoby polegać. Aktywistki i aktywiści podejrzewali, że może ona prowadzić pseudonaukową terapię konwersyjną mającą na celu zmianę orientacji seksualnej. Biorąc pod uwagę fragmenty niektórych artykułów jej autorstwa, w których nawiązując do marszów równości pisała - gromady homoseksualistów, biseksualistów, transeksualistów, transwestytów… Na razie nie ujawniają się pedofile, zoofile, nekrofile, sadyści, masochiści - ale nie łudźmy się, oni też tam są - podejrzenia te zdają się być zasadne.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Godek poinformowała w poście na swojej stronie, opatrzonym hasztagami "MuremZaGodek", "StopDewiacji", "StopPewnymLiterkom", że postanowienie sądu w sprawie ewentualnego umorzenia postępowania zostanie ogłoszone dzisiaj, 27 maja, o godzinie 15:45.
Niedługo po godzinie 16:00 na Facebooku Fundacji Życie i Rodzina pojawił się wpis, w którym poinformowano, że proces został umorzony. "Proces Kai Godek za słowa, że "geje chcą adoptować dzieci by je molestowac i gwałcić" umorzony! Skarżący nie udowodnili, że wypowiedź ich dotyczy (tj. że są gejami). (...) Postanowienie sądu jest krokiem na drodze do ograniczenia lewackiej agresji wobec obrońców życia i rodziny. Wygraliśmy z lgbt!!!!" - napisała administracja strony.
Pełnomocniczka oskarżycieli oraz prezes OMZRiK, Konrad Dulkowski, złożyli zażalenie od decyzji sądu. "Będziemy walczyć do końca. Jeśli będzie taka potrzeba, skończy się na skardze do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka" - zapowiedział cytowany przez "Gazetę Wyborczą" Dulkowski.
(pk)
Wtorek, 26.05.2020 Godek: geje chcą adoptować dzieci żeby je molestować i gwałcić
Środa, 06.05.2020 Rocznica śmierci transpłciowej aktywistki Milo Mazurkiewicz
Wtorek, 03.03.2020 Psycholożka z Poznania "leczy" homoseksualność
Piątek, 24.05.2019 Godek: geje chcą adoptować dzieci, bo chcą je molestować i gwałcić
Poniedziałek, 18.10.2010 Następcy Kapery
To przez kolano.
Jako znany PiSolog muszę Ciebie poprawić. Nie "nam", tylko "Jarkowi". Prawdziwie pełnia władzy jest dla szeregowego posła. Co prawda partia to Jarek, a Jarek to partia, ale gdyby chodziło o pełnię władzy dla nich, to oni by podejmowali jakieś decyzje. Decyzje podejmuje szeregowy poseł, a sejm, klub parlamentarny PiS, TK i rząd to atrapa.
Oddanie się pod Jarka oznacza, że w pełni mu ufasz. Ty nie masz myśleć. Od myślenia jest Jarek. Posłowie PiS nie raz pokazali, że nie czytają nawet projektów ustaw i nie wiedzą za czym głosują. Dostają instrukcje. Oni są tylko od wciskania guziczków.
Coś mu to myślenie nie idzie... xD
Jako znany PiSolog muszę Ciebie poprawić. Nie "nam", tylko "Jarkowi". Prawdziwie pełnia władzy jest dla szeregowego posła. Co prawda partia to Jarek, a Jarek to partia, ale gdyby chodziło o pełnię władzy dla nich, to oni by podejmowali jakieś decyzje. Decyzje podejmuje szeregowy poseł, a sejm, klub parlamentarny PiS, TK i rząd to atrapa.
Oddanie się pod Jarka oznacza, że w pełni mu ufasz. Ty nie masz myśleć. Od myślenia jest Jarek. Posłowie PiS nie raz pokazali, że nie czytają nawet projektów ustaw i nie wiedzą za czym głosują. Dostają instrukcje. Oni są tylko od wciskania guziczków.
Godek jest antyPiS, bo oni nie chcą zaostrzyć ustawy antyaborcyjnej. Po co PiS ma bronić Kaję?
Ale jest też antyhomo. W jednym można się ze sobą nie zgadzać a w innym wzajemnie popierać.
PiS toleruje tylko wiernych szeregowemu posłowi, albo takich których można przekupić. Godek prawdopodobnie szczerze wierzy w swoje poglądy, więc jest o wiele mniej sterowalna. W PiS trzeba wierzyć w Kaczyńskiego i jemu się oddać.
Jej, zgadzam się z Tobą, ale teraz jak powiedziałeś "oddać się Kaczyńskiemu" to wyobraziłem sobie jakiś Kult ArcyKaczora, co woła "Jarosław-Polskę-Zbaw Zawsze Dziewico, oddaję się Tobie" (xD) i "daj nam pełnię władzy, tam nam dopomóż Bóg" xD
W sumie to nie takie dalekie od rzeczywistości... xD
Godek jest antyPiS, bo oni nie chcą zaostrzyć ustawy antyaborcyjnej. Po co PiS ma bronić Kaję?
Ale jest też antyhomo. W jednym można się ze sobą nie zgadzać a w innym wzajemnie popierać.
PiS toleruje tylko wiernych szeregowemu posłowi, albo takich których można przekupić. Godek prawdopodobnie szczerze wierzy w swoje poglądy, więc jest o wiele mniej sterowalna. W PiS trzeba wierzyć w Kaczyńskiego i jemu się oddać.
Ależ nie przeczę, że to też ludzie i mają swoje życie, rodziny i kredyty.
SSmani też mieli swoje życie, rodziny, kredyty i tylko wykonywali rozkazy.
Niesmaczne porównanie.
Ależ nie przeczę, że to też ludzie i mają swoje życie, rodziny i kredyty.
SSmani też mieli swoje życie, rodziny, kredyty i tylko wykonywali rozkazy.
Pytanie do prawnika.
Na mój "chłopski" rozum pod idiotycznym pretekstem pozbawiono cała grupę społeczną prawnej ochrony przed zniesławieniem i pomówieniem.
Jak się do tego doda prawną ochronę uczuć religijnych to wychodzi ewidentna nierówność wobec prawa.
Godek jest antyPiS, bo oni nie chcą zaostrzyć ustawy antyaborcyjnej. Po co PiS ma bronić Kaję?
Ale jest też antyhomo. W jednym można się ze sobą nie zgadzać a w innym wzajemnie popierać.