Warszawski radny PiS Maciej Maciejowski będzie musiał przeprosić za stwierdzenie "homoseksualiści to zboczeńcy". Wydarzyło się to podczas dyskusji o religii w szkołach na jednej z sesji Rady Warszawy, gdzie Maciejowski stwierdził, że w Anglii trzeba było zamykać katolickie ośrodki adopcyjne, bo nie chciały przekazywać dzieci zboczeńcom. Zapytany przez radnych lewicy, kogo miał na myśli, odparł, że homoseksualistów. Tą wypowiedzią zajęła się komisja etyki Rady Warszawy, a sam zainteresowany przyznał już, że "nie chciał urazić kogokolwiek i jest mu przykro" oraz "zagalopował się w ferworze dyskusji".
Warszawski radny PiS Maciej Maciejowski będzie musiał przeprosić za stwierdzenie “homoseksualiści to zboczeńcy”. Wydarzyło się to podczas dyskusji o religii w szkołach na jednej z sesji Rady Warszawy, gdzie Maciejowski stwierdził, że w Anglii trzeba było zamykać katolickie ośrodki adopcyjne, bo nie chciały przekazywać dzieci zboczeńcom. Zapytany przez radnych lewicy, kogo miał na myśli, odparł, że homoseksualistów. Tą wypowiedzią zajęła się komisja etyki Rady Warszawy, a sam zainteresowany przyznał już, że “nie chciał urazić kogokolwiek i jest mu przykro” oraz “zagalopował się w ferworze dyskusji”.
To nie pierwsza sytuacja, gdy politycy samorządowego stopnia musieli przepraszać za homofobiczne wypowiedzi. Najsłynniejsza jest oczywiście historia dwóch poznańskich radnych PiS – Przemysława Aleksandrowicza i Jacka Tomczaka, którzy w listopadzie 2004 roku, gdy nie chcieli dopuścić do Marszu Równości w Poznaniu, zrównywali homoseksualizm z pedofilią, nekrofilią i zoofilią. Zapoczątkowało to głośną sprawę w sądzie wytoczoną przez cztery lesbijki i znaną pod tytułem “Nasza Sprawa”.
Przy okazji “sprawy Maciejowskiego” warto przypomnieć sobie inne wypowiedzi polityków z ostatnich dziesięciu lat za które nikt nie przeprosił, choć wszystkie są obraźliwe. Wszyscy oni są swoistymi następcami Kazimierza Kapery, wiceministra zdrowia w 1991 roku, który gdy nazwał homoseksualizm zboczeniem i przypisał mu winę za rozprzestrzenianie się epidemii AIDS, został zdymisjonowany przez ówczesnego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego.
Ryszard Czarnecki – 2001 Ryszard Czarnecki, ówczesny poseł AWS-ZChN (obecnie europoseł PiS), potępił w 2001 roku na konferencji prasowej wprowadzenie małżeństw gejowskich i lesbijskich w Holandii. Oświadczył, że będzie osobiście czuwał, aby “tego rodzaju Sodoma i Gomora w Polsce nie zafunkcjonowała”. Cytat za: “Polityka”, 14.04.2001
Zygmunt Wrzodak – 2002 Zygmunt Wrzodak, gdy był posłem Ligi Polskich Rodzin, odpowiadał w “Życiu Warszawy” czy politycy powinni ujawniać swój homoseksualizm: “Politycy jak najbardziej powinni się ujawniać. Niech ludzie widzą, na kogo głosują. W poprzednim parlamencie był klub homoseksualistów, działający w sposób tajny. Było tam około 15 posłów praktycznie ze wszystkich partii od SKL [Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe], wchodzącego w skład AWS, po Unię Wolności i SLD. Tworzyli bardzo silne lobby, które miało wpływ na władzę wykonawczą. Nie ujawnię jednak, kto tam był, bo nie mam na to papierów. W obecnym Sejmie jest mniej takich posłów, z moich obserwacji wynika, że 5-8 osób. Tacy dziwni ludzie kręcą się głównie w SLD, ale na razie nie słyszałem, by stworzyli lobby, jak w poprzednim parlamencie”. To bez wątpienia jedna z najbardziej kuriozalnych wypowiedzi, szkoda, że Wrzodak nie wyjaśnił w jaki sposób “klub homoseksualistów” wpływał na “władzę wykonawczą”, a przede wszystkim dlaczego mając tak sile wpływy nie wprowadził ustawy o związkach partnerskich. Cytat za: “Polityka”, 1.06.2002
Mirosław Styczeń – 2003 Mirosław Styczeń, polityk PiS-u, na jednym ze zjazdów partii tak przekonywał Marka Jurka i Artura Zawiszę, którzy przestrzegali przed akcesją Polski do Unii Europejskiej: “Też nie chcę żyć w społeczeństwie pedałów, lesbijek i burdeli. Ale czy odwrócimy te tendencje, jeśli nie będzie nas w Unii?”.
Cytat za: “Przegląd”, 2.02.2003
Anna Sobecka – 2003 Anna Sobecka (wówczas posłanka Ligi Polskich Rodzin i wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny), gdy pojawił się projekt Marii Szyszowskiej nt. legalizacji związków jednopłciowych, mówiła dla “Naszego Dziennika”: “Nie możemy się z tym zgodzić, ponieważ projekt legalizacji związków homoseksualnych jest sprzeczny z przykazaniami Bożymi i kościelnymi”. Cytat za: “Nasz Dziennik”, 19-20.07.2003.
Marek Jurek – 2003 W związku z tą samą sprawą Marek Jurek (wówczas poseł PiS-u) mówił, że projekt to antyspołeczna propozycja, podważająca ład prawno-moralny w Polsce: “Już 9 lat temu ostrzegałem, że legalizacja stowarzyszeń homoseksualnych wcześniej czy później doprowadzi do skrajnych roszczeń społecznych z ich strony”.
Cytat za: “Nasz Dziennik”, 19-20.07.2003.
Andrzej Lepper – 2003 Także Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony, a wówczas także poseł, był przeciwny projektowi Szyszkowskiej: “Jesteśmy przeciwni legalizacji związków i dlatego będzie u nas głosowanie na 'nie'. Będzie też dyscyplina partyjna w tym głosowaniu”. Cytat za: “Przegląd”, 21.12.2003.
Jan Rokita – 2003 Wreszcie stosunek do projektu Szyszowskiej Jana Rokity, wtedy przedstawianego jako “lider Platformy Obywatelskiej”: “Po pierwsze w konstytucji jest zapisane, iż małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety. Po drugie, zdrowy rozsądek. Po trzecie, silna tradycja i przekonanie większości społeczeństwa. Homoseksualiści nie są u nas prześladowani, wolno im być ze sobą, ale żądanie zawierania małżeństw, adoptowania dzieci itd. jest całkiem nieuzasadnione. Nie mam żadnej wątpliwości, że PO będzie temu wnioskowi przeciwna”.
Cytat za: “Przegląd”, 21.12.2003.
Wojciech Wierzejski – 2004 Jako wicemarszałek województwa mazowieckiego i polityk LPR Wojciech Wierzejski zasłynął z tego, że odmówił podawania ręki gejom, a w wywiadzie dla “Metra” mówił: “Homoseksualizm jest przez nas traktowany jako pewna dolegliwość, objaw zaburzenia. Przeczytałem ostatnio świetny wywiad z prof. Bogusławem Wolniewiczem, który powiedział, że to jak garb, rzecz wstydliwa. Trudno z tym walczyć, ale osoby, które coś takiego posiadają, niech się nie szczycą, że są w jakiś sposób ułomne. To ludzie, którzy potrzebują troskliwej opieki”. Cytat za: ”Metro”, 3.06.2004.
Zbigniew Religa – 2004 Jako senator Bloku Senat 2001 Zbigniew Religa głosował przeciwko ustawie o związkach partnerskich. W wywiadzie dla “Gazety Wyborczej” tak to uzasadniał: “Sankcjonowanie zainteresowania płciowych, które w naszej kulturze sprzeczne są z tradycją, a w dodatku potwierdzanie tego w formie ustawy byłoby moim zdaniem rzeczą niewłaściwą. Podobnie myślę o dawaniu związkom homoseksualnym uprawnień, które stawiałyby je prawnie na równi z małżeństwem – ja tego po prostu nie mogę zaakceptować”. Dodawał także: “Z punktu widzenia biologii i fizjologii zdecydowanie za normę trzeba uznać związek między kobietą a mężczyzną. Wystarczy wziąć pod uwagę naturalne dla wszystkich stworzeń dążenie do zachowania gatunku – nie da się tego zrobić w związkach homoseksualnych. Podobnie większa zapadalność na różne choroby świadczy na niekorzyść tych związków – nawet jeśli nie zawsze ma ona bezpośredni związek z zachowaniami homoseksualnymi, to wynika np. z częstszej dla osób o takich zapatrywaniach rozwiązłości”. To bez wątpienia wypowiedź kompromitująca, szczególnie w ustach lekarza.
Cytaty za: “Gazeta Wyborcza”, 6.12.2004.
Leszek Miller – 2007 Zapytany podczas debaty przez Romana Giertycha czy zgadza się na “małżeństwa homoseksualne”, były premier i przewodniczący SLD powiedział: “Dla mnie – lewicowego konserwatysty – normalna rodzina z ojcem i matką jest o wiele bliższa”.
Cytat za: “Gazeta Wyborcza”, 16.10.2007
Bartosz Arłukowicz – 2010 Poseł SLD mówił na wiecu: “Geje w Polsce zazwyczaj prowadzą świetnie prosperujące przedsiębiorstwa i są wyborcami PO. Rozróżniłbym prawdziwy problem gejów od homoseksualnych bojówek, które żądają specjalnych praw”.
Cytat za: “Przekrój”, 2.02.2010
Michał Kamiński – 2000 Na na koniec warto sobie przypomnieć słowa Michała Kamińskiego, wówczas posła AWS, którego wypowiedź o “pedałach” dziewięć lat później bardzo mu zaszkodziło i uniemożliwiło zostanie jednym z wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego.
Oczywiście nie są to wszystkie wypowiedzi, jakie można przywołać w takim zestawieniu. Nie ma tu najsłynniejszych przykładów mowy nienawiści, to raczej tzw. drugi rząd, parlamentarzyści, którzy na szczęście nie grają w polskiej polityce “pierwszych skrzypiec”, większość z ich jest zupełnie zapomniana.
W komentarzach wpisujcie inne homofobiczne wypowiedzi polityków, które Wam najbardziej zapadły w pamięć.
W sumie to zawsze tak będzie! =) Osobiście lata mi to co o Nas mówią, znamy swoje wartości, a takie "obrażanie" nie powinno na Nas wpływać negatywnie :-)
skoro nie ma w Polsce siły politycznej odnoszącej się z sympatią do ludzi LGBT, to może wprowadźmy takie osoby do parlamentu? Podobno jest nas od 5 do 10 proc. Doliczając do tego osoby sympatyzujące z nami, przy uwzględnieniu frekwencji wyborczej zwykle wynoszącej nawet mniej niż 50 proc ogółu - czy nie byłoby szansy na parę miejsc w parlamecie dla "tęczowego komitetu wyborczego"? :-)
z tych przedstawionych tylko część wypowiedzi jest faktycznie obraźliwa. taka posłanka Sobecka nic złego w gruncie rzeczy nie powiedziała, wyraziła swój pogląd tylko. i do tego ma prawo w końcu. podobnie wypowiedź Leppera jest tylko manifestacją jego opinii i nie zawiera żadnych cech obraźliwych. do czego to doszło, że bronię takich ludzi, ale nie można odmówić ludziom prawa do posiadania własnych poglądów, choćbyśmy się z nimi nie zgadzali.
W sumie najbardziej dziwi wypowiedź Arłukowicza i nieżyjącego już Religi. Do zaakceptowania jest tylko wypowiedź Millera - nawet z epitetem "normalna" (czyli zgodna z kulturową normą) w odniesieniu do rodziny hetero. Póki co normy mamy w Polsce, jakie mamy, więc rzeczywiście rodzina z dwoma ojcami lub dwiema matkami jest tutaj "nienormalna" (a szkoda). Cała reszta to już politycy z rodzaju "pożal się Boże - kto na nich w ogóle głosuje?", więc zdziwienia nie ma.
w sumie częściowo też jestem homofobem, bo przeraża mnie stopień społecznej świadomości tego środowiska. i naprawdę dobrze, że żaden z tych polityków nie czyta wypowiedzi na branżowych forach bo miałby silną dawkę argumentów ;). na razie są śmieszne, bo wszystkie można sprowadzić do zdania "tak, bo tak" albo "nie, bo nie", religijnych uprzedzeń i nienaukowych fobii. to wszystko jest oczywistą tautologią i nikt rozsądny nie potraktuje tego na poważnie.
zresztą ten artykuł pokazuje pewną furię środowiska, każdego kto powie cokolwiek niepasującego czy niepodobającego się, zostałby zjedzony. to na szczęście nie grozi, bo sporo tu wegetarian ;) stricte homofobiczna wypowiedź to taka która obraża i poniża czy narusza pewien demokratyczny porządek. nie wszystkie cytowane takie były. myślę np. że w wypowiedzi posła wrzodaka jest sporo racji- nie wierzę, że posłowie który są gejami, nie wiedzą o sobie nawzajem i nie utrzymują towarzyskich kontaktów ;) to prawie jak na studiach - ciągle się z kimś pracuje: w komisjach, na głosowaniach, konferencjach, często niemiłosiernie nudnych, przez 4 lata spędza się mnóstwo czasu z tymi samymi ludźmi. a świat jest mały ;)
Dlaczego znalazła się tu wypowiedź Arłukowicza? Trochę tak jest, że widać tylko największych aktywistów, którzy czasami przesadzają upatrując się we wszystkim homofobii. Jest na pewno równie duża grupa, która sobie po prostu żyje, jest, i nie absorbuje się z różnych powodów sprawą związków,adopcji czy dyskryminacji. Może wspiera te postulaty, ale nie wojuje. Jest w tym co mówi trochę prawdy, choć ubranej w proste słowa.
Z jednej strony masz rację, że niekoniecznie każdą wypowiedź trzeba traktować jako homofobiczną. Ale z drugiej strony sformułowanie o "bojówkach, które żądają specjalnych praw" pokazuje zupełne niezrozumienie problemu, bo przecież nie żądamy specjalnych praw, tylko ich zbliżenia z prawami par heteroseksualnych. I jest o tyle szkodliwe, że dla przeciętnego zjadacza chleba będzie znakiem, że my żądamy czegoś więcej niż ma zwykły obywatel.
Osobiście lata mi to co o Nas mówią, znamy swoje wartości, a takie "obrażanie" nie powinno na Nas wpływać negatywnie :-)
zresztą ten artykuł pokazuje pewną furię środowiska, każdego kto powie cokolwiek niepasującego czy niepodobającego się, zostałby zjedzony. to na szczęście nie grozi, bo sporo tu wegetarian ;)
stricte homofobiczna wypowiedź to taka która obraża i poniża czy narusza pewien demokratyczny porządek. nie wszystkie cytowane takie były. myślę np. że w wypowiedzi posła wrzodaka jest sporo racji- nie wierzę, że posłowie który są gejami, nie wiedzą o sobie nawzajem i nie utrzymują towarzyskich kontaktów ;) to prawie jak na studiach - ciągle się z kimś pracuje: w komisjach, na głosowaniach, konferencjach, często niemiłosiernie nudnych, przez 4 lata spędza się mnóstwo czasu z tymi samymi ludźmi. a świat jest mały ;)
Z jednej strony masz rację, że niekoniecznie każdą wypowiedź trzeba traktować jako homofobiczną. Ale z drugiej strony sformułowanie o "bojówkach, które żądają specjalnych praw" pokazuje zupełne niezrozumienie problemu, bo przecież nie żądamy specjalnych praw, tylko ich zbliżenia z prawami par heteroseksualnych. I jest o tyle szkodliwe, że dla przeciętnego zjadacza chleba będzie znakiem, że my żądamy czegoś więcej niż ma zwykły obywatel.
Racja :-)